Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
181 postów 1 komentarz

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

W Polsce nie ma demokracji.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

System wyborczy najważniejsza instytucja demokracji? W Polsce nie ma demokracji. W polskim Sejmie dominują partie leninowskiego typu.

W Polsce nie ma demokracji.

System wyborczy najważniejsza instytucja demokracji?
W polskim Sejmie dominują partie leninowskiego typu.

Narzekamy na różne dziedziny naszego życia publicznego – służbę zdrowia, szkolnictwo, system podatkowy, emerytalny itd. itp. Piszący te słowa należy akurat do tego pokolenia, które wychowało się wczasach PRL, pamiętającego i epokę Gomułki, Gierka i potem stan wojenny. Walczyliśmy z tamtym systemem, bo widzieliśmy jego głupotę i nieefektywność. Przyczyną tej nieefektywności gospodarczej i społecznej – uważaliśmy, że jest brak demokracji. A przecież był w PRL i Sejm i odbywały się do niego wybory, w których obywatele mogli głosować, ba nawet mogli skreślać kandydatów. Ale ci obywatele, którzy mogli skreślać nie mogli kandydować.

O tym kto może kandydować decydowała Partia-Matka – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza odstępując łaskawie stronnictwom sojuszniczym – Zjednoczonemu Stronnictwu Ludowemu i Stronnictwu Demokratycznemu parę miejsc w Sejmie. Ot taka demokracja socjalistyczna. Z dzisiejszej perspektywy – można zapytać i co w tym było złego? I co się zmieniło?

Sejm – najwyższy organ państwa – źródło prawa
Sejm – zgodnie z Konstytucją organ reprezentujący Naród ma uchwalać prawo, powołuje rząd kierujący gospodarką i ten rząd rozlicza. Nie trzeba tłumaczyć, że od tego jaka będzie jakość posłów zasiadających w Izbie, jaki będzie ich poziom intelektualny i etyczny zależą losy państwa. Zależy właśnie to jak funkcjonuje służba zdrowia, kolej a także jak działają sądy, policja i prokuratura, bo to Sejm uchwala ustawy decydujące o ramach ich działania.
A zatem od recepty na to jak wybierać posłów zależy to jaki rodzaj ludzi trafi do Sejmu. I chodzi o cenę tych ludzi pod kątem właśnie etycznym i intelektualnym.

Dwa systemy – polityczne i etyczne
Jeśli mówimy o poziomie etycznym mam na myśli głównie odwagę cywilną potencjalnego kandydata na Reprezentanta Narodu, czy potrafi on mieć własne zdanie i bronić interesu swoich wyborców nawet za cenę utraty przyjaciół, czy pogorszenia swojego statusu. Przykład odwagi cywilnej i twardej obrony zdania swoich wyborców mogliśmy obserwować na przykładzie zachowania posłów brytyjskich podczas debaty o brexicie.

Premier i szefowa partii rządzącej wynegocjowała z Komisją Europejską jakąś umowę, ale posłowie z jej własnej partii tej umowy nie zaakceptowali. To nic, że to sama premier negocjowała, że to szefowa partii, ale posłowie, którzy nie zgodzili się na te warunki mieli inne zdanie i ich wyborcy mieli inne zdanie.
Oni tam w Anglii – ci posłowie muszą przede wszystkim słuchać swoich wyborców z okręgu, bo jak to powiedział Lord Norman Lamonte w polskim Sejmie w 2001 r. podczas konferencji zorganizowanej przez Ruch Obywatelski na rzecz JOW – „Od jednego głosu zależy moja polityczna przyszłość”.

Dlaczego tak jest?
Otóż w Wielkiej Brytanii obowiązuje od początku świata, naturalny system wyborczy – posłów wybiera się w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. W każdym liczącym ok. 100 tys. mieszkańców wybiera się zawsze tylko jednego posła. Zgłosić się na kandydata może każdy niekarany sądownie obywatel, przedstawiając 10 podpisów mieszkańców okręgu (dziesięć – nie dziesięć tysięcy) i wpłacając 1000 funtów kaucji.

