Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
78 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Jak nie komuniści i złodzieje, to najemnicy Sorosa i Putina.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przejęcie przez ministra Ziobrę pełnej kontroli nad prokuraturą – nic w działaniu tej instytucji nie zmieniło. Nie został zwolniony żaden prokurator a podwładni szeryfa Ziobro zachowują się tak jak za dawnych czasów.

 Jak nie komuniści i złodzieje, to najemnicy Sorosa i Putina.

Na początku kadencji popierałem PiS bo wierzyłem, że Jarosław Kaczyński dąży do zmian w interesie obywateli, a takie zmiany są konieczne. Dlatego głosowałem za oddaniem władzy nad prokuraturą Ministrowi Sprawiedliwości.

Zanim zostałem posłem – pomagałem ludziom w ramach Stowarzyszenia „Obywatele Przeciw Bezprawiu”. Teraz kiedy do mojego biura poselskiego zwracają się setki osób poszkodowanych, kieruję interwencje do prokuratury i staram się pomagać ludziom jako poseł.

I stwierdzam z całą odpowiedzialnością: pomimo przejęcia przez ministra Ziobrę pełnej kontroli nad prokuraturą – nic w działaniu tej instytucji się nie zmieniło. Dostaję tak samo głupie odpowiedzi, których celem jest obrona swoich i udowodnienie wszystkim że żadne nieprawidłowości się nie zdarzyły. A ja wiem i widać to gołym okiem, że właśnie się zdarzyły. Tymczasem podwładni szeryfa Ziobro odpowiadają mi tak jak za dawnych czasów.

Zmiana nie nastąpiła pomimo gromkich zapewnień.
Żaden prokurator nie stracił pracy – nawet ci z Amber Gold.

W międzyczasie Ministerstwo całkowicie zignorowało nasze oddolne działania w ramach Poselskiego Zespołu na rzecz Nowej Konstytucji.

W ub. roku zorganizowaliśmy 2 duże konferencje w Sejmie dla osób poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości – 16 stycznia i 25 czerwca 2016 przyjechało do Sejmu ponad 1200 osób.
Powstały dwa raporty, które wręczyliśmy Ministrowi, opracowaliśmy ankietę nt. zmian w sądach jakie widzieliby obywatele – wypełniło ją i odesłało ponad 1300 osób.

Na tej podstawie opracowaliśmy projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych gruntownie zmieniający obecny system, przywracający kontrolę obywateli nad władzą sądowniczą.

Przekazaliśmy ten projekt i wyniki ankiet Ministerstwu.
Myślicie że wykazali zainteresowanie? Żadnego!
Ich zdanie obywateli, społeczników, stowarzyszeń po prostu nie interesuje.

Zamiast tego minister Ziobro przedstawił kolejnych kilka projektów ustaw regulujących wymiar sprawiedliwości i w każdym z tych projektów wybija się jedno dążenie - do przejęcia pełnej kontroli nad sądami przez ministra czyli Zbigniewa Ziobrę.

I tak oto minister sprawiedliwości, który jest jednocześnie prokuratorem generalnym – wedle jego projektów ustaw będzie mianować prezesów sądów, dyrektorów administracyjnych sądów, asesorów czyli de facto sędziów, a jednocześnie onże minister sam zadecyduje których sędziów odwołać z Sądu Najwyższego.

Te projekty są dziwactwem na skalę światową, nigdzie prokurator generalny nie ma takich uprawnień i łamią one w sposób ewidentny zasadę trójpodziału władzy.

Pewnie dlatego takie poważne projekty ustrojowe zostały zgłoszone w trybie ekspresowym, „nocnym” i większość sejmowa próbowała je przepchnąć kolanem – w trybie po prostu skandalicznym.

Wzbudziło to protesty w Sejmie, nawet wśród posłów, którzy do tej pory popierali PiS - jak ja i posłowie Kukiza, ale też spowodowało masowe manifestacje na ulicach.

Na początku politycy PiS jak zwykle próbowali zdezawuować protestujących określając ich jako starych komuchów. Kiedy jednak okazało się, że bardzo wielu ludzi młodych wzięło udział w demonstracjach trzeba było znaleźć inne wytłumaczenie.

I oto od kilku dni rządowa telewizja bombarduje nas rewelacjami, jakoby protestujący zostali opłaceni przez jakąś fundację.

A więc – nie obywatele zbuntowali się przeciwko głupiej i antyobywatelskiej polityce PiS, nie to że rząd i partia popełniły rażące błędy, ale wrogowie (w tym oczywiście dyżurny wróg: Putin) maczali w tym brudne paluchy i zapłacili ludziom, którzy protestowali. No bo jakże tak protestować bez zapłaty?
Jest to po pierwsze czytelna manipulacja, a po drugie kolejna obelga rzucona wobec tysięcy ludzi, którym pisowska propaganda odmawia dobrych intencji.

Monopol na prawdę i patriotyzm ma przecież tylko Jarosław Kaczyński i jego otoczenie. Wszyscy inni to albo „komuniści i złodzieje”, albo „zdradzieckie mordy”, a na dodatek kanalie kupione przez Sorosa i Putina.

No i jak tu popierać PiS?

Janusz Sanocki - Poseł

KOMENTARZE

  • autor
    Chociaż nie zawsze zgadzam się z Pańskimi opiniami to tym razem pełna zgoda.Mam jednak pewne zastrzeżenia co do Pańskiej dobrej woli porozumienia się ministrem Ziobro.Te inicjatywy,konferencje w zasadzie były dla pewnej grupy która w przewodnictwie Pana jest kierowana pewnymi osobistymi ambicjami,to samo można rzec o Z.Ziobrze.
    Jak zawsze brakuje mi obustronna dobra wola i pewna podejrzliwość co do działań strony przeciwnej.
  • Daję 5 *
    Ma Pan rację. Niestety, PiS zapomina, że wybrał go lud. Podobno szykują nowe daniny, m.in. na właścicieli ponad 10-letnich samochodów.
  • @ Autor - proszę sobie odpowiedzieć, czy nadaj się Pan na polityka?
    "Na początku kadencji popierałem PiS bo wierzyłem ..."

    I ma Pan, Panie Sanocki, odpowiedź na pytanie, czy nadaje się Pan na polityka i posła.
    "Wiara" może się Panu przydać na niedzielnej mszy w kościele. W polityce potrzebna jest wiedza i umiejętność analitycznego myślenia. - Ale cóż, Pan należy do tych nieszczęsnych osobników, których 27 lat trwania żydowskiego reżimu IIIRP nie jest w stanie niczego nauczyć.

    Inna sprawa, że pecunia non olet - te poselskie także.
  • @Romuald Kałwa 11:54:19
    .
    "Niestety, PiS zapomina, że wybrał go lud. Podobno szykują nowe daniny, m.in. na właścicieli ponad 10-letnich samochodów."

    To nie jest zapomnienie, tylko naród pozbawiony jest głosu.

