Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
181 postów 1 komentarz

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Wybory: Nie ma karetek? Zawieźcie pacjentów cysterną.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska kampania wyborcza do parlamentu to karykatura demokracji nie mająca nic wspólnego z racjonalną walorów kandydata. Wyboru dokonał wcześniej - ten czy ów prezes Partii ustalając listę „jedynek”, a wyborcy mają tylko potwierdzić decyzję Prezesa.

Wybory... Parlamentarne: Nie ma karetek? Zawieźcie pacjentów cysterną.

Pacjent przywieziony karetką do szpitala klinicznego we Wrocławiu czekał 8 godzin na przyjęcie.
Nie było miejsca więc trzymano go kilka godzin w karetce.
Nic mu się co prawda nie stało, ale być może w tym czasie jakiś inny pacjent musiał czekać, albo dyspozytor wzywał karetkę z jakiejś oddali.
No trudno! Są określone trudności, moce przerobowe państwa polskiego zostały skierowane na inny odcinek.

Konkretnie na odcinek wyborczy gdzie trwa gorączkowa walka o to kto będzie obsadzał po 13 października te wszystkie spółki, fundusze i agencje.
Wiadomo jak ciężka tam praca dla Narodu trwa w tych agencjach, funduszach i spółkach skarbu państwa.
I jak bardzo trzeba się starać, żeby to nie „tamci”, a „my” decydowali o tym kogo tam posadzić i dać mu tę
nędzną pensyjkę w wysokości 15 krotności średniej krajowej.
Ale wiadomo, że służba dla Narodu nie jest łatwa i trzeba zrobić wszystko, żeby to nie „uny”, a „my” te
zadania wykonywali.

W ramach tych gorączkowych starań z banerów powieszonych na każdym wolnym kawałku płotu, gapią się na biednych Polaków setki gęb jakichś ludzi.
Jedni nieogoleni, inni odwrotnie wypucowani w fotoszopie.
Ale jest ich legion i żaden wyborca oczywiście nie jest w stanie dokonać wśród tych postaci, obrazków i zdjęć żadnego racjonalnego wyboru.
No bo co ma wybrać nieogolonego Kowalskiego czy wyraźnie zblazowanego Nowaka?
A może ślicznie wymalowaną Wiśniewską?

Wszystkie nazwiska wymienione przeze mnie są – ma się rozumieć – przypadkowe, bo nie chodzi mi o to, żeby jeszcze dokuczać tym nieszczęsnym ludziom co to wywiesili swoje twarze na płotach niczym oferty towarzyskie.
Założeniem demokracji jest, że Lud dokonuje wyboru ludzi najlepszych, kompetentnych, uczciwych, sprawnych.
Co to ma wspólnego z zarzuceniem przestrzeni reklamowej tysiącem reklam pań i panów?
Co wyborca ma oceniać? Szminkę?

Nic to z jakimś rozumem wspólnego nie ma i w normalnej demokracji takiej banerowej kampanii wyborczej po prostu się nie prowadzi.

W niewielkim angielskim okręgu wyborczym, liczącym ok. 90 tys. mieszkańców - kandydat chodzi od drzwi do drzwi (door to door), rozmawia z ludźmi, którzy zresztą go doskonale znają bo jeśli był posłem - to całą kadencję co sobotę (tak, tak co sobotę) przyjmował ludzi w swoim biurze poselskim.
A jeśli nie był posłem, to pracował dla społeczności lokalnej w jakimś stowarzyszeniu czy działając charytatywnie i to dopiero upoważnia go do wystartowania w wyborach do parlamentu.

A nie, że prezes wpisał go na listę wśród setek innych, a kolega ma agencję reklamową i wydrukował mu setkę banerów. 

Polska kampania wyborcza do parlamentu to karykatura demokracji nie mająca nic wspólnego z racjonalną oceną kandydata, jego walorów.
Nie tego zresztą „system” oczekuje od obywatela.

Wyboru dokonał wszak wcześniej ten czy ów prezes ustalając listę kandydatów „jedynek” i reszty, a wyborcy mają tylko rytualnie w dzień wyborów pójść do lokalu i dać głos.
Żeby jednak tegoż wyborcę jakoś zachęcić czy zmusić do uczestnictwa w tym obrzędzie, trzeba go odpowiednio zmotywować. Za czasów „pierwszej komuny” za nie uczestnictwo w rytuale głosowania groziły szykany. Teraz to nie wchodzi w rachubę więc trzeba jakoś wyborców podszczuć. Z jednej strony szczuje więc opozycja, a z drugiej partia rządząca.
Opozycja swego czasu jeździła wywieszała tablice hańby pokazujące bodaj zarobki ministrów czy nominacje partyjnych kolesi rządu. Teraz w odwecie partia rządząca wysłała w kraj „cysterny hańby” pokazujące ile pieniędzy rzekomo nie wpłynęło do budżetu za rządów poprzedników, na skutek oszustw vatowskich. I tak jeździ te kilkadziesiąt cystern po Polsce co oczywiście znakomicie podniesie jakość wybranych posłów. W tym samym czasie pacjenci narzekają na brak karetek, które stoją przed szpitalami, bo na ooddziałach brakuje miejsc. Nie ma karetek? Co za problem? Po wyborach – jak się zwolnią cysterny zaczną chyba podwozić pacjentów cysternami. Owiniętych w banery powborcze.
Janusz Sanocki - Poseł
 