Kaucja jest zwracana jeśli gość dostanie 5% głosów – to znaczy, że był poważnym kandydatem i się nie wygłupiał. Zwycięzcą wyborów zostaje ten kandydat, który dostał najwięcej głosów i wyprzedził kolejnego, choćby o 1 głos. Ta zasada nazywa się „first past the post” (pierwszy, który przekroczy metę). Jeśli dwóch kandydatów dostaje tyle samo głosów nie przeprowadza się żadnych dogrywek tylko losuje.
Rzut monety i do Londynu jedzie John Brown, a nie Alan Pickwick.

Pomimo tego, że do wyborów może zgłosić się każdy nie ma zazwyczaj tak wielu kandydatów.
Po pierwsze okręg jest mały – taki przeciętny polski powiat, gdzie wszyscy się znają.
Tysiąc funtów to niewiele, ale jednak stracić je przez wygłupy to jakoś głupio. Poza tym urzędujący posłowie ciężko pracują na swoją pozycję i wielu ma ogromne poparcie społeczne, a w tej sytuacji nikt nie chce bez nadziei zwycięstwa wykładać swoich pieniędzy i czasu.

Co zmusza brytyjskiego posła do stałej łączności z wyborcami? Ano ta zasada, że każdy może się zgłosić do wyborów i jak tylko nie będzie pracował wyrośnie mu konkurencja.
Dlatego brytyjski poseł praktycznie co tydzień, w sobotę w swoim biurze osobiście przyjmuje interesantów.
I dlatego brytyjscy posłowie, którzy zbuntowali się przeciwko Teresie May w sprawie brexitu wiedzieli, że mogą to zrobić, bo ich pozycja zależy bezpośrednio od wyborców. A nie od przychylności szefowej partii. Tam jest odwrotnie – szef partii musi słuchać posłów, którzy reprezentują swoich wyborców.

Pomimo tego, że na kandydata do brytyjskiego parlamentu może zgłosić się każdy w systemie wyborów jednomandatowych (z jedną turą) wytwarza się w parlamencie system dwupartyjny, co nie znaczy, że wchodzą doń tylko dwie partie. W Izbie Gmin jest obecnie 8 ugrupowań i pięciu posłów niezrzeszonych. Najważniejsze, że ci posłowie niezrzeszeni startowali jako niezależni i wygrali w swoich okręgach wybory. To jest prawdziwa konkurencja.

Jednak jak się rzekło w systemie jednomandatowym, jednoturowym tworzą się dwa dominujące bloki polityczne zwane partiami. Obecnie w Izbie Gmin - liczącej 650 członków - Konserwatyści mają 317 posłów, a opozycyjna Partia Pracy ma ich 262. Gabinet jest drugim od czasów wojny gabinetem mniejszościowym, w którym torysów wspiera Partia Unionistyczna.
Zazwyczaj jedna z dominujących partii osiąga większość bezwzględną, umożliwiającą utworzenie rządu w dzień po wyborach. Jest to dla państwa i obywateli bardzo dobra sytuacja. W trakcie wyborów głosujący wiedzieli nie tylko na jakiego kandydata na posła głosują, ale także za jakim premierem i rządem się opowiadają.

Jak to się dzieje, że kandydujący w 1-mandatowych okręgach kandydaci tworzą partię jeszcze przed wyborami.
Prawidłowość tę opisał francuski socjolog Maurice Duverger w 1946 r. i nosi ona nazwę „Prawo Duvergera”.
Otóż Duverger zauważył, że skoro w okręgu jest tylko jedno miejsce na podium wszystkie grupy polityczne mające mniej więcej podobne poglądy muszą zjednoczyć się jeszcze przed wyborami i wystawić do wyborów tylko jednego, wspólnego kandydata. Inaczej jak wystąpią podzieleni, a ich ideowi przeciwnicy się zjednoczą to wspólny kandydat „tamtych”, wygra z ich kilkoma pretendentami do mandatu. Stąd jeszcze przed wyborami powstają dwie duże, umiarkowane koalicje - partie będące w istocie blokami wyborczymi, luźnym konglomeratem grup, sympatyków danej idei. Nie ma to nic wspólnego z partiami polskimi – będącymi tzw. partiami wodzowskimi. Brytyjska partia jest otwarta, demokratyczna, szuka nowych ludzi, szuka kompromisu, bo walczy o wyborców środka sceny.

