Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Jak dalej żyć – panie wicepremierze?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Opera mydlana pod tytułem: „Konflikt w Zjednoczonej Prawicy” doszła do momentu, w którym trzej „liderzy” ogłosili światu zawarcie pokoju. Wyborcy w Polsce spełniają rolę dekoracyjną – oddają głos na partię!

Jak dalej żyć – panie wicepremierze?

Opera mydlana pod tytułem: „Konflikt w Zjednoczonej Prawicy” doszła do momentu, w którym trzej „liderzy”
ogłosili światu zawarcie pokoju.
Jarosław Kaczyński – musiał zrezygnować z zamiaru wyrzucenia Ziobry i ukarania Gowina za niesubordynację,
a obaj frakcjoniści uzyskali obietnicę wpisania na listy wyborcze swoich ludzi,
co w naszym systemie wyborczym, przy stabilnym poparciu danej partii daje gwarancję,
że w przyszłym Sejmie znajdą się ci, którzy dzisiaj w nim zasiadają.

Wyborcy w Polsce spełniają rolę bardziej dekoracyjną – oddają głos na daną partię – ale o tym kto tam zostaje posłem decyduje Wódz układając wyborcze listy.
W tym przypadku Prezes Kaczyński obiecał, że wpisze i Ziobrę i Gowina co usunęło – przynajmniej na chwilę - powód konfliktu.

Przyczyną zamieszania w Zjednoczonej Prawicy był bunt obu frakcjonistów przeciwko decyzjom Wodza.
Najpierw Gowin sprzeciwił się przeprowadzeniu korespondencyjnych wyborów w maju, potem Ziobro,
zarządził głosowanie przeciwko „piątce dla zwierząt” Kaczyńskiego.
Tym samym Ziobro okazał się „złym człowiekiem”, a w ogóle – jak stwierdził szef klubu PiS –
Ryszard Terlecki – „pewnym ludziom chodzi tylko o stanowiska” i otoczenie Prezesa postanowiło...
pokazać niesfornym sojusznikom „kto tu rządzi”.

Prezes zarządził konflikt, w którym grożono „małym partyjkom” zerwaniem koalicji czyli nie wpisaniem ich kandydatów na listy przy najbliższych wyborach.
Okazało się jednak, że posłowie Ziobry stali murem za swoim przywódcą, podobnie jak gowinowcy
i Prezes został zmuszony do zawarcia kompromisu.

Bez posłów Solidarnej Polski i Porozumienia – PiS straciłby większość w Sejmie i groziło powtórzenie
sytuacji z 2007 r. kiedy Jarosław Kaczyński postanowił skonsumować ówczesne „przystawki” – Leppera i Giertycha, zerwał koalicję i sromotnie przegrał przyspieszone wybory.
Na takie szaleństwo nie chcieli się zgodzić sami posłowie PiS, którzy co prawda słuchają Naczelnika,
ale nie do tego stopnia, żeby zrezygnować z poselskich diet.

W ramach zawartego porozumienia Jarosław Kaczyński wchodzi do rządu jako wicepremier -
Prezes ma jako nadzorować resort Ziobry.

Jednak takie rozwiązanie jest dziwactwem ustrojowym. Kaczyński jest liderem partii rządzącej
i to on kształtuje politykę obozu rządzącego.
Jako wicepremier będzie miał w rządzie pozycję naczelną nie tylko wobec Ziobry, ale też wobec Morawieckiego, który zostanie sprowadzony do roli figuranta i pozbawiony resztek swobody.
Z wicepremierem Kaczyńskim nie będzie miał nic kompletnie do powiedzenia.

Żaden plantator nie zaczepi Morawieckiego fundamentalnym pytaniem: „Jak żyć panie premierze?”
Bo wiadomo, że właściwym adresatem do pytań egzystencjalnych jest sam Prezes.
Wszak to on sam potrafi powiedzieć którzy ludzie to źli ludzie, a którzy to „dobre”.