KOMENTARZE

  • Noooo!
    "Nic to z jakimś rozumem wspólnego nie ma i w normalnej demokracji takiej banerowej kampanii wyborczej po prostu się nie prowadzi."
    ----------------------------
    Normalna demonkratura? Nie ma czegoś takiego - ponieważ ową, tzw. demonkraturę wymyślono dla ludzi w Piekle i oparto ją na wrodzonych ułomnościach ludzkich. Ponadto ową, tzw. demonkraturą zawiaduje od A - do Z czarci pomiot - bo takie było z góry założenie co do owej, tzw. demonkratury.
    Wniosek?
    Co uczyniono ze sztandarowej tzw. demonkratury za wielką wodą - pytam oczywiście retorycznie?
  • Nie ma kareterk z lakarzami, bo brak lekarzy
    nie ma karetek w ogóle, bo na SORach trwa strajk włoski, którego nikt nie chce zauważyć.

    A wybory są, jakie są, bo od zawsze w sejmie zasiadały mendy, głosujące za ustawami, których w ogóle nie rozumieją.
  • Przypominam wszystkim, że jest to martwe konto, autor nie czyta uwag
    bo normalny człowiek nie zdzierżyłby bez odpowiedzi uwag, jakie pod jego tekstem padają!
  • Można tak bez końca, tzn. do końca świata
    unaoczniać, przedstawiać, wykazywać, udowadniać itp. czym jest demokracja i konstruktywną alternatywę...

    https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019-fakty/najnowsze/news-88-komitetow-w-wyborach-do-sejmu-i-senatu-ogolnopolskich-jes,nId,3185442 | Środa, 4 września 2019 r.
    88 komitetów w wyborach do Sejmu i Senatu. Ogólnopolskich jest mniej niż 4 lata temu
    57 z nich to komitety wyborców, 30 to komitety partii politycznych, a jeden - Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni - jest komitetem koalicyjnym.

    Tylko pięć komitetów - jak podaje PKW - zarejestrowało listy co najmniej w połowie okręgów wyborczych, co - zgodnie z Kodeksem wyborczym - oznacza, że mogą wystawić kandydatów w całej Polsce.

    W poprzednich wyborach parlamentarnych takich komitetów zarejestrowano osiem, a były to: Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe, Platforma Obywatelska RP, Kukiz'15, Nowoczesna Ryszarda Petru, KORWiN, Partia Razem i Zjednoczona Lewica, pod której szyldem startowali: Sojusz Lewicy Demokratycznej, Twój Ruch, Polska Partia Socjalistyczna, Unia Pracy i Zieloni.

    [88 - 5 = 83 komitety odpadły [Bo to nie jakość kandydatów, wyborców, tylko ilość podpisów się liczy...]. - red.]\


    Czym różni się wartość 1-go głosu od miliona głosów, takiej argumentacji, że np. Ziemia jest płaska…
    Czym różni się 1-den niekompetentny wyborca od 1 mln niekompetentnych wyborców...
    Czym różni się 1-den niekompetentny poseł od 1 mln niekompetentnych posłów...
    Czyli: Czym różni się 1-den niekompetentny głos od 1 mln niekompetentnych głosów...
    Tym, że jego czas i koszt obsługi jest o rzędy wielkości mniejszy (bo masy wszechstronnie emocjonalnie (Np. : Chyba nie jesteś głupi/nienormalny/faszystą/komunistą…) uzasadnią, zabezpieczą, utrwalą swój punkt widzenia. Będą się tym zajmować media, szkolnictwo). Oraz tym, że jedną osobę można o rzędy wielkości szybciej i taniej przekonać do czegoś pozytywnego.


    Udział w wyborach i tzw. wyborach niekompetentnych mas powinien być zerowy (a nie jak największy...)!
    PS
    Chyba, że celem wyborów jest wybieranie osobników niekompetentnych, szkodliwych; realizowanie destrukcji...

    Nie ma znaczenia jak niekompetentni ludzie dostaną się do Sejmu (w tym np. kto niekompetentny, ilu niekompetentnych ludzi ich wybierze)…
    Nie ma znaczenia jak dużo ludzi coś przegłosuje, jaki to będzie odsetek głosujących, bo nie ma to przełożenia na pozytywną wartość takiej argumentacji, na niezależność, bezstronność, kompetentność, etyczność, odpowiedzialność, w tym dalekowzroczność itp.

    W demokracji:
    Populistę, destrukcjonistę poprą, na swoją zgubę, miliony...
    Konstruktywistę, na swoją stratę, nie poprze nikt...

    Nie mam racji, chcę, świadomie czy nieświadomie, źle, ale za to mam podpisy...
    Mam całościowo wykazaną, udowodnioną rację, konstruktywną propozycję, ale nie mam podpisów...

    ILUZJA DEMOKRACJI, NEOLIBERALIZM I PROPAGANDA CZYLI DLACZEGO OWCE MILCZĄ?
    https://www.youtube.com/watch?v=NkvYxVrsvzM | 7 wrz 2019


    ___________________
    Konstruktywną alternatywę, takie rozwiązania przedstawiłem w swoich materiałach
  • @interesariusz z PL 08:48:16
    Wszystko prawda. Nie nazywaj tylko tej farsy wyborami. To tylko tak jak za PRL oddanie głosu. Ci co mają być w sejmie już od chwili przyklepania przez prezesów partii list wyborczych mogą spokojnie opijać swoje stanowisko.
  • @Redaktor1966 17:16:46
    czy aby nie mylisz populisty z demagogiem?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031