Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
69 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Nie burzmy pomników, nie fałszujmy historii!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie burzmy pomników II Wojny Światowej - bo to dzisiaj objaw historycznej paranoi, amnezji i politycznego braku rozsądku. Amen!

Nie burzmy pomników, nie fałszujmy historii!

Z wielka radością przyjąłem tekst Kornela Morawieckiego, otwierający 147 nr „Gazety Obywatelskiej” - sprzeciwiający się burzeniu poradzieckich pomników – pamiątek po II wojnie.

Nareszcie głos rozsądku odcinający się od – jakże łatwego dzisiaj i płytkiego, bo pozbawionego historycznej refleksji – tzw. antykomunizmu.

Kornel Morawiecki zwraca uwagę na rzecz fundamentalną – realną ocenę naszych możliwości w II wojnie i różnicę między perspektywą zwycięstwa hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji.

Wnioski jakie wyciąga są oczywiste: gdyby zwyciężył Hitler i Niemcy po nas Polakach nie byłoby dzisiaj śladu. Ofertą III Rzeszy dla Polaków była biologiczna likwidacja.

Zwycięstwo Armii Czerwonej nad Wehrmachtem dawało nam szansę przetrwania. Jakbyśmy nie potępiali komunizmu jako ideologii, ile zbrodni byśmy nie wymienili nie możemy odmówić stwierdzenia oczywistego faktu – komunizm nie był szczególnie skierowany przeciwko jakiemuś narodowi. W tym przypadku komunizm nie był skierowany przeciwko Polakom. 

Komunizm niszczył wszystkie narody, a naród rosyjski – który najwcześniej zasmakował tego dobrodziejstwa poniósł straty największe. W Katyniu – pogrzebanych jest 4,5 tys. polskich oficerów, ale ponad 10 tys. Rosjan i innych obywateli ZSRR zamordowanych przez NKWD.
Nasze cierpienie i martyrologia pod rządami komunizmu nie były czymś unikalnym. Dzieliliśmy los innych narodów zniewolonych przez tę szatańską ideologię.

I o tym właśnie my Polacy chętnie zapominamy ustawiając historię Polski i relacje polsko-rosyjskie po 1944 w znanym schemacie zaborów i caratu, a nas samych w roli „Chrystusa Narodów”.

Wygodne to dla nas i zrozumiałe. Łechce naszą dumę i leczy kompleksy choć jednocześnie całkowicie nieprawdziwe. ZSRR nie był Rosją, chociaż w takim sztafażu przedstawiał się wszystkim podbitym narodom.

Zwracał na ten fakt uwagę znakomity, choć odrzucony przez polską opinię publiczną – Józef Mackiewicz.
Kto dzisiaj w Polsce pamięta jego przesłanie: „ZSRR to nie Rosja, Rosja to nie ZSRR”.


W ocenie przeszłości zderzają się w Polsce współczesnej dwa spojrzenia. Jedno wyraził Kornel Morawiecki we wspomnianym artykule. Drugie – przeciwne przedstawił Romuald Lazarowicz krytykując Morawieckiego i wzywając: „Usnąć sowieckie bałwany”.

W polemice tej staję całkowicie po stronie Kornela Morawieckiego. Zgadzam się po pierwsze całkowicie z tezą że – pomimo oczywistych negatywnych cech, mordów sowieckich, totalitaryzmu i politycznego zniewolenia Polski – zwycięstwo Armii Czerwonej dawało nam szansę na przetrwanie.

Druga możliwość – wygrana Hitlera oznaczała dla nas śmierć.
Innej opcji nie było. Amerykanie nie chcieli wylądować nad Wisłą.

Ile by krzywd nie wyliczyć można – zwłaszcza z dzisiejszej perspektywy – stwierdzić, że pokonanie Hitlera przez Armię Czerwoną było dla nas korzystne. Odzyskaliśmy wolność – w roku 2017 widzimy to przecież dokładnie.
Romuald Lazarowicz przypomina różnice w podejściu Armii Czerwonej do Powstania Warszawskiego i Amerykanów do Powstania Paryskiego.

Tylko, że Polacy nie mieli szans w 1944, żeby tu wylądowali Amerykanie.

Pretensje Romka do Kornela, który jakoby miał o tych faktach zapomnieć są w dużej mierze objawem polskiego „myślenia życzeniowego”.
Tak jakby okoliczności realne nie miały znaczenia i jakby wszyscy musieli kierować się naszym dobrem i interesami. Tak Drogi Romku nie jest.