    Oczywiście naród wykluczony przez konstytucję z czwartego miejsca przy stole władzy, może się spodziewać jeszcze większych danin.
  • @Autor
    " Na początku kadencji popierałem PiS bo wierzyłem, że Jarosław Kaczyński dąży do zmian w interesie obywateli " Naiwny i poczciwy z Pana człowiek ,wierzyć ludziom którzy pomagają obalić normalnie wybrany rząd i popierają banderyzm .Dziwny jest ten świat. Pozdrawiam . :https://www.youtube.com/watch?v=uO0y8rhGavk Po prawej to kto ?. https://i.ytimg.com/vi/CgvbVpXiLck/hqdefault.jpg
  • DEBIL@Grupa „D” Departamentu IV MSW do Walki z Kościołem
    W wyobraźni półgłówków nie ma miejsca na wiarę.
    A człowiek bez wiary zamienia się w roślinę.
  • @Repsol 12:51:12
    Jakże piękne stwierdzenie, "wierzyć ludziom którzy pomagają obalić normalnie wybrany rząd" Każda opozycja próbuje obalić normalnie wybrany rząd. Co robił PiS wraz z polskojęzycznymi mediami redemptorystów, gdy byli w opozycji? Czyż nie starali się obalić legalnie, normalnie wybrany rząd. No chyba, że wierzy Pan Kaczyńskiemu, co skamlał, że mu wybory sfałszowano. No ale wtedy to ratunku dla Pana już nie ma. Zadaniem opozycji jest kontrolowanie rządu, wykazywanie jego błędów, zadaniem wyborców jest ocena tego rządu i wystawienie mu cenzurki w kolejnych wyborach. Tak działa demokracja. To, że PiS po wygranych wyborach stara się tak zmienić prawo, obsadzić wszystkie stanowiska ludźmi miernymi ale prezesowi wiernymi, marionetkami Jarosława K., to, że prokuraturę oraz sądownictwo jednemu politykowi o bardzo niskich standardach moralnych, który wielokrotnie wykazał iż nadużywa swego stanowiska w prywatnym procesie rodzinnym, to tylko patologia tych rządów. Asystent aptekarza w radzie nadzorczej przedsiębiorstwa istotnego dla obronności. Lobbyści amerykańskiego przemysłu wojskowego decydujący o zakupach uzbrojenia naszej armii, osoba które nie miała kompetencji by być sędzią sądu niższej instancji, przewodniczącą TK, to dowód upadku naszego kraju. Kraju w którym nepotyzm osiągnął standardy republik bananowych.
  • @Zawisza Niebieski 21:35:03
    Tak czy nie . Pytanie na miarę Williama Szekspira. Bywaj. :)
  • komuniści i złodzieje
    za komunistów to złudzie w pierdlu siedzieli a czasem i czapę dostawali. Wszelkie zło na ziemi to żydzi i Putin, w żadnym wypadku głupie narody.
  • @Zdzich 16:42:06
    a człowiek wiary zmienia sie w idiotę, chyba ze wiara to tylko kurtyna.
  • @@@!
    Poniżej o tym do jakiego żydo-lewacko-pedalsko-lesbijsko-pedofilsko-muzułmańsko i zoofilsko burdelu zwanym Unią Jewropejską wstąpiliśmy. Czas najwyższy ten burdel opuścić! >>>

    EuroSodoma - w Danii pierwszy burdel dla zoofilów!

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/eurosodoma-danii-pierwszy-burdel-dla-zoofilow-2017-08
    W październiku w Kopenhadze zostanie otwarty pierwszy w Europie burdel dla zoofilów. Prawodawstwo Danii zezwala na stosunki płciowe „człowieka” ze zwierzęciem i na prostytucję zwierząt „pod warunkiem, że zwierzę nie cierpi”. Zgodnie z duńskim prawem „jest całkowicie normalnym zaangażowanie się w każdy rodzaj seksu ze wszystkimi gatunkami zwierząt”. Minister Żywności, Rolnictwa i Rybołówstwa Danii, Vlad Jorgensen, oświadczył, że stosunki intymne ze zwierzętami są konstytucyjnym prawem obywateli ich kraju. „Do zwierząt trzeba odnosić się z szacunkiem i troską, one posiadają prawo do szczególnej ochrony” twerdzi się w oświadczeniu ministra, którego tekst przytacza webcoolmag. Burdel będzie zlokalizowany w samym centrum Kopenhagi, będzie zajmował trzy piętra i będzie mógł przyjmować zagranicznych gości. Jak poinformował dyrektor instytucji, Selim Gorden, goście burdelu będą mogli pozwolić sobie na płatne korzystanie z „usług” młodych psów co jest głównym zapotrzebowaniem ale do „wydzierżawienia” będą dostępne i inne gatunki zwierząt, w tym także i egzotyczne. Kilka stowarzyszeń zajmujących się obroną praw zwierząt zmobilizowało siły w walce przeciwko otwarciu takiego burdelu. Kierownictwo tej „instytucji” komentując krytykę pod jej adresem, mówi, że otwarcie burdelu pozwoli zapobiec napaściom na bezdomne psy i nielegalnej prostytucji zwierząt. Donosi się, że koszt seksu ze zwierzęciem waha się w granicach od 70 do 150 Euro. Głównymi klientami są goście z Niemiec, Holandii i Szwecji. Przy czym w Niemczech zakaz gwałtu popełnianego na zwierzętach pojawił się dopiero w 2012 roku, wcześniej działały tam, tak zwane, zooparki erotyczne. Gwiazdą tego Anstaltu jest BYK, którego uwielbiają różne wyzwolone katarzyny [Wielkie] - Trzeba o tym było myśleć w 2003 podczas referendum. No i jeszcze ten Traktat Lizboński. W sumie wszyscy siedzą w gównie po szyję a więc cicho sza umysłowe niemoty. „Unia” mówiła, że „da” tylko nie dosłyszeliście, że „w dupę”.
  • Autor
    Panie Sanocki.
    Panie pośle Sanocki.
    Minister Ziobro nie jest od zwalniania prokuratorów. Jego
    działania ogranicza ustawa o prokuraturze, podobnie jego
    funkcjonowanie jako ministra sprawiedliwości. I nie ma bo nie może mieć "pełnej kontroli nad prokuraturą". Gdyby zaczął "zwalniać" prokuratorów podniósłby się, i pewnie słusznie, wrzask i już widzę kto by krzyczał najgłośniej.
    Dostaje Pan głupie odpowiedzi od min Ziobry? a jakie Pan ma dostawać...stara prawda że na głupie pytania dostaje się głupie odpowiedzi, a czytając pańską notkę mam wątpliwoś czy jest Pan w stanie pomóc ludziom w sprawach prawnych, zrobić na nich dobre wrażenie człowieka kompetentnego i mającego dużo dobrych chęci owszem.
    Min Ziobro wnosi projekty ustaw zmian w sądownictwie na podstawie wieloletnich obserwacji tego co się dzieje, napływających od lat skarg, licznych opinii, i niewątpliwie wasze petycje też w jakiejś części należą do tej podstawy. Ale oczekiwać że przyjmie jako własny projekt ten który napisaliscie i przedstawiliście to chyba oczekiwanie przesadne.
    Na pozostałe pańskie wywody słów szkoda, od Budkowych, Schedynowych itp niczym się nie różnią, na dobrą sprawę pasujecie do siebie, klasyk rzekłby "ukryta kodowa opcja".
  • @goodness 12:35:21
    "...naród wykluczony przez konstytucję z czwartego miejsca przy stole władzy, może się spodziewać jeszcze większych danin"

    Nawet najlepsza konstytucja nie obroni narodu, kiedy świadomie ignoruje się jej zapisy.