Polska partia jest scentralizowana, wodzowska, zamknięta na nowych ludzi, a zwłaszcza mających własne zdanie. Jest zamurowana na wszystkie kadencje.
Poseł brytyjski nie wie co to jest dyscyplina partyjna, a wspólne stanowisko uzgadniane jest w mozolnych, otwartych dyskusjach.

Nasz Sejm kalek
Jak widać z opisu systemu brytyjskiego nam przyszło żyć w systemie, który niby też nazywa się demokracja, ale jest całkiem odmienny od tego w czym żyją Anglicy.
U nas na kandydata na posła obywatel nie może się zgłosić samodzielnie. Musi zostać wystawiony przez jakąś grupę – partię. Nawet formalnie nie może zarejestrować się Jan Kowalski. A zatem o tym kto może zostać posłem decydują partie, to znaczy kierownictwa tych partii, to znaczy liderzy.
W Wielkiej Brytanii jest 650 okręgów jednomandatowych liczących ok. 100 tys. mieszkańców, w Polsce 41 okręgów wielomandatowych liczących ok. 800-900 tys. W tak wielkim okręgu nikt prawie nie ma szans poznać osobiście kandydata i wyborcy kierują się opcją partyjną najczęściej głosując na pierwszego na liście. „Jedynka” na liście partii, która ma szanse przekroczyć próg wyborczy, daje kandydatowi 100% pewności, że zostanie posłem. A o tym kto decyduje, że kandydat dostanie „jedynkę” jest prezes (prezes Kaczyński, albo prezes Schetyna). Komu więc będzie wdzięczny poseł, który dostał „jedynkę” czy „dwójkę” – pewne miejsca biorące? Wiadomo, że swojemu prezesowi, a nie wyborcom. Wyborców się zaczaruje propagandą. W ogóle każdy kto dostał się do Sejmu nawet z dalszego miejsca listy musi być wdzięczny prezesowi, bo go na tę listę wpisał, a przecież mógł nie wpisać. Tak wygląda „demokracja” w Polsce. Tak wyglądają „wybory bezpośrednie” i równość obywateli w procesie wyborczym.

Jest jasne, że ten system nie ma nic wspólnego z demokracją, że jest to system partiokracji, czyli władzy kilku partii. I w istocie nie różni się zbytnio od systemu wyborów do Sejmu PRL.
Tam też były listy, kolejność głosowania a nie było demokracji.

Oprócz jednak skutków politycznych – odebrania obywatelom możliwości kandydowania i realnej oceny kandydatów na posłów – system ma poważne skutki socjologiczne jeśli chodzi o samo funkcjonowanie parlamentu, jakość posłów i strukturę (charakter) partii politycznych działających w jego ramach.

Sejm wybrany na podstawie personalnych decyzji prezesa czy kierownictwa partii z natury nie może się składać z ludzi mających własne zdanie, odważnie i niezależnie broniących własnego zdania i interesu wyborców.
To będzie Sejm złożony z konformistów, partyjnych intrygantów wiernie słuchających każdego polecenia prezesa. Dlatego w polskim Sejmie nie ma w istocie żadnej dyskusji jest walka dwu partyjnych klanów zorganizowanych, bezwzględnie słuchających poleceń wodzów a nie argumentów.
Zresztą najczęściej nikt się argumentami nie posługuje.

Nic dziwnego, że jakość pracy tak wybranego Sejmu jest fatalna.
Nadprodukcja ustaw, lekceważenie norm legislacyjnych, lekceważenie zdania obywateli jest na porządku.

Partie korzystające z przywilejów jakie daje im system wyborczy wykluczający z konkurencji o poselskie mandaty indywidualnych obywateli, rychło zamieniają się w partie tzw. „leninowskiego typu”. I nie chodzi tu o ideologię, ale o strukturę partii, w której jest wyraźny ośrodek decyzyjny – wódz, otoczenie wodza a reszta członków to masy, których zadaniem jest bezwolne wykonywanie poleceń centrali partyjnej. Wszystkie polskie partie tak wyglądają i oczywiście pomimo nazwy „partia” nic nie mają wspólnego z dowolną partią brytyjską. Tak jak Land Rover nie ma nic wspólnego z rowerem „Ukraina”.