Stalin – z jego punktu widzenia – nie miał żadnego interesu, żeby pomagać Borowi Komorowskiemu i Powstaniu. Ja rozumiem, że postąpił bardzo brzydko, ale my Polacy – w tych nielicznych momentach, w których prowadziliśmy własną politykę robiliśmy tak samo.

Piłsudski zostawił na pastwę losu Denikina, a potem Wrangla. Wielu historyków uważa, że w ten sposób Piłsudski uratował bolszewików i tym samym przyczynił się do śmierci milionów Rosjan.

Perspektywa historyczna – jeśli ją rozpatrywać bez tego naszego, dziecinnego w gruncie rzeczy, polonocentryzmu – jednoznacznie przyznaje w tym sporze rację Kornelowi Morawieckiemu.

Bez ofiary wielu milionów Rosjan, którzy oddali życie walcząc z Hitlerem, w tym 600 tys. czerwonoarmistów, którzy polegli na naszych ziemiach, nie byłoby dziś wolnej Polski. Oczywiste przy tym jest, że przecież oni o żadną Polskę nie walczyli, ale ich zwycięstwo było dla nas – z dzisiejszej perspektywy - korzystne.

Sprawa druga to dzień dzisiejszy. Dziś nie ma już ZSRR jest Rosja, która mozolnie odbudowuje swoje państwo zmagając się ze „złogami” komunizmu jeszcze większymi niż te, z którymi ciągle mamy do czynienia my. I dla Rosjan te pomniki dzisiaj nie są żadnymi tam „sowieckimi bałwanami” tylko są pamiątką po ich bliskich, którzy oddali życie na polskiej ziemi walcząc ze wspólnym wrogiem.

Drogi Romku! Czy żołnierzom, którzy walczyli z naszym wspólnym, śmiertelnym wrogiem nie należy się pamięć? Czy mamy narzucić nasz jedynie słuszny, bo polski punkt widzenia?

Jestem temu przeciwny i dorzucam do argumentów, które podniósł Kornel Morawiecki jeszcze i te współczesne.
Dzisiaj bowiem to już nie są pomniki sowieckie, czy komunistyczne.

To są pomniki poświęcone chłopakom i dziewczynom różnym Iwanom, Borysom, Wierom – którzy polegli na naszej ziemi. Tam w Rosji każda rodzina kogoś straciła. Pamięć o straszliwej wojnie jest dla nich – Rosjan czymś świętym. Czy wolno nam podeptać ich świętości w imię – co tu dużo mówić – bardzo wątpliwego z dzisiejszego punktu widzenia tzw. „antykomunizmu”?

Ja jestem przeciwny. Tym bardziej, że Rosja – wbrew jakimś paranoicznym zupełnie reakcjom wielu naszych polityków, ani nie wysuwa wobec Polski żadnych roszczeń, ani nie widać z jakich powodów miałaby być dla nas zagrożeniem. Upadek komunizmu i rozpad ZSRR stworzył dla obu naszych narodów ogromną szanse ułożenia dobrych relacji, rozwoju współpracy na każdym polu. Silny naród nie kieruje się jakimiś wątpliwymi sentymentami potrafi okazać wielkoduszność, szanować cudzą wrażliwość, tak jak szanuje siebie. Mam często wrażenie, że my Polacy mamy z jednym i drugim problemy.

Nie burzmy zatem pomników bo to dzisiaj objaw historycznej paranoi, amnezji i politycznego braku rozsądku. Amen!

Janusz Sanocki - Poseł

KOMENTARZE

  • Powinny zostać wyłącznie pomniki oswobodzicieli z UPA!
    https://www.facebook.com/groups/120434925260509/?ref=group_header

    https://www.facebook.com/Sprawa.kresowa.sprawa.narodowa/

    http://supernowosci24.pl/czy-sluzby-wywieraly-naciski-w-sprawach-polsko-ukrainskich/