    Co by o tym powiedziała "gorąca zwolenniczka" obecnego układu, która tak schlebiała Ci w kwestii demokracji kwantowej?
  • @rymark 19:44:53 podzielam tak twe zdanie jak i Pospieszalskiego więc zamieszczam.
    Cena odzyskiwania Polski....Teza mówiąca, że można naprawić sądownictwo bez radykalnych cięć, to iluzja. Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro o tym wiedzą.
    Wakacyjna podróż na Kresy to spotkania z Polakami, którzy zostali na ojcowiźnie. Z ich opowieści wyłania się ciągle zbyt słabo znany obraz losów polskich rodzin. Część z nich zginęła na Syberii, inni spakowali dobytek i w poniewierce pojechali na ziemie zachodnie. Ci, którzy zostali, poddani brutalnej sowietyzacji, próbują ogromnym wysiłkiem chronić polskość. Inny los spotkał partyzantów z Puszczy Nalibockiej, którzy w brawurowym marszu przedarli się do Kampinosu, a potem jeszcze dalej. Tych, którzy przeżyli, dopadły represje. Ich prochy odkrywane w ziemi przez zespół prof. Szwagrzyka dowodzą, na jakim fundamencie zbudowano PRL. Jak z tego PRL wyłoniła się III RP, wiemy już wystarczająco dużo. Wiadomo też, jak w państwie Kiszczaka, Geremka, Michnika i Wałęsy zagwarantowano komunistom bezkarność i wpływy w administracji, w resortach siłowych, gospodarce, kulturze i wymiarze sprawiedliwości. Legendami o cudownym kompromisie i „rewolucji bez przemocy” zagłuszano pytania o rozliczenie zbrodni, o zwrot mienia, o sprawiedliwość i prawdę. Jesienią 2015 r. wreszcie pojawiła się szansa na dokończenie procesu odzyskiwania Polski z rąk kolaborantów i cwaniaków. Niestety, instytucje państwa okazują się zbyt słabe wobec sił starego porządku, którego strzeże nieoczyszczone sądownictwo. Teza mówiąca, że można naprawić ten obszar bez radykalnych cięć, to iluzja. Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro o tym wiedzą. Zdecydowali się na odważną jazdę na skróty, bo dotychczasowa praktyka pokazała, że inaczej się nie da. Prezydent, który łudzi się, że chirurgiczną operację można realizować, nie upuszczając krwi, okazuje się pięknoduchem i naiwniakiem. Miejsce dla tak delikatnych osobowości jest raczej w filharmonii, a nie w formacji, która podjęła misję odwojowania Polski. Jaką cenę ma Polska, najlepiej wiedzą kresowe rodziny. Polecam ich świadectwa prezydentowi.

    Ps..PAD już nie potrzebuje wyborców, idzie drogą Tuska, zapewne zdrada zostanie wynagrodzona nic nieznaczącym stołkiem, na którym będzie mógł stroić swoje miny z przyklejonym uśmieszkiem, oczywiście znakomicie płatna. Dudzie Polska nie jest już do niczego potrzebna. PAD to ani pięknoduch, ani naiwniak. To wyrachowany gracz, który sobie skalkulował co mu się najbardziej opłaca by dalsze życie wieść w luksusie. A do tego jakieś potężne siły muszą za nim stać, bo wcale się nie boi nas swoich wyborców, że dokonał wolty o 180 stopni. Przy coraz jaśniejszym stosunku pana prezydenta dudy do pana ministra Antoniego Macierewicza, nie oczekuję już niczego dobrego od prezydenta. Nie jest on żadnym uczniem pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego lecz nieodrodnym synem Unii Wolności o mentalności Bolka. Nie będzie rewolucji w sądownictwie. czyżby prezydent nie dorósł, nie rozumiał historycznej szansy? Po dwóch latach solidnej pracy, zaczął grać pod siebie, to już nie są żarty. Zapoczątkował poważny kryzys w koalicji, jego małostkowe, ambicjonalne zachowanie, źle wróży dla dobrej zmiany. Zmiany się skończyły, a układ będzie trwał... Muszkieterowie w komplecie: Donos, Polmos, Bigos, Kretos. Dlatego skandalem uważam to co zrobił PAD, veto sądownictwa, wg mnie PAD to przebudzony śpioch z UW, obecnej PO, i nie tylko ja tak uważam, nie dorósł do pełnienia tak odpowiedzialnej funkcji kiedy wystraszył się pogróżek Merkel i nadzwyczajnej kasty. To, że jest prawnikiem tym bardziej go nie usprawiedliwia. Tak myśli teraz większość jego wyborców, drugiej kadencji na pewno nie będzie.

    Czytałem kiedyś artykuł "SZANUJMY LETNIOŚĆ POLAKÓW" Piotra Skwiecińskiego, publicysty którego szczerze nie znoszę ale niestety muszę się z nim zgodzić przynajmniej generalnie w ocenie mentalności polskiej. Zbyt wielu u nas jest ludzi o konsystencji psychicznej budyniu aby można było tak po prostu przeprowadzić radykalne reformy. Budyniowatość/letniość polskiego narodu(a raczej znacznej część elit) ma tę zaletę, że praktycznie nigdy nie mieliśmy rodzimej krwawej dyktatury ale jednocześnie utrudnia to potrzebne reformy i prowadzi do upadku państwa. Ręce mi opadają jak czytam publicystów, czy hierarchów kościelnych którzy usprawiedliwiają działania PAD "masowymi protestami" czy "niemożliwością wygrania ze wszystkimi". Kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów w sumie raczej spokojnych w porównaniu z innymi krajami i trochę tupania nogą przez instytucje unijne to dla nich armagedon :O Gdyby niemiecka Kanclerz tak się przejmowała to forum ekonomiczne w Berlinie skończyło by się w połowie z powodu zadym. Realizacja podstawowego postulatu wyborczego zwycięskiej partii to dla nich "posuwanie się za daleko". Ludzie podobnej konstrukcji psychicznej próbowali reformować I RP pod koniec jej istnienia. Zmiany były kosmetyczne i niewystarczające. Bardziej się bali wzmocnienia własnego państwa niż realnego wroga. Panowie jak nie macie jaj aby się postawić w chwili próby to idźcie sobie do filharmonii na komedię romantyczną albo na letni budyń.
  • @rymark 19:44:53
    Poseł alkoholik Sanocki się miota plując na lewo, po środku i w prawo. On szuka w ten sposób poparcia bo wie, że to jego ostatnia kadencja w sejmie, a on nic w swym życiu pożytecznego nie zrobił, i nie zrobi ponieważ nic poza bycia "politykiem" zadymiarzem nie potrafi na terenie Nysy. Zresztą jest tak zadufany w sobie, że jeszcze tu u siebie nikomu nie odpowiedział i nie odpowie.
  • @rymark 19:44:53
    http://niezalezna.pl/200521-sedzia-ukradl-ale-z-kara-sie-nie-zgadza [Do zdarzenia doszło 3 marca. Sędzia Mirosław T. miał zabrać banknot położony na ladę przez kobietę, gdy ta na chwilę odwróciła się od kasy. Twierdził, że zrobił to "nieświadomie".(sic! to jak taki nieświadomy "sędzia" może być sędzią i ferować wyroki mu podobnym? pytam]