Po czteroletnim moim pobycie w Sejmie, obserwacji jego działania, umacniam się w przekonaniu, że Polska tak rządzona zginie. Dla Jej uratowania konieczna jest zmiana systemu wyborczego, odblokowanie dostępu do Sejmu dla pojedynczych obywateli przede wszystkim dlatego, że dopiero wówczas będziemy mogli mówić o demokracji i dopiero odnowiony, pozbawiony leninowskich partii Sejm będzie mógł rozwiązać problemy kraju.

Janusz Sanocki – Poseł Niezrzeszony


 

KOMENTARZE

  • Szanowny Panie Pośle
    Piszesz Pan:
    "...Poseł brytyjski nie wie co to jest dyscyplina partyjna, a wspólne stanowisko uzgadniane jest w mozolnych, otwartych dyskusjach..."
    Iść do sejmu aby tam liczyć na wypracowanie "stanowiska uzgodnionego" to jakaś totalna pomyłka. Tę robotę trzeba wykonać trzy lata przed wyborami i przedstawić wyborcom swój "polityczny towar". Pozostaje jeszcze pytanie: z kim to stanowisko uzgadniać? - z wyborcami, czy z nadzwyczajną kastą kim by ona nie była.
  • @nikander 07:04:01
    Problem jednak jest i 5x* za jego podjęcie.
  • A widział ktoś kiedyś demokrację w kolonii ?
    Kolonie są od tego by je grabić a nie wprowadzać tam demokracji
    która by takie grabienie utrudniała.
    Polska to kolonia gdzie rządzą namiestnicy kolonizatorów a cała otoczka "demokratyczna" to tylko farsa dla pożytecznych idiotów.

    Suwerenność decyzji tej kolonii widzimy na co dzień od 89r.
    Udział w zbrodniach na narodach świata, poparcie medialne i polityczne tych zbrodni (Polacy by tego chcieli ? nie wierzę)
    Masowe złodziejskie prywatyzacje (w interesie Polaków ?)
    Poparcie dla banderowców, czeczenów, gruzinów ???
    Idiotyczne i drogie zakupy złomu z USA (jaki ma w tym interes Polska ?)
    Odcinanie się od taniego gazu z Rosji na rzecz drogiego gazu z USA jaki w tym interes Polaków ?

    Polska to tylko kolonia a nie suwerenny kraj.
  • żydowska mniejszość w Polsce jest BEZKARNA !!!!
    Słowianie ! żydom w Polsce totalnie się pobłaża ! a Polakom nie wolno już praktycznie oddychać ! [ przykłady ? proszę bardzo ! ]

    1. Marsz Narodowców w Warszawie w rocznice powstania Warszawskiego
    został rozwiązany przez żydowską władze miejską Warszawy bo ktoś w marszy niósł niósł transparent przekreślonego sierpa i młota ! i to było podstawą by rozwiązać marsz !

    2. po ulicach miast przewalają się marsze różnej maści zboczeńców którzy
    nagminnie obrażają uczucia chrześcijan ! i o dziwo nikt nie rozwiązuje marszu pod tym zarzutem ?

    3. marsze zboczeńców podpadają pod paragraf nieobyczajności ! i co ?
    nic ! żydostwo w Polsce jest BEZKARNE !!!!! [ faceci z gołymi jajami na wierzchu paradują w kusych matkach , czy całowanie się facetów na ulicy wraz z obmacywaniem się ] CO TO JEST ? ! na to są paragrafy !!


    Podaje podstawę prawna do rozwiązania marszów zboczeńców !!!

    KODEKS WYKROCZEŃ
    CZĘŚĆ SZCZEGÓLNA
    Rozdział XVI Wykroczenia przeciwko obyczajności publicznej
    Art. 140. kw
    Art. 140. Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych...
    Art. 141. kw
    Art. 141. Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych,podlega karze...
    Art. 142. kw
    Art. 142. Kto natarczywie, narzucając się lub w inny naruszający porządek publiczny sposób, proponuje innej osobie dokonanie z nią...


    KODEKS WYKROCZEŃ - WYBRANE ARTYKUŁY
    Art. 49. kw
    Art. 49. § 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej...