    PRZEMYŚL, STUBNO. Usiłowano wymusić na wójcie, by wstrzymał demontaż nielegalnego upamiętnienia UPA.
    Choć nielegalne upamiętnienie UPA z hruszowickiego (gm. Stubno) cmentarza usunięto już ponad cztery miesiące temu, teraz na jaw wychodzą kolejne, niezbyt chlubne fakty dotyczące tego zdarzenia. Jak się dowiedzieliśmy, na wójta gminy Stubno, Janusza Słabickiego, wywierane były naciski, by wstrzymał legalną rozbiórkę tej samowoli budowlanej, która stała przez ponad 20 lat. Próbowano też wpływać na szefa podkarpackich struktur Ruchu Narodowego, Marka Kulpę, który do rozbiórki doprowadził. Mowa tu o bardzo poważnej instytucji, bo o policji.

    http://kresy.pl/wydarzenia/wojt-gminy-stubno-naciskano-na-mnie-zeby-nie-rozbierac-nasz-wywiad/
  • Ten kto cie okłamuje jest twoim wrogiem.
    Zakłamywanie historii to rodzaj kłamstwa.
    Historię można interpretować ale nie można zakłamywać faktów.
    Tworzenie białych plam, insynuowanie złej woli a z drugiej strony wybielanie a wręcz gloryfikowanie zbrodni i zbrodniarzy to też kłamstwa.
    PO II wojnie światowej kłamstwo stosowano w PRLu za czasów Stalinowskich (dyktatura żydowska w istocie).
    Gdy Gierek pozbył się żydów ze struktur władzy w Polsce to historia wróciła do pewnej równowagi między prawdą obiektywną a jej interpretacją.
    Nie było już białych i czarnych plam w historii.

    Po 89r gdy solidaruchy doszły do władzy (a w istocie globalna mafia żydowska) kłamstwo wróciło do Polski szerokim frontem.
    Od tego momentu zaczęto pisać całkiem inną historię Polski pełną nowych białych i czarnych plam.
    Przeklęci zbrodniarze stali się bohaterami, zdrajcy podobnie (Kukliński) a ludzie budujący PRLu stali się zbrodniarzami, przestępcami, komuchami.
    W Polsce Solidaruchów kwalifikacjami do rządzenia stały się zaściankowe szkoły katolickie. Władze zaczęły się demonstracyjnie obnosić z krzyżem co jest skrajnym zaprzeczeniem państwa demokratycznego a jest istotą państw wyznaniowego.
    W państwie wyznaniowym każdy nie wierzący jest nikim albo gorzej jest komuchem czyli wprost przestępcą.

    Widać to głęboką analogię do państwa islamskiego i nic dziwnego bo państwo solidaruchów podobnie jak państwo islamskie stworzyła globalna mafia żydowska dla swoich celów.

    Źródłem kłamstwa historycznego stały się IPN, państwowe media i ambona (ten kto cię okłamuje jest twoim wrogiem).
    Źródłem prawdy historycznej stał się na szczęście internet i ten fakt bardzo doskwiera instytucjonalnym kłamcom.
  • Czy to jest kraj dla starych pomników ?
    Pomnik wcale nie musi oznaczać czegoś szczególnego, poza wspomnieniem tego, co minęło. Nie obwinia ani popiera, ale daje świadectwo, że coś się skończyło. Wojna się skończyła. Skończył się PRL. Tak więc te pomniki, i te historie, są dobrymi i złymi, i tragicznymi pamiątkami strat.
    Kiedy burzymy te pomniki, albo je przenosimy, niepokoimy groby pokonanych duchów. Czy nie możemy być usatysfakcjonowani naszym zwycięstwem nad nimi żyjącymi, że ścigamy ich nawet pod ziemią? Nie pojmuję, na jakie prawo powołują się ci, którzy naruszają przeszłość, nie potrafię sobie wyobrazić, jakiemu to ma służyć celowi, ale wiem, że jedyny zysk, jaki można w tym znaleźć, może być tylko diaboliczny.
    Tak zuchwałe żądanie wysuwa dziś młodzież, która nie zaznała wojny, która rzuca się na martwych, jakby wciąż żyli. Czy wrócimy do tego znowu za 150 lat? Kiedy martwi zapłacą dość? Może Bóg to wie, bowiem jestem przekonany, że ta młodzież nie wie. Jeśli zatem jest to dług, który nigdy nie może zostać spłacony, jaki sens zawracać sobie głowę spłacaniem odsetek?
    Te pomniki, które brukamy, są nagrobkami przeszłości – zwyciężonej i złożonej w grobie dla potomności. Jeśli je wykopiemy, możemy uwolnić to, co w sobie scalają.
  • Pomniki
    Pomniki sowieckie to nie forma wdzięczności dla sowieckiego żołnierza poległego na polskiej ziemi ale obiekty mające w założeniu sławić państwo sowieckie i jego ideologię, która ze swej natury była zbrodnicza.
    Nikt nie odmawia istnienia i utrzymania w godności miejsc pochówku tych kilkuset tysięcy poległych żołnierzy na polskiej ziemi, bo to należy się każdej istocie ludzkiej, ale mylenie tych porządków i to przez posłów na Sejm RP, jak to czyni Pan Sanocki i Pan Morawiecki, musi się spotkać z aktem potępienia, co niniejszym tu czynię.
  • Przy okazji procederu burzenia pomników żołnierzy którzy naszą Ojczyznę wyzwalali...
    (to na ich plecach do Polski przyjechali okupanci), koniecznie trzeba wspomnieć o jednym, dla nas Polaków bardzo ważnym, można powiedzieć : wyjątkowo ważnym, historycznym epizodzie.
    Otóż, gdy Marszałek Koniew stanął pod Częstochową, przyszła do nie Kobieta i powiedziała, by niezwłocznie ruszył na Częstochowę, bo wycofujący się Niemcy zaminowali Jasną Górę.
    Marszałek niezwłocznie podjął to wezwanie i ruszył ze swoimi wojskami na Jasną Górę.
    Tam stwierdził, że cała Jasna Góra jest w bardzo zmyślny sposób zaminowana.
    Po rozminowaniu, wszedł do Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej, zdjął czapkę, upadł na kolana i powiedział : TO ONA U MNIE BYŁA...
    Nie jestem do końca pewien, czy Matce Boskiej podoba się to, że chcemy teraz burzyć pomniki tych żołnierzy
  • @Jan Paweł 12:56:48
    http://www.mali-rycerze.pl/czytam,642