    Ps..Sędzia musi być surowiej karany, niż inni. Tak jest w US, Australii. To jest dobra zasada sprawiedliwości! Teraz SN przywróci go do orzekania bo kasta będzie się bronić, a grono swoich popleczników wśród złodziei zwiększać. Gdy sędzia odsunięty od zawodu to pobory powinien dostawać w kwocie najniższej krajowej a nie jak dotąd obniżone o 25 % ...za bumelkę płacą 75% uposażenia .. to jest karygodne to jest niegospodarne zarządzanie społecznymi pieniędzmi. Druga sprawa skończyć wreszcie z komuszym statusem sędzi w stanie spoczynku. Następna sprawa oskładkować ich w ZUS na takich samych warunkach jak wszystkich i tak wypłacać emeryturę, skończyć z tak wysokim uprzywilejowaniem.
  • @kula Lis 67 12:01:35
    Przy nadziei że kiedyś te ich wysokie emerytury będą potraktowane analogicznie jak ub/esbecke, a powinno to spotkać każdego kto choć raz sprzeniewierzyl się złamaniu prawa i tego nie naprawił, sędziowskiemu ślubowaniu. I podejrzewam że dlatego tak zaciekle bronią swoich pozycji wyczuwając ten horyzont.
  • @rymark 12:47:32
    To jak taki nieświadomy "sędzia" może być sędzią i ferować wyroki mu podobnym? pytam. Ukradł 50 zł nieświadomie a wyroki w imieniu Państwa Polskiego wydaje świadomie ? To mowa dla idiotów i kretynów POlitycznych. Oni musieli bezczelnie kraść przez cały czas i już przyzwyczaili się do bezkarności bo chronili się za immunitetem ale przyszedł PiS i dorabianie do prowincjonalnego 10 tys złotych skończyło się i zaczęto to nagłaśniać. Ci ludzie za grosz nie posiadają moralności bo innych z całą stanowczością i rygorem potrafią skazać za identyczne przestępstwo, które oni popełniają.
  • @rymark 12:47:32
    No immunitet tylko na sali sądowej jak w USA, choć tam sędziego można i na sali sądowej skuć i wyprowadzić w kajdankach gdy okaże się przestępcą. Tam nie ma żadnych stanów spoczynku, za przestępstwa wylatuje się ze stołka sędziego czy prokuratora i z zawodu prawniczego na zawsze, przykładów aż nadto.
  • @rymark 12:47:32
    Sędziowie są ponad prawem i tylko określa ich postępowanie poziom posiadanego morale, a z tym jest różnie ! Obserwowałem jednego asesora, przez ponad 6 godzin bardzo zajęty był konsumpcją, prasą, piciem kawy i tak przez kilka dni. Potem wydał wyrok od którego się odwołałem i sprawę zamknięto. Na pytanie: czy w Polsce jest sprawiedliwość odp. że jego to nie dotyczy, bo on jest z branży ! Czasy Buzka ! Prokuratorom też nic nie brakuje, to oni hołubią wszelkich przestępców z wyższej półki łącznie z sędziami !
  • @rymark 12:47:32
    Koniec świętych krów w togach! W starożytnej Persji swoje kariery zawodowe zakończyliby jako obicia tapicerskie. Nie wiem, czy Agnieszka Matlak i Wojciech Łączewski mają synów, ale jedno wiem na pewno. Gdyby wraz z wieloma dzisiejszymi koleżankami i kolegami po fachu przyszło im sprawować sędziowskie funkcje w starożytnej Persji, to niewątpliwie swoje kariery zawodowe zakończyliby jako obicia tapicerskie.

    Mimo tak zwanego sezonu ogórkowego tegoroczny lipiec obfituje w daty, które przejdą na pewno do naszej historii. Najpierw 6 lipca prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump na placu Krasińskich w Warszawie wygłosił wiekopomne przemówienie. Z kolei 12 lipca parlament po niemal 30 latach istnienia tworu o nazwie III RP przywrócił demokratyczną zasadę trójpodziału i równoważenia się władz, przegłosowując ustawę, która pozwoli zlikwidować korporacyjny system sądownictwa. Zdegenerowana i zbuntowana przeciwko polskiemu państwu sędziowska „kasta nadzwyczajnych ludzi” przestanie w końcu być samowładnym i bezkarnym towarzystwem wzajemnej adoracji opierającym się przez długie lata jakiejkolwiek kontroli społecznej. A przypomnijmy, że monteskiuszowski trójpodział władzy, na który tak często powołuje się odrzucony od koryta salon III RP, przewiduje, że władze nawzajem się nie tylko kontrolują, ale również wspierają.

    Totalna opozycja jak zwykle zawyła z oburzenia, a w poziomie obłudy i zakłamania nikt nie przebije Jarosława Kurskiego, pilnego ucznia mistrza manipulacji i oszusta intelektualnego Adama Michnika. Tenże Kurski na łamach „Gazety Wyborczej” napisał: „Są wakacje. Ludzie wygrzewają się na plaży, grillują i piją piwo. Ale nad krajem słońce zachodzi. Kończy się najlepsze 27 lat historii demokratycznej Polski. Zaczyna się autorytaryzm”. Nie dajmy się zwieść temu katastroficznemu patosowi. Mistrz Kurskiego Michnik, krytykując polskich zwolenników prawicy, powiedział kiedyś w wywiadzie dla „Komsomolskiej Prawdy”: „Wolność jest dla wszystkich, dla mądrych i głupców, i dla swołoczy”. Otóż ja twierdzę, że Jarosław Kurski zabrał kłamliwy głos w imieniu całej antypolskiej swołoczy, gdyż doskonale wie, że niemal we wszystkich krajach „starej” Unii Europejskiej na nominacje sędziowskie mają wpływ tamtejsze władze i parlamenty, i ten wpływ w wielu wypadkach jest o wiele większy niż ten zapisany w naszej ustawie i przyjęty przez polski parlament.

    Środowiska skupione wokół Michnika cierpią z innego powodu. One z każdym mijającym dniem coraz bardziej będą tęsknić do czasów, kiedy rozgrzana sędzia Agnieszka Matlak w uzasadnieniu wyroku (sygn. III C 1225) stwierdziła: „Negatywne treści na temat Adama Michnika, redaktora naczelnego »Gazety Wyborczej« oraz wydawcy tej gazety Agory S.A., są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”. W ten oto sposób wyrokiem sądu III RP zakazano krytyki Michnika i spółki. Podobnie spod krytyki Trybunał Ludowy III Rzeszy wyjmował hitlerowców, za krytykowanie których groziła gilotyna. Takie sądownictwo podobało się wszystkim beneficjentom III RP, gdyż kneblowało usta krytykom i zgodnie z magdalenkowym porozumieniem „chamów” i „żydów” chroniło komunistycznych zbrodniarzy oraz gwarantowało bezkarność i zachowanie łupów wszystkim tym, którzy zbudowali swoje majątki na grabieży majątku Polaków. Próba dobrania się do skóry tym złodziejom w białych kołnierzykach zakończyła się wyrokiem więzienia dla szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego skazanego przez politycznie rozgrzanego sędziego Wojciecha Łączewskiego. Na szczęście wygrane w 2015 r. przez prawicę wybory prezydenckie i parlamentarne umożliwiły prezydentowi Dudzie skorzystanie z prawa łaski.

    Mamy XXI w., a talmudyzacja prawa osiągnęła już taki poziom absurdu, że odpowiednio wytresowani prawnicy za pomocą różnych kruczków prawnych są w stanie nie tylko sami okradać własnych obywateli na grube miliardy złotych, ale i uchronić przed karą największych zbrodniarzy i zdrajców narodu. Dawniej o wiele prościej i łatwiej było przeprowadzać reformy sądownictwa. Słynący z tolerancji oraz poczucia sprawiedliwości król Persji Cyrus II Wielki pięć wieków przed narodzinami Chrystusa stał na czele największej monarszej potęgi ówczesnego świata. Któregoś dnia doszły go słuchy o przekupnym sędzi w Babilonie. Nakazał niezwłocznie swoim zaufanym wysłannikom szczegółowo i dyskretnie zbadać zarzuty, a kiedy te się potwierdziły, wezwał sędziego wraz z rodziną do stolicy, Suzy, i na oczach syna rozkazał skorumpowanego sędziego żywcem obedrzeć ze skóry, a tą ściągniętą wyprawioną skórą wybić sędziowskie krzesło. Ów mebel następnie podarował temuż synowi, powołując go jednocześnie na zwolnione właśnie przez ojca stanowisko sędziego w Babilonie. O dziwo, ów nepotyzm został przez wszystkich z entuzjazmem zaakceptowany, zwłaszcza że władca udzielił nowo mianowanemu następującej rady: „Bacz, na czym siedzisz”. Podobno przez kilkadziesiąt następnych lat nie tylko w Babilonie, ale całym imperium perskim sądy były sprawiedliwe jak nigdy przedtem.