    Pytam się pisowców ! dlaczego nie korzystacie z tych paragrafów w stosunku do marszów zboczeńców ?


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . Polska Krajem NEUTRALNYM !
  • @Oscar 07:50:04
    .
    Kolonia, a co innego być może jak się zgadzasz na teoretyczną równowagę władzy?
    art.10 konstytucji daje teoretyczną równowagę i teoretyczne państwo.
  • Autor
    Panie Pośle, partie posolidarnościowe dobrze o swój żłób zadbały. Żadna partia nie zgodzi się na JOW-y. Dla nich utrata władzy przez ich prezesów, przewodniczących itp. nie wchodzi w grę. Tak czy owak dzisiejsze wybory nie różnią się wiele od tych z czasów PZPR. W sumie już dzisiaj znamy większość składu przyszłego sejmu. Żeby się coś zmieniło musimy niestety poczekać do następnego przewrotu. A i to nie gwarantuje zmian w ordynacji wyborczej, bo te dzisiejsze partie skutecznie obrzydzają Polakom bezpośrednie wybory.
  • @Janusz Sanocki
    Bardzo dobre opracowanie Panie Senatorze,

    Wydaje mi się, że nieco umyka Pany jeden, dosyć istotny fakt.

    Społeczeństwo brytyjskie, to zaprawione w bojach o demokrację, z tradycją systemu wyborczego od kilkuset lat.
    Oni nie byli psuci.

    Tymczasem Polacy, to bardzo młodziutka demokracja, ciągle oseski z bladym pojęciem o regułach i praworządności.
    Niestety społeczeństwo zdeprawowane, zepsute latami fatalnych kolejnych władz państwa, na dodatek skorumpowane i o niskich walorach etycznych.

    W Polsce JOWy mogą stać się parodią szczytnej idei. Przypadek Pańskiego kolegi, senatora Stokłosy powinien wszystkich czegoś poważnie nauczyć.

    I wygląda na to, że ciągle w pewnym sensie jesteśmy republiką bananową, i będziemy dalej, jeżeli nie zdobędziemy uczciwego systemu sprawiedliwości.
    A inteligentni Polacy przystosują sie do każej okupacyjnej sytuacji, mając w d. godność, za to chetnie oszukując i kradnąc.

    Wiem, że to strasznie ponure. Lecz to własnie dlatego z mozołem budowano homo sovieticusa.

    Szacunek
  • @Janusz Kamiński 10:37:52
    Angielska demokracja ???
    To przecież monarchia, dyktatura oligarchii kiedyś brytyjskiej, rodowej a dzisiaj już żydowskiej.
    W.Brytania to taka sam wydmuszka narodowa jak Polska.
    Wystarczy rozejrzeć się po ulicy tam Brytyjczycy są w mniejszości... większość to kolorowe multikulti.

    Tam rządzi City...a rządy są skrajnie i otwarcie marionetkowe.
    Wystarczy popatrzeć na ich kolejnych premierów...
    Dziwolągi, małpy z brzytwą, bezczelni jawni kłamcy i w żadnym przypadku poważni rozsądni, mądrzy ludzie.
    To marionetki i ktoś je wybiera tak że ośmiesza, kompromituje system brytyjskiej "demokracji".
    Widać że nikt poważny tam nie chce zostać mafijną marionetką... a różne dziwolągi i owszem... mają ciąg do kariery ..
    tak jak na Ukrainie aktorzyna...
  • @ele 07:52:34
    Jest proste lekarstwo na takie mniejszości narodowe, to jest przywrócenie obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. I wcale nie musi to być dwuletnia służba, jak to miało miejsce za komuny. Gdy przyjęcie obywatelstwa będzie się łączyć z obowiązkiem takiej służby, wtedy "malowanych" Polaków znacznie ubędzie. Poza tym widać na ulicach niewyżytą, czasami niebezpieczną młodzież. W wojsku wielu młodych ludzi "wyżyłoby się" i większość "rożków" byłaby przytarta.
  • @Oscar 11:43:44
    Przecież CITY jest chyba nawet "eksterytorialne". To jest ponoć jedyne miejsce w którym Korona się kłaniaszefowi tego "imperium".
  • @rumpelsiltskin 12:02:22
    Też tak twierdzę.
    Przez brak poboru do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, jesteśmy pozbawieni obrony narodowej.
  • Autor przedstawia jakieś chciejstwo,
    a nie rzeczywistość. Poseł brytyjski zrobi to co każą lobbyści-sponsorzy (tak samo amerykański), a nie formalny suweren czyli lud. I takie rzeczy trza było wygłaszać od początku kadencji, a nie na jej końcu, gdy nagle pojawia się panika, że kończy się ...
  • @goodness 12:57:34
    Bo armia z poboru jest armią Narodową a armia za pieniądze to armia najemników.
    To zasadnicza różnica.
    Solidaruchy zlikwidowały armię Narodową
    a utworzyły armię najemników za pieniądze.