    WIZYTA MATKI BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ U MARSZAŁKA KONIEWA


    Króluj nam Chryste!

    Zrobiłem drugą wersję tego epizodu z Matką Bożą Częstochowską i marszałkiem Koniewem. Pomyślałem, że dobrze będzie to cudowne wydarzenie przybliżyć również Rosjanom. Bo oni czytają okazuje się w Internecie polskie strony. Przetłumaczyłem więc opis wydarzenia na rosyjski i dodałem zdjęcie Obrazu MB. Zmieniłem tytuł na: "Wizyta... jest bardziej chwytliwy i przyciągnie internautów... Ludzie potrzebują sensacji - więc niech mają, tę najpiękniejszą i prawdziwą, o naszej Pani i Królowej.

    Tekst po rosyjsku może rozejdzie się i w Rosji, Rosjanie bardzo czczą MB Częstochowską, nazywaja Ją Niezwyciężone Zwycięstwo. Wielkie i liczne wygrane w bitwach Rosjanie odnosili, gdy obecna była na polu bitewnym Jej Ikona, właśnie MB Częstochowskiej. Jest wersja Jej Obrazu u nich w stroju Hetmanki - w zbroi - coś pięknego!. Chciałem tu umieścić, ale to już rozszerzałoby temat. Może kiedy indziej.

    Jeżeli więc kto ma znajomych w Rosji czy na Ukrainie - to warto im też przybliżyć to piękne wydarzenie, wysyłając pocztą elektroniczną całość lub wersję po rosyjsku.

    Pozdrawiam - Andrzej Leszczyński.


    Wyjątek z książki ks. dra Józefa Marii Bartnika SJ „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”
    Autorzy: śp. Ks. Józef Maria Bartnik, Ewa J. P. Storożyńska

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Sióstr Loretanek

    Data wydania: 2011

    http://www.loretanki.pl/sklep/product_info.php?products_id=1166

    Wyjątek ten zamieścił Tygodnik Niedziela pod tytułem:

    Marszałek Iwan Koniew: To ONA tamtego dnia była u mnie!

    http://www.niedziela.pl/artykul/98661/nd/Matka-Boza-Laskawa-a-Cud-nad-Wisla

    Częstochowa, 1944-1945

    W styczniu 1945 r. marszałek Iwan Koniew, prowadząc Armię Czerwoną na Berlin, zatrzymał się pod Częstochową, by przegrupować wojska. Zajął kwaterę i przy stole zasłanym mapami opracowywał plany strategiczne. Wtem pojawiła się przed nim kobieta, ubrana na czarno, w czarnym szalu na głowie, i zwróciła się do niego po rosyjsku: Idź i natychmiast rozpocznij ofensywę na Częstochowę! Powiedziawszy to, wyszła.