    Nie wiem, czy Agnieszka Matlak i Wojciech Łączewski mają synów, ale jedno wiem na pewno. Gdyby wraz z wieloma dzisiejszymi koleżankami i kolegami po fachu przyszło im sprawować sędziowskie funkcje w starożytnej Persji, to niewątpliwie swoje kariery zawodowe zakończyliby jako obicia tapicerskie. Napisane przez Mirosław Kokoszkiewicz
  • @rymark 12:47:32
    http://niewygodne.info.pl/gify6/sadownictwo-stat-550.jpg
    Nieefektywne sądownictwo hamulcem polskiej gospodarki. Dane nt. przewlekłości są zatrważające! Mimo, że Polska jest w czołówce UE pod względem liczby sędziów, a nakłady na sądownictwo w relacji do PKB są jednymi z najwyższych w całej Europie, to na rozstrzygnięcie przed sądem sporu dotyczącego spraw gospodarczych potrzebujemy średnio aż 685 dni. Dla porównania - brytyjski przedsiębiorca na rozstrzygnięcie sporu przed sądem musi czekać 437 dni, a węgierski - jedynie 395 dni. Ograniczenie przewlekłości postępowań powinno być priorytetem nie tylko dla rządzących, ale również dla samego środowiska sędziowskiego. Tutaj potrzeba mądrej i zdecydowanej reformy!

    Pisałem już o tym wcześniej, ale zaszkodzi powtórzyć - szczególnie w kontekście dyskusji nad potrzebą reformy sądownictwa w naszym kraju. Jeśli porównywać się z innymi państwami Europy, to okazuje się, że wymiar sprawiedliwości w Polsce jest stosunkowo rozbudowany. Na 100 tys. obywateli przypada około 26 sędziów. Dla porównania - we Włoszech na 100 tys. obywateli przypada 10 sędziów, we Francji - 9 sędziów, a na Wyspach Brytyjskich na 100 tys. obywateli przypada zaledwie 3,5 sędziego. Duża ilość sędziów w polskich sądach powoduje, że publiczne nakłady na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości są u nas znacznie większe niż w innych krajach Europy. Według danych za 2012 rok Polska przeznaczyła na sądownictwo 6,8 mld zł, co stanowiło 0,40 proc. PKB, podczas gdy średnia europejska była niemal o połowę mniejsza i wynosiła zaledwie 0,24 proc. PKB.

    Niestety, wysokie koszty funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości nie przekładają się specjalnie na szybkość działania polskich sądów. Zgodnie z raportem "Doing Business" Banku Światowego z 2015 roku - dochodzenie należności za pośrednictwem organów państwowych (w praktyce - za pośrednictwem sądu) trwa u nas przeciętnie aż 685 dni. Dla porównania - we wspominanej już powyżej Wlk. Brytanii rozstrzygnięcie sporu majątkowego przed sądem zajmuje przeciętnie 437 dni, a na rządzonych przez Orbana Węgrzech jedynie 395 dni. Powyższe dane dobitnie pokazują, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje głębokiej reformy. Co istotne - ograniczenie przewlekłości postępowań powinno być priorytetem nie tylko dla rządzących, ale również dla samego środowiska sędziowskiego. Tutaj musi dojść do "porozumienia ponad podziałami". Inaczej wzrost gospodarczy naszego kraju nadal będzie hamowany, a przewlekłość postępowań będzie jednym z głównych blokerów nowych inwestycji.

    Źródło: Wzrost gospodarczy w Polsce cierpi przez nieefektywne sądownictwo (Stooq.pl)
    Źródło: Na sędziów i prokuratorów płacimy najwięcej w Europie (supernowosci24.pl)
    Źródło: Sąd przyspieszy elektronicznie. Nowy system zawiadamiania o rozprawach (wyborcza.biz)
  • @rymark 12:47:32
    Prezydenckie 3/5..Trzeba zmienić wszystko, żeby nic się nie zmieniło. W dniu 22 grudnia 2015 Sejm uchwalił ustawę o TK, a w niej znalazł się zapis zmieniający art. 10 ust. 1:

    1. Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej 13 sędziów Trybunału, w tym Prezesa lub Wiceprezesa Trybunału, chyba że ustawa stanowi inaczej.

    TK ocenił w dniu 9 marca 2016 proponowany w/w sposób głosowania inny niż zwykłą większością:

    7. Art. 1 pkt 3 ustawy z 22 grudnia 2015 r. powołanej w punkcie 1 i zmieniony art. 10 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 2015 r. powołanej w punkcie 2 są niezgodne z art. 2 i art. 173 w związku z preambułą Konstytucji oraz art. 10 Konstytucji przez to, że uniemożliwiając organowi konstytucyjnemu, którym jest Trybunał Konstytucyjny, rzetelne i sprawne działanie oraz ingerując w jego niezależność i odrębność od pozostałych władz, naruszają zasady państwa prawnego.

    Powoływanie się na "sprawne działanie" TK nie ma tu żadnego uzasadnienia, gdyż w przypadku braku większej większości niż 1/2 i tak TK podejmuje uchwałę. Czym innym jest ustawowy obowiązek wyboru jakichkolwiek kandydatów na jakiekolwiek stanowiska, które Sejm musi obsadzić. Tym bardziej propozycja PAD o wyborze większością 3/5 głosów w przypadku wyboru sędziów do KRS jest niekonstytucyjna, gdyż czym innym jest przeprowadzenie głosowania nad czymś, co zakończy się i tak jakimś dopuszczalnym stanem końcowym, a czym innym jest konieczność dokonania fizycznego wyboru. 3/5 w tym momencie powoduje paraliż decyzyjny organu jakim jest Sejm, a Sejm nie powinien być inaczej traktowany niż TK i nie powinien być ograniczony w swoim działaniu inaczej niż standardowo(poza innymi kwestiami określonymi w konstytucji).

    Reasumując propozycja PAD wygląda jak 3/5 przez dziesiąte. Kolejną sprawą jest fakt, że cokolwiek zaproponowałby prezydent i tak nie ma to żadnego znaczenia. Zawsze będzie źle i totalna opozycja nigdy już nie będzie zadowolona. Obecnie ma znaczenie każdy dowolny pretekst do obalenia rządu, obalenia koniecznie przed 25 luty 2018. Wróżbita ze mnie, czy co? Nie. Absolutnie nie. Dzień 25 luty 2018 jest dniem, od którego to rząd przejmie całkowitą kontrolę nad obrotem gospodarczym Polski. Moim zdaniem nie żadne sądy, piaskownice czy też zabawki są ważne. Najważniejsze są pieniądze i wiedza kto z kim dokonuje operacji finansowych. Od 2018 dzięki ustawie przygotowanej przez Szczurka w marcu 2014(art. 193a ustawa o ordynacji podatkowej z późniejszymi zmianami w ustawie o podatku od towarów i usług(art.109 ust. 3 i 8a w związku z art. 82 § 1b o.p.)) każdy podmiot będzie zobligowany do elektronicznego przesyłania rejestru VAT a także na życzenie US innych rejestrów w formie elektronicznej, co spowoduje kolosalne przychody dla budżetu za rok 2018. Na podstawie danych uzyskanych przez MF stosowne organy będą mogły w prosty sposób dokonywać kontroli wszelkiego typu łapówkarzy, zaś takie przypadki jak z byłym liderem KOD będą mogły zakończyć się solidną kontrolą już 26 dnia miesiąca następującego po miesiącu, którego dotyczy przesłana deklaracja JPK_VAT. Kompletna wiedza MF o obrocie gospodarczym spowoduje, raczej na pewno, następujące efekty:

    1. Niebezpieczne zmniejszenie deficytu budżetowego.
    2. Wzrost samodzielności państwa niezgodny z założeniami komunistycznej Unii Europejskiej(manifest ojca założyciela Altiero Spinelli), która mówi, że:

    "Państwa totalitarne to te, które z wielką konsekwencją dążą do zjednoczenia wszystkich sił w celu osiągnięcia maksymalnej koncentracji i najwyższego stopnia samowystarczalności."

