Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
81 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Na partyjnym pustkowiu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polski Sejm przedstawia żałosny widok pod względem intelektualnym i programowym. "Każda partia jest jak maszynka do mielenia mózgów na papkę” – jak mówi bohater „Wroga ludu” –Ibsena. To jest aktualne! W naszym Sejmie widać to zjawisko jak na dłoni.

Na partyjnym pustkowiu

Do posłów z klubu Kukiz’15 i do samego Pawła Kukiza mógłbym mieć uraz za to, że nie przyjął mnie do klubu zaraz na początku kadencji, za to że chciałem przejrzystych reguł działania całej grupy.
Ale urazy nie chowam, rozmawiam ze wszystkimi, jak mnie pytają to doradzam i patrzę na posłów z tej grupy z życzliwością. Na wszystkich zresztą posłów patrzę z życzliwością, tylko że praktycznie nic z tego nie wynika.

Kiedy w kuluarach rozmawiam z posłami PiS i wyrażam jakąś krytykę tego czy innego pociągnięcia ich partii oni przyznają mi prywatnie rację.
Jednak zawsze na koniec dodają pointę: „Janusz, ty masz rację, ale my jesteśmy wojsko”.

„Wojsko” to znaczy, że muszą słuchać przełożonych, i że własnego zdania programowo zrzekli się na rzecz „wodzów”.

Pewna posłanka z PiS wręcz mi to powiedziała , że oni się na taki układ zgodzili, a wiec nic ich nie uwiera. Zaakceptowali regułę, że myśli za nich i decyduje partyjny wódz i partyjna oligarchia. A szeregowy poseł ma się słuchać, głosować według ściągi i nienawidzić partii przeciwnej. Ewentualnie za to pozwolą mu załatwić jakiś mostek w jego gminie czy kawałek drogi.

Cały ten system „wodzostwa” wynika wprost z systemu wyborczego czyli głosowania na partyjne listy, których skład i kolejność wyznacza partyjny wódz i jego sztab. No więc jeśli chcesz się załapać na kolejną kadencję i dostawać tą nędzną dychę , to morda w kubeł i „ruki po szwach!”

Zasada skrajnego posłuszeństwa i konformizmu oczywiście musi wyjaławiać środowisko. Każdy kto bowiem ma własne zdanie, umie samodzielnie myśleć wcześniej czy później wylatuje z hukiem z grupy, której spoiwem jest posłuszeństwo i konformizm. Stąd polski Sejm przedstawia tak żałosny pod względem intelektualnym i programowym widok. „Wasza partia jest jak maszynka do mielenia mózgów na papkę” – mówi bohater ibsenowskiego „Wroga ludu” – i jakie to aktualne! W naszym Sejmie widać to zjawisko jak na dłoni.

Jedynymi posłami, którzy z tego schematu się wyłamują są posłowie z grupy Kukiza. I to nie dlatego, że są jakimiś innymi ludźmi, tylko z prostej przyczyny, że zostali wyłonieni w innym – niż partyjny – mechanizmie.

Ruch Kukiza nie miał czasu na poddawanie ludzi presji konformistycznej. Byli to na ogół ludzie spoza układu, najczęściej ze stowarzyszeń obywatelskich, gdzie pracuje się dla satysfakcji, a nie dla materialnych korzyści.

Ludzie zwerbowani do kandydowania obietnicą działania wolnego, obywatelskiego. I dlatego – niezależnie od tego, że jestem poza klubem, że często krytycznie piszę i mówię o działaniu lidera, to z satysfakcją zauważam, że nasz eksperyment się powiódł. Udało się wyłonić niezłych posłów, a to dlatego, że werbowaliśmy ich poza partiami.

Partie – na skutek mechanizmu wyborczego, zmuszającego kandydatów do skrajnego konformizmu, zamieniają otoczenie społeczne w pustynię. Nie ma w nich nic wartościowego pod względem personalnym. W istocie żadna partia ani ta rządząca, ani tym bardziej opozycyjne nie mają w swej masie dobrych kadr zdolnych do rządzenia państwem.

Znakomitym na to dowodem jest casus Mateusza Morawieckiego.

Nowy premier wybija się na tle polskiego pejzażu politycznego poziomem wykształcenia, ideowości, kultury osobistej i kompetencji. To prawdziwa osobowość i polityk z wizją.

Bez wątpienia jest świetnym kandydatem na premiera, ba przywódcę politycznego. Jarosław Kaczyński nominując człowieka tego kalibru na premiera jednocześnie mianował praktycznie swojego następcę.  Po objęciu przez Mateusza Morawieckiego stanowiska notowania PiS natychmiast wzrosły przekraczając 50%.