    Koniew, mocno zaskoczony, wybiegi z kwatery i pytał żołnierzy trzymających wartę: „Gdzie jest ta kobieta, która była u mnie?”. Lecz ci odpowiedzieli: „Nie było tu żadnej kobiety!”. Marszałek Koniew, powróciwszy do kwatery, nie namyślając się wiele, cofnął poprzedni rozkaz, a wydał nowy, nakazujący natychmiastowy wymarsz na Częstochowę.

    16 stycznia 1945 r. wojska Frontu Ukraińskiego pod rozkazami marszałka Koniewa zdobyły miasto bez jednego wystrzału! Atak był tak gwałtowny, że hitlerowcy nie zdążyli zburzyć miasta.

    Jeden z braci paulinów wspominał:

    Ta godzina wyzwolenia przyszła nagle… [...] A Niemcy na Jasnej Górze nic absolutnie nie wiedzieli, że radzieckie wojska już tu są. Jak się dowiedzieli, [...] powstała straszna panika. [...] zakonnicy wszyscy się modlili; była akurat godzina modłów i byliśmy w kaplicy. [...] Jeden z naszych zakonników poszedł pytać się, co oni teraz będą robić.

    Ten komendant odpowiedział, że on w takim wypadku ma rozkaz, pod karą śmierci, spalić Jasną Górę, jak się będzie stąd wycofywał. Klasztor był w pogotowiu. Wszyscy, którzy się tu schronili i zakonnicy, nikt nie spał wtedy. Ja byłem wyznaczony na obserwatora. [...] Przed godziną 23 Niemcy wytoczyli na dziedziniec klasztorny osiem beczek z benzyną. I te beczki ustawili szeregiem, odkorkowali i tak to wszystko się lalo. Jednocześnie tam gdzie Arsenał, była wywleczona ogromna sterta kocy, też zlana benzyną. A na wprost, gdzie taka mozaika ułożona z kamieni, to zastopowali ciężarowe auto, naładowane wybuchowymi materiałami i wszystko to zlali benzyną. Ale znów rozległy się jakieś detonacje i oni uciekli. Tylko częściowo to podpalili.” (…)

    24 stycznia marszałek Iwan Koniew w otoczeniu sztabu oficerów wkroczył do jasnogórskiego sanktuarium. Stanąwszy przed obrazem Matki Bożej, powiedział:

    Это Она в тот день была у меня!

    [ To Ona tamtego dnia była u mnie! ]

    Pociągnął ręką dwa razy po twarzy, zdjął czapkę, pokłonił się nisko i wyszedł. A za nim sztab. Oficerowie byli poważnie zaniepokojeni zachowaniem Koniewa i jego zadziwiającą wypowiedzią. Myśleli, że marszałek zwariował! Wreszcie ośmielili się zapytać, dlaczego powiedział coś tak dziwnego. Koniew wyjaśnił: Tak, jak na tym obrazie, wyglądała kobieta, która dala mi tak stanowcze polecenie, że innej myśli już nie miałem, jak tylko tę, aby natychmiast rozkazać ofensywę na Częstochowę!

    ***
  • @Jan Paweł 12:56:48
    http://www.jasnagora.com/wydarzenie-4937

    http://niedziela.pl/artykul/30866/Jasna-Gora-modlitwa-o-pokoj-i-za-tych
  • W 100% zgadzam się z Autorem.
    Dodam jedynie to czego nie mógł z oczywistych powodów napisać.

    Bolszewicki przewrót w Rosji zrobili żydzi. Rozkaz wymordowania polskich oficerów w Katyniu wydał żyd. NKWD to byli w 90% żydzi.
    To oni szli za nacierającymi oddziałami Armii Czerwonej i niepokornym strzelali w plecy.