    To kolejny dowód na to kim są solidaruchy które to zrobiły.
  • @marek500 10:17:28
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Jak to nie zgodzi się na JOWy ? A jak wyglądają wybory do senatu ?
  • @Janusz Kamiński 10:37:52
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Zgadzając się z tezą, że Polacy nie dorośli do wyborów, zaznaczam, że JOWy, czyli głosowanie na osoby, nie na rozwiązania, ma swoje wady niezależne od polskich wad narodowych. Nikt nie jest w stanie rozpoznać, kto kim naprawdę jest.

    Tak jest w twoim przypadku. Niby rozsądna osoba, a pluje nie do tego kufla. Co ma zdeprawowanie polaków do "homo sovieticusa"?
  • @Oscar 11:43:44
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Oj, zwłaszcza ten nowy premier, to da popalić.
  • @Wican 13:32:59
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Przecież Pan poseł tylko publikuje, my możemy sobie pogaworzyć między sobą, a Pan Poseł ma nas ....
  • @interesariusz z PL 15:12:58
    Panu posłowi sekretarka wstawia tutaj notki.... Ma przecież od takich spraw biuro i kasę na jego utrzymanie.
  • @zadziwiony 15:27:47
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    No właśnie, dlatego nie komentuję notek posła,

    co najwyżej polemizuję z uwagami.
  • @Oscar 14:15:22
    .
    Prawdę mówiąc – Polska to kolonia gdzie rządzą namiestnicy kolonizatorów a cała otoczka "demokratyczna" to tylko farsa dla pożytecznych idiotów.

    Aby było śmiesznie, a nie idiotycznie, zadaniowi piszą – Tymczasem Polacy, to bardzo młodziutka demokracja, ciągle oseski z bladym pojęciem o regułach i praworządności.
  • @Oscar 11:43:44
    Mazguła, ty się ode mnie odczep. Prosiłem cię już o to. Żyjemy w różnych światach.
    Intelektualnych i kulturowych.
  • @rumpelsiltskin 12:02:22
    Dobry pomysł.
    Ale tylko, gdy poprawią umundurowanie na portki rurki z krokiem na kolanach.
    A farbowanie włosów jak znalazł w służbach specjalnych.
  • @goodness 18:57:22
    Trafiłeś - tak - jestem zadaniowym.
    Zwalczam powszechną głupotę w internecie.
  • @Janusz Kamiński 20:40:17
    Jakim cudem w Polsce młodziutka demokracja? Może to Kulista Demokracja zaczęła działać, ale jak wiem autor nie przedstawił sposobu obliczania przedstawicieli ludu.
  • @ele 07:52:34
    jak dla mnie to zboczeńcy mogą łazić gdzie chcą, jak nikt się nimi nie będzie się interesował to sami przestaną ... im przecież o to chodzi żeby wywołać wrażenie że są prześladowani. Jeżeli jednak wywołają zgorzenie lub obrazę to należało by ich podać do sądu - tak mogło by być w normalnym kraju, ale nie tu, bo "nadzwyczajna kasta" okupująca sądy w naszym nieszczęśliwym kraju rekrutuje się spośród starszych i mądrzejszych, co to rozpoznają się po zapachu, jest tą samą wspólnotą plemienną która ciężko ukradzionymi srebrnikami płaci zboczeńcom za udział w tych spędach. Jedyny sposób - zignorować ... i dobrze by było znaleźć jakichś nieznanych sprawców co by wytłumaczyli zboczeńcom niestosowność ich zachowań gdzieś w jakimś spokojnym miejscu ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031