    3. Naruszenie podziału władzy pomiędzy państwem a instytucjami finansowymi, co będzie uznane za złamanie konstytucji art. 220 ust. 2 , który stanowi, że:

    Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa co w dosłownym tłumaczeniu na język polski brzmi:

    Ustawa budżetowa musi przewidywać deficyt, który należy pokrywać poprzez zaciąganie zobowiązania u Eskimosa*.

    4. Niezgodność z preambułą, na którą często powołuje się Rzepliński:
    "zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku" bo przecież wiadomo, że chodzi tu wyłącznie o skarpetki lub co najwyżej ogromne długi, czyli dorobek, ich dorobek ma się rozumieć.

    A przecież tak być nie może, jak się zapowiada, że PiS doprowadzi do zaburzenia wdrażania tak szczytnych marksistowsko-leninowskich ideologii Unii Europejskiej, na czele której stoi nasz genialny Krul Europy.

    Szanowni Państwo, tu idzie o walkę z psychopatami, którzy za wszelką cenę będą próbować nie dopuścić do zniszczenia planu zniszczenia. Wyrażam głębokie zaniepokojenie dużym ciśnieniem komunistycznej hołoty, która poza złodziejstwem, oszustwem i destrukcją nie potrafi nic innego robić. PiS i PAD muszą przygotować się na totalną wojnę. Niestety, Polacy także.

    * narodowość bliżej nieznana z powodu kilkukrotnego zmieniania nazwisk, ale wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
  • @rymark 12:47:32
    Ja całą w przeciwieństwie gardłujących a jej nieznających POżytecznych idiotów ustawę o KRS i SN przeczytałem, co proponuję wszystkim, i gratuluję koncepcji autorom w tym PK i ministrowi Zbigniewowi Ziobrze oraz jego wice Patrykowi Jakiemu. Mam jednak kaca po przeczytaniu bo niekonstytucyjności nie widzę, jak to się bezrozumnej tłuszczy przedstawia, chyba, że w konstytucji jest zawarta gwarancja zachowania żydokomunistycznej władzy i sądów od 1944 r. Dlatego osoba, która raz zapisała się do chazarskiej Unii Wolności musiała ujawnić swoje prawdziwe korzenie!!! To, że był w Częstochowie dzień wcześniej, czy klęka, czy podnosi hostię to nic nie znaczy bo przecież Bierut zaraz po wojnie prowadził pod rękę Prymasa na procesji Bożego Ciała, a Bolek z Matką Boską w klapie chodził, a Turowski 9 lat w zakonie spędził... Należy jednak pamiętać, że pomimo wielu bolków komuna nie wytrzymała naporu mas i musiała się ugiąć ...Tylko wyczyszczenie sądów i prokuratur z żydokomuny przywrócić może sprawiedliwość w Narodzie więc konieczna jest konsekwencja i powtórzenie projektów bez błędów i bez 3/5 ...Widzę, że PK i minister Zbigniew Ziobro oraz jego wiceminister Patryk Jaki obecnie optują za Opcją ZERO co jemu jak i prezydentowi przedstawiłem. Innej opcji jak i ja i wielu mi podobnych już nie widzą. Obecne sądownictwo i prokuratury są już nie do naprawienia.
  • @rymark 12:47:32
    Trójpodział władzy Monteskiusza nie ma związku z demokracją. W Szwajcarii de facto nie istnieje. Przeciwnicy reformowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce utrzymują, że jeśli politycy uzyskają wpływ na wybór sędziów, będzie to automatycznie oznaczało koniec demokracji. Czy rzeczywiście? Przyjrzyjmy się pokrótce systemowi sądownictwa w Szwajcarii. Szwajcarscy sędziowie pochodzą z wyboru i pełnią swój urząd przez określoną kadencję. W zależności od regionu mogą być wybierani przez ludność danego kantonu, lokalny parlament lub kantonalny rząd. Najczęściej kandydaci na sędziów są wysuwani i popierani przez konkretne partie. W zdecydowanej większości są członkami ugrupowań politycznych, ponieważ zwiększa to ich szanse na wybór. Nic więc dziwnego, że reprezentacja partyjna sędziów w poszczególnych kantonach pokrywa się z rozkładem mandatów w lokalnym parlamencie. Jeszcze bardziej upolityczniony jest wybór sędziów na szczeblu federalnym, ponieważ tam najważniejszy głos należy do parlamentu i rządu. To nie wszystko. Sędziowie w Szwajcarii nie muszą mieć wykształcenia prawniczego. Swój urząd pełnią dorywczo, wykonując inne prace, które są ich podstawowym źródłem utrzymania. Nie brakuje wśród nich biznesmenów, naukowców czy inżynierów. Jest regułą, że tacy sędziowie dominują w sądach pierwszej instancji (często jednoosobowych). W sądach drugiej instancji są już spotykani rzadziej, choć w kantonie Appenzell-Innerrhoden nikt z sędziów drugiej instancji (łącznie z prezesem sądu) nie studiował nigdy prawa. W Szwajcarii de facto Monteskiuszowski trójpodział władzy nie istnieje. Czy ktoś jednak zaprzeczy, że z tego powodu Szwajcaria nie jest demokracją? Przecież kraj ten – z racji swego ustroju demokracji bezpośredniej i unikalnego systemu referendalnego – jest uznawany często za najbardziej demokratyczne państwo na świecie. Szwajcarzy uważają, że w demokracji suwerenem jest „demos”, dlatego to on powinien mieć wpływ na wszystkie władze w państwie, w tym także sądownicze. W 21 kantonach spośród 26 nie istnieją trybunały konstytucyjne, ponieważ samo ich istnienie zdaniem Helwetów zaprzecza ideom demokracji. Nikt nie ma bowiem prawa podważać woli „demosu”. Tak więc trójpodział władzy Monteskiusza nie ma związku z demokracją. Nota bene, on sam nie był demokratą, lecz monarchistą. Przypadek Szwajcarii jest najbardziej spektakularny, ale w innych krajach zachodnich takich jak Niemcy, Dania, Hiszpania, Austria, Belgia, Holandia czy Irlandia wpływ polityków na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest większy niż w Polsce. Nikt nie mówi tam jednak o końcu demokracji.