A dlaczego to jest dowód na to, że partie wyjaławiają otoczenie?
Ano dlatego, że Mateusz Morawiecki jeszcze dwa lata temu do żadnego PiS nie należał.

I oto Prezes, kiedy chciał znaleźć kogoś ponadprzeciętnego na stanowisko premiera musiał sięgnąć do człowieka spoza partii.

Bo w partii nikogo już takiego nie było.
Nie uchowałby się przez te lata.

Albo by go wyrzucili, albo musiałby sobie wyciąć część mózgu.

Janusz Sanocki - Poseł Niezależny

 

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Albo by go wyrzucili, albo musiałby sobie wyciąć część mózgu"

    Wygląda, że autor nie miał nic do wycięcia - i dlatego go nie przyjęli...
  • Autor
    Mój pogląd na to co się dzieje w Polsce przedstawiłem tu:

    http://stan35.neon24.pl/post/141486,deklaracja-terezin-2009-ciag-dalszy
    i jest to spojrzenie z poziomu geopolitycznego i widać z niego więcej niż z poziomu Wiejskiej.
  • Morawiecki - "polityk z wizją"!
    "Nowy premier wybija się na tle polskiego pejzażu politycznego poziomem wykształcenia, ideowości, kultury osobistej i kompetencji. To prawdziwa osobowość i polityk z wizją."
    A jak a to wizja?
    Zaprezentował ją w restauracji "Sowa i Przyjaciele". Oto ona:
    " Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni. Będziemy wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania (…). Ale wiesz, co, niestety w naszych dzieciach, w sensie w tym młodszym pokoleniu to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy."
    Może premier Morawiecki ma rację i to nowe pokolenie ma za bardzo wygórowane oczekiwania i chciałoby robić coś więcej niż tylko "rowy zasypywać" ale czy można im mieć to za złe???
    Nie każdy młody człowiek ma takie szczęście żeby z wykształceniem historyka wylądować na dobrej posadzie w renomowanym banku (podobnie jak nauczyciel fizyki Marcinkiewicz).
    A kto zauważył tego "polityka z wizją"?
    Z nagrań u "Sowy":
    "… wczoraj dzwonił do mnie Fogelman [adwokat Lejb Fogelman, partner w międzynarodowej kancelarii prawnej Greenberg Traurig, specjalizujący się w doradztwie przy procesach prywatyzacyjnych – przyp. red.] – zagaja Jagiełło.
    – Tak. Do mnie też – wtrąca Morawiecki.
    – Mówi mi: „Słuchaj, ten twój przyjaciel z Walczącej [chodzi o Morawieckiego] ma zostać właśnie ministrem skarbu”.
    Kto powiedział Fogelmanowi, że Morawiecki MA ZOSTAĆ ministrem???
  • „Wojsko” to znaczy, że muszą słuchać przełożonych, i że własnego zdania programowo zrzekli się na rzecz „wodzów”.
    czyli to nie jest parlament, parlament to wybrańcy narodu realizujący wolę narodu. Polski parlament to banda sprzedajnych łobuzów.
  • I oto Prezes, kiedy chciał znaleźć kogoś ponadprzeciętnego na stanowisko premiera musiał sięgnąć do człowieka spoza partii.
    albo prezes dostał telefon z propozycją nie do odrzucenia.
  • @ireneusz 14:00:38
    A co dobrego mógłbyś napisać o Polsce i Polakach?
  • @Robik 14:52:16
    powiedziałbym ze Polska to wielu uczciwych, mądrych i pracowitych ludzi zdominowanych przez układ magdalenkowy, przez fałszywą ordynację wyborczą. Polska to kraj rzucony na kolana bez swojej racji stanu, że wszyscy dominanci na polskiej scenie politycznej to sługusy obcych interesów, wielu jest prowadzonych przez obce służby specjalne. Dziś wykrystalizowały sie dwie opcje; folksdojcze i żydoameryka.
  • @ireneusz 15:21:50
    Jestem pod wrażeniem; tego się po Panu nie spodziewałem.
    Trafna diagnoza.
  • @kula Lis 67 13:33:36
    Jak na takiego "nieroba i alkoholika", to widać, że jednak ma trochę tych szarych komórek.
  • Czym jest właściwie ta demokracja ?
    .
    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Demokracja

    czyli pojawienie się tzw. partii

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Partia

    jest dowodem upadku demokracji. Naturalnie są partie ważnym elementem organizacji państwa

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#PPZ
  • @Casey 16:04:14
    One mu służą na dobre życie na koszt podatnika. On w sejmie nic nie robi, tylko w restauracji sejmowej przesiaduje, wiadomo po co. Takie cóś nigdy w sejmie nie powinno się znaleźć i to drugi raz i nie tylko on.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031