Kaczyński w rządzie ma kontrolować Ziobrę jednak w istocie osłabi bardziej pozycję Morawieckiego,
którego ponoć wyznaczył na swego następcę i który z Ziobrą jest w ostrym konflikcie.
To rozwiązanie raczej wygląda na rozejm niż na trwały pokój, wszak ambicje Zbyszka nie znikną.

Kwestie personalne, z którymi szamocze się Prezes, są ważne ale nie mniej istotne jest pytanie:
co stanie się z fatalną ustawą o ochronie zwierząt.
Kaczyński wysuwając ten - z nikim nie konsultowany - szalony projekt, narzucając błyskawiczny tryb przyjęcia wątpliwej ustawy zraził do siebie wieś, która poczuła, że została przez PiS zdradzona.

Nie chodzi tu bowiem tylko o hodowle norek. Ustawa bije w liczne sektory rolnictwa powiązane z fermami,
bije w hodowców drobiu i producentów wołowiny. Jak z tej sytuacji zamierza wybrnąć PiS?

Zdaje się, że wreszcie Prezydent Duda będzie mógł się popisać niezależnością i uratuje sytuację wetując... 
fatalną ustawę.
Co jednak zrobią posłowie PiS, którzy dostaną partyjny rozkaz głosowania razem z Lewicą?

Zaryzykują nieposłuszeństwo wobec Wodza i utratę poselskiego mandatu w najbliższych wyborach czy też przyłączą się do buntowników?

Zobaczymy już wkrótce.

Janusz Sanocki - Poseł VIII Kadencji Sejmu RP  

KOMENTARZE

  • "Co jednak...
    ---------------
    zrobią posłowie PiS, którzy dostaną partyjny rozkaz głosowania razem z Lewicą?"
    ---------------
    Magdalenkowa ferajna - co to tam na stole - jak gdyby nigdy nic - menora sobie stała - to monolit. Być może zadyma z "futerkami" była po to aby wzmocnić PSL aby ten nie odszedł w niebyt. Ponadto jądro magdalenkowej ferajny stanowi SLD (stare żymokomuchy) i prawdopodobnie - odchodzą gabinetowe knucia w ferajnie - jakby tu wprowadzić SLD w następnej kadencji w ławy sejmowe - i to w imponującej ilości. Spedalanie sierot po Polsce w atrapie Polski włącznie z dziećmi od przedszkolach - nie może czekać!
    Wniosek?
    Mam wrażenie, że Autor tak do końca nie zdaje sobie sprawy - co to jest tzw. demonkratura i kto nią zawiaduje.
  • Rozwalenie PISu to zwycięstwo LGBT
    i nie tylko LGBT ale i prywatyzatorów Warszawskich kamienic, germanizacji i banderyzacji oraz..judaizacji Polskich miast.. to spychanie POlaków w kierunku dołów społecznych w kierunku taniej siły roboczej pozbawionej własnej tożsamości (zakazanej wręcz tożsamości).
    To radykalne przyspieszenie tych procesów.
  • @Oscar 08:59:28
    Widocznym celem tzw opozycji jest Polska obywatelska a nie Polska Polaków.
    Polak stanie się niedługo terminem zakazanym, nacjonalistycznym faszystowskim.. w ramach nowomowy a może i prawa..dopuszczone będzie wyłącznie pojęcia obywatela..
    To analogia do zdegenerowanej filozofii LGBT gdzie mężczyzna i kobieta to terminy "seksistowskie" źle widziane ..

    PIS może nieudolnie ale jednak z tym jakoś walczy..
    Lepszy PIS niż dyktatura LGBT ..(ale nie dyktatura KK czy innego Rydzyka)
  • @Oscar 08:59:28
    Że niby PO jest bardziej "banderowskie i żydowskie" od PiS-u?
    Nie ośmieszaj się!
    Są przecież jakieś granice przyzwoitości.
  • @Oscar 08:59:28
    Akurat to za czasów rządów PiSu, kręgi zboczeńców dostały potężnego kopa w górę. Stały się wręcz popularne w pozytywnym sensie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930