    Grzegorz Górny Ps..Monteskiusz płodził o trójpodziale, gdy panowały monarchie i cesarstwa. Jeśli odrzucimy Niemcy, wtedy żadne z wymienionych przez pana państw, nie otrzymało z Berlina statusu półkolonii. Żadne z tych państw, nie pozwalało, aby niemiecki namiestnik nadzorował demontaż państwa. Trudno o lepiej zebrane dowody na POdwójne standardy w sposób skandaliczni POniewierających i obrażających Polskę urzędasów EUrokołchozu a wszystko to robota POlskojęzycznego rudego folksdojcza.
  • @kula Lis 67 14:44:47
    https://www.youtube.com/watch?v=KjKE9H8TH2A
  • @rymark 12:47:32
    Nie zdziw się, że tak wklejam jedno po drugim, ponieważ miałem to przygotowane na dysku, gdy mnie tu blokowano, pisałem to na innych portalach. Powinny być te prokuratorsko-sędziowskie emerytury potraktowane jedną ustawą jak te ubeckie, Ziobro tak chciał lecz zablokował Duda, zagroził zawetowaniem całej ustawy. Pzdr!
  • @rymark 14:47:35
    O kradzionych ZEGARKACH SZWAJCARSKICH i mafii która POWSTAŁA w POLSCE ..długo ale ciekawie ! Kontrwywiad PRL w Koszalinie , w latach 70-tych każdy dyrektor zakładu pracy, każdy wyższy urzędnik, sędzia czy prokurator był pod ścisłym nadzorem kontrwywiadu w Koszalinie, w tzw. mieście nadgranicznym-nadmorskim. I tu zaczyna się baza do przyszłych układów i grup trzymających wszystkich za .... Głównym takim gronem było grono Sędziowsko-Prokuratorskie specyficzne w tym mieście.... Tu nigdy takie czy inne prawo niemiało znaczenie ,lecz decyzja układu. W latach 80-90-tych do tej grupy przenika układ Prokuratury Wojskowej PRL powiązanej ściśle z kontrwywiadem PRL... tacy jak porucznik , następnie kapitan - prokurator Andrzej Błaszczyk z prokuratury Wojskowej PRL zaczynają przejmować władze, bo nie ma już pana który ich trzymał na smyczy jak w PRL, więc swoje metody wykorzystują do własnych celów...zaczyna się Przejmowanie miasta za Pomocą Prokuratury i Sądów oraz adwokatów na bazie oficerów PRL z Sądów i Prokuratur Wojskowych PRL w powiązaniu z byłymi oficerami SB i wysokim oficerami MO. tu informacja o jednym z nich kapitanie Andrzeju Błaszczyku byłym Prokurator Wojskowym w PRL w stanie wojennym z tzw. Lotnej Brygady Stanu Wojennego oskarżającym min. internowanego z numerem 1 - karta internowania nr 1 - górnika Zbigniewa Flisa z Jastrzębia Zdroju , słynnego ze spotkania z KOR w willi SB gdzie nacja polsko języczna z KOR planowała przejecie władzy w Polsce. Ten Prokurator Wojskowy PRL ze Stanu Wojennego Andrzej Błaszczyk zostaje w tzw. wolnej Polsce, którą ja nazywam SB-RL-em - Prokuratorem Cywilnym i szybko dochodzi do funkcji Prokuratora Apelacyjnego , większość jego kolegów z Wojskowej Służby - Prokuratorów, Sędziów także trafia na intratne stanowiska jako prezesi Sądów i Prokuratur w Koszalinie, inni zostają adwokatami....Większość z nich jest opisana na stronach Sierpień 80. w Koszalinie zaczyna rządzi tzw. Prawo Stosowane, a nie Prawo III RP , ten człowiek Andrzej Błaszczyk razem ze swoim koleżkami wręcz nakazuje sędziom jakie mają być wyroki...ogólnie w Koszalinie wiadomo kto rządzi , rządzi układ. Ten Układ ma wsparcie z strony byłych SB-eków lub czynnych komisarzy Policji rodem z MO, sporo tu wątków zatem opisze jeden ..jako wstęp do zrozumienia tego co dzieje się w tym mieście i podłoża korupcji jaka tu panuje, która tu ma wymiar wymienny lub przysługi ,coś za coś, ktoś dla kogoś itp... Komisarz Marzec - poszukiwany na niby bo obecnie na stołku szefa ochrony gazoportu w gdańsku ! zegareczki i podsłuchy dały zrobić karierę cwaniakowi ! słynny z afery podsłuchowej , słynny z zatrzymania Słowika.... - ( wszyscy w policji byli nim zachwyceni jaki zdolny, nikt nawet nie zadał sobie pytania skąd pan komisarz miał telefon do Słowika ??? ..opis całej sytuacji i jego telefonu do Słowika i namawiania go do spotkania z niby byłym kumplem ze szkolnej ławy w celu wypicia kilku głębszych opowiadają sobie anty-terroryści z tej akcji....a to ciekawy wątek i dużo nie wyjaśnionych kwestii) Otóż komisarz Marzec ,którego będę nazywał od tej pory także jako „””pan podsłuch”” zaczyna na początku lat 90-tych inwigilacje wszystkich połączeń telefonicznych w Koszalinie, w celu zdobycia informacji i uzyskania tzw. sukcesów w pracy dla tzw. grupy trzymającej władze - Policyjno-Sądowniczo-Prokuratorskiej..... dzięki informacjom zdobytym na podsłuchiwaniu rozmów w specjalnym pomieszczeniu w nowym obiekcie TPSA na ul. Racławickiej..... wiedza staje się ogromna i zaczyna kusi czymś więcej niż tylko służbą w interesie kraju. Staje się oczywiste ,że mogą zarobić więcej handlując tą informacją lub wykorzystując ja samym. Ta sprawa podsłuchów wypływa na wierzch tylko w służbach, niepublicznie, gdyż informacje zdobyte przez te nielegalne podsłuchy udaremniają podobno kilka akcji UOP na terenie miasta ..UOP zaczyna się interesować tym procederem i tematem podsłuchów i grup z tym powiązanych to są lata 91-93, wychodzą przy tym niejasne zgody Sędziów w Koszalinie na ten proceder...wtedy także następuje kontrola Sądów w Koszalinie i wtedy po cichu zaczynają krążyć informacje o wielkim manko w Sądach w Koszalinie ,ukrywanym przez tzw. układ...Otóż tzw. zabezpieczania sądownicze ,gotówkowe, majątkowe, materiałowe ,sprzętowe itp… zabezpieczone na poczet spraw i grzywien jakie toczą się przed tutejszymi Sądami…otóż te zabezpieczenia nie zawsze zasilają Skarb Państwa i zaczynają znikać lub zmieniają właściciela za ułamek sumy..to bardzo ważny i istotny wątek ..systemu układu w koszalińskich sądach. Bo Sądy same siebie kontrolują i nawet NIK nie ma prawa ich kontrolować Z uwagi na to ,że jest bardzo dużo wątków , większość z nich opisze tylko wzmiankowo. Ważną sprawę pod koniec lat 90-tych zaczynają także odgrywać tzw. POLITYCY z różnych grup wpływu lub to kto ich tworzy i skąd pochodzą lub skąd wyskakują ludzie którzy ledwo mówią po polsku , bez wiedzy i przygotowania – stają się nagle POLITYKAMI z pierwszych stron gazet jak typowy Dyzma Gawłowski…człowiek , który ma jedynie zasadnicza szkolę rybołówstwa morskiego za sobą i to skończoną dzięki pomocy kontrwywiadu WOP. Zatem jedni pochodzą lub są typowani ze środowisk powiązanych z SB , inni z grup sądowniczych, prawniczych itd... Pojawiają się tacy jak senator Piotr Zientarski ,który czyści akta IPN w Koszalinie dla tzw. swoich i jest to tylko tajemnica tzw. poliszynela w mieście, Miasto wówczas można powiedzieć żyje z tzw. Jumy w latach 90-tych, ale kto by przypuszczał ,że jednym z pierwszych napadów na jubilerów w Niemczech jest ten którego