    //Atakujące fale Rosjan wylewają się z zagłębienia terenu. Wszyscy z głośnym okrzykiem: Urrraa! - relacjonował niemiecki oficer Horst Slesina. - Nasze karabiny maszynowe koszą ich jak zboże, a ogień moździerzy wyrywa ogromne dziury w szeregach. Po prostu nie da się chybić! Przewracają się jak kręgle, całymi setkami, dopóki ściana ciał nie formuje się na przedpolu między nami a kolejną falą atakujących. Kolejne rzędy zaczynają czmychać do tyłu. Wtedy gdzieś za nimi zaczynają trzeszczeć karabiny maszynowe i ładują długie serie w plecy tej masy, kosząc własnych ludzi! To jest jakieś dantejskie piekło! Politrucy zasiedli z tyłu razem ze swoimi oddziałami zaporowymi i strzelają jak szaleni do cofających się tłumów. Ostatnia desperacka metoda tych bestii! Śmierć przed nimi i śmierć za nimi - umęczona masa ludzi zawraca na oślep, w szaleńczym biegu gna w naszą stronę. I znowu setki z nich padają".

    Opis ten, choć sporządzono go na potrzeby wojennej propagandy, niewiele odbiegał od rzeczywistości. Sowieckie oddziały zaporowe dokonały zbrodni na masową skalę. Ich członkowie - funkcjonariusze NKWD i Smersza - bez zmrużenia oka strzelali w plecy własnym żołnierzom. Czerwonoarmista, który cofnął się w obliczu wroga lub nie dość gorliwie szedł do ataku, uznawany był bowiem za "zdrajcę ojczyzny". I zasługiwał na śmierć. A to, że ataki te były prowadzone w sposób dyletancki, z całkowitą pogardą dla życia własnych żołnierzy, nie miało żadnego znaczenia.//
    https://opinie.wp.pl/oddzialy-zaporowe-armii-czerwonej-zamordowaly-milion-wlasnych-zolnierzy-6126041059325569a
  • Pierwsze chwile po wyzwoleniu obozu Auschwitz!!
    Rosyjskie lekarki i żołnierki z dziećmi!

    http://images.aif.ru/011/686/984092d34d323babdcc2e71fa7cfe278.jpg

    http://static1.repo.aif.ru/1/14/844691/8a00b0abf166927e20b9a358a2765354.jpg

    Ocalenie polskich dzieci w obozie w Potulicach!

    Wyzwolenie
    21 stycznia 1945 roku najmłodsze ofiary akcji „Oderberg” doczekały wyzwolenia. Nieliczne z nich, które żyją do dzisiaj, zgodnie podkreślają, że szybkie zajęcie obozu w Potulicach przez Armię Czerwoną uniemożliwiło Niemcom ewakuację najmłodszych więźniów lub ich wymordowanie, czego też nie można wykluczyć.

    Do rodzinnych stron mali więźniowie powrócili już w lutym 1945 roku dzięki ogromnemu poświęceniu czterech mieszkańców Czeladzi: Władysława Baziora, Teofila Kowalika, Jana Polaka i Wiktora Parki. Uzyskali oni odpowiednie pełnomocnictwo od wicewojewody śląsko-dąbrowskiego Jerzego Ziętka oraz zezwolenie komendantury radzieckiej i udali się do Potulic w środku surowej zimy, niemal za przesuwającym się frontem. Po przybyciu na miejsce skompletowali transport 54 dzieci i z pomocą polskich oraz radzieckich władz wojskowych odwieźli je do Czeladzi. Na prośbę wicewojewody J. Ziętka wspomniani mężczyźni wkrótce ponownie udali się do Potulic, gdzie zorganizowali drugi transport liczący 103 dzieci. W ten sposób przywieźli do Zagłębia Dąbrowskiego 157 polskich dzieci – nie tylko te aresztowane podczas akcji „Oderberg”.

    http://www.deutscherosten.de/bromberg.JPG
    Potulice.
    https://histmag.org/Polskie-dzieci-w-obozie-w-Potulicach-10739
  • @trojanka 14:54:20
    Wyzwolenie Auschwitz!

    https://youtu.be/-MF-5WPugZo
  • @trojanka 15:29:19
    Wyzwolenie Auschwitz!
    https://youtu.be/-aSHpwmzMxc

    zgodnie z panującą modą i "prawdą histeryczną":Po co właściwie wyzwalali?????
  • Autor
    5* Brawo! Takich głosów nam potrzeba. Pozdrawiam serdecznie. BJ
  • @trojanka 13:44:43
    Serdecznie dziękuję. Pozdrawiam:-)
  • @trojanka 14:54:20
    Dewastacja i wyburzenia pomników tych żołnierzy którzy Polskę i niemieckie obozy śmierci wyzwalali, jest splunięciem w twarz zarówno tym żołnierzom, ale także i tym których ci bohaterscy żołnierze wyzwolili, także z obozów taki jak na tych zdjęciach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930