dokonuje brat senatora Zientarskiego ze swoja żona czy kobietą ..na tzw. arystokratkę... INFORMACJA ta pochodzi od osoby powiązanej z kręgami milicji-policji, Przebieg:....kilka dni jeżdżą do wybranego-wytypowanego jubilera w Niemczech i rozpracowują go, coś kupują , coś oglądają, sprawdzają rozkład pracy jego i jego pracowników... w dniu napadu ..około późnych godzin przed zamknięciem salonu podjeżdżają nowym modelem bodajże mercedesa i kupują u jubilera drogie oprawki od okularów za duże pieniądze suma rzędu 1000-2000 marek..... następnie w samochodzie rozkręcają śrubki w oprawkach-okularach, czekają aż jubiler zostaje sam i dobijają się do drzwi zakładu z pretensjami, że takie kosztowne oprawki ..a tu taki ...feler.... …oczywiście solidny jubiler Niemiec przeprasza i bierze oprawki na zaplecze aby je naprawić , bogata arystokratka w futrze nie może czekać, w tym czasie opróżniają jego salon sklep....co ważne, jak podkreślił informator czekają ,aż jubiler wróci z zaplecza i odda oprawki dopiero wtedy wychodzą....ta wyglądał ten pierwszy włam na jubilera... z całą pewnością można ten fakt potwierdzić korzystając z pomocy służb niemieckich na bazie tych informacji i ustalić przebieg i miejsce tej sytuacji w niemieckiej bazie napadów KRIPO. a tu główny wątek tego e-maila dotyczący zegarków szwajcarskich PO i powiązań członków PO z tym tematem, dodam ,że S.NOWAK zapewne nie bał się ,że kupił zegarki bez podania ich w zeznaniu podatkowym, ale tego ,że okaże się ,że nikt takiego zegarka nigdzie w Polsce nie kupił..co łatwo byłoby można sprawdzić po numerach tych zegarków, zapewne jeszcze sporo ich na rękach Polityków i tzw. Prezesów i Członków Zarządów Firm w Polsce swojego czasu Stanisław Gawłowski zatrudnił Aleksandrę - Ole Organiszczak jako szefowa funduszy unijnych na Ochronne Środowiska w zachodniopomorskim. zapewne poznał ją dzięki temu ,że jej mama pracowała jako sekretarka u pani senator Sztark z PO , z która Gawłowski niby """"uczęszczał"""" bez uczęszczania :) na BWSH w Koszalinie i uzyskał tam dyplom licencjacki – dodam na dziwnej koszalińskiej uczelni BWSH z dziwnymi powiązaniami – tam np. znaleziono słynne archiwum Goebbelsa ..ale to już inna sprawa:))) ( można powiedzieć cytując kolegę Gawłowskie Macioszka z PO w Koszalinie - czasu handlu zegarkami w PO - o czym dookoła opowiadał Macioszek ,że wszyscy w nich chodzą w ratuszu koszalińskim ) - nawet jeden z tzw. nieujawnionych młotkowców był jednym z wice prezydentów miasta Koszalina przez bardzo krótki okres:) Aleksandra Organiszczak ( z domu Biczyk- bardzo istotne nazwisko, gdyż nie wyjaśniony jest jeden fakt czy są powiązani rodzinie z Konradem Biczykiem - I czy II wydział MSW prawa ręka Siemiątkowskiego wywiad-kontrwywiad cywilny - to on witał min. Romana Zacharskiego na lotnisku po powrocie z USA ...itd.., dlatego że Ola razem z Pawłem Organiszczakiem początkowo przemytnikiem papierosów do Berlina miała już na początku lata 90-tych mieszkanie w Berlinie i jeździli autem na zachodnich deskach , i to wtedy kiedy każdy normalny Polak musiał stać po jednorazową zgodę na wyjazd do Berlina, moim zdaniem bez układu ze służbami nie byłoby to wtedy możliwe) Aleksandra Organiszczak żona Pawła Organiszczaka głównego SZEFA - Hummer Bandy -Gangstera napadającego na jubilerów z zegarkami szwajcarskimi, jak twierdzi zgodnie ze swoim zeznaniami świadek koronny w Niemczech ,jeden z zatrzymanego w tej prawie, który zgodził się na współprace z KRIPO i dostał 6 lat do odsiadki mimo ,że jako świadek koronny zgodził się na współprace ,ale jak widać bez pełnej ulgi w wyroku, …on w swoich zeznaniach twierdzi, że Aleksandra Organiszczak z domu Biczyk przewoziła kradzione zegarki szwajcarskie przez granice ,zatem wiedziała czym trudnił się jej mąż. Sprawa słynnej znajomości Gawłowskiego z Olką, jak sam mawiał o niej nawet w rozmowie z Wawrzynowiczem na taśmach u Sowy sam Gawłowski, Słynny romans jest znany w PO , jedną taką sytuację zachowania ich obu w Sejmie , a konkretnie na Sali obrad SENATU swojego czasu pokazała na wizji TVP ,jak to marszałek senatu Borysewicz uspakaja śmiejących się na sali - to byli Stanisław Gawłowski i Aleksandra Organiszczak - co to potwierdził , także na wizji na pytanie marszałka – kto przeszkadza w obradach Piotr Zientarski przedstawiając Gawłowskiego z nazwiska i stanowiska. …ten Piotr Zientarski senator z PO - opisany powyżej w wątku z jego bratem. Także syn pana senatora jest znany policji ,gdyż często „””użyczał”” jak pisali w sprawie jego kradzieży aut prokuratorzy w Koszalinie …. użyczał samochodów za którymi policja robiła pościgi, bez oczywiście jakiś poważnych następstw prawnych i konsekwencji dla niego za te kradzieże – to jest użyczanie . Wokół rodziny Zientarskiego jest więcej takich kwiatków, jeden z nich niegdyś napadający na listonoszy zostaje świadkiem w sprawie kradzionych zegarków szwajcarskich , sprawie szytej przez prokuratora Andrzeja Błaszczyka w celu odsunięcia sprawy i uniknięcia odpowiedzialności przez prawdziwych mlotkowców i ich zleceniodawców. Ten świadek typuje osobę której jak twierdził zaniósł jeden taki zegarek z kradzieży ..zatem potwierdza fakt bliskości osób powiązanych z tym procederem z rodzina Zientarskiego. Tylko ,że nie może wskazać miejsca gdzie ta osoba mieszka ..nie przeszkadza to jednak wokół tego pomówienia uszyć akt oskarżenia wobec osoby ,którą Błaszczyk wytypował na cel i ofiarę ..odwracania uwagi w śledztwie. Sprawa jest poważna i rozwojowa bo coraz więcej porób przerywa milczenie, osoba z której zrobili kozła w tej sprawie ...dostała także wcześniej tzw. propozycje nie do odrzucenia …przed zatrzymaniem i wyjściem całej sprawy ten wytypowany Jeleń dostaje od Andrzej Błaszczyka ..propozycje korupcyjną ...miał zapłacić 100 tys usd w 2005-2006 roku łapówki dla Błaszczyka za odpuszczenie mu zainteresowania jego osoba przez tego prokuratora, …spotkanie w którym padła ta oferta korupcyjna odbyło się przy pośredniczeniu przy tej ofercie przez funkcjonariusza CBŚ z Koszalina powiązanego z Błaszczykiem i byłym komisarzem Marcem... Propozycja nie została przyjęta i efektem tego było zniszczenie człowieka przez układ bandytów w togach w Koszalinie, w całej sprawie gdzie główny oskarżony Paweł Organiszczak był od początku pod kuratelom prokuratora Błaszczyka i zeznawał tak jak ten mu kazał ….nie był zatrzymany mimo tak poważnych zarzutów i mimo żądania jego ekstradycji przez służby niemieckie, nie musiał się nawet stawić na własnej sprawie... sic!..wyrok dostał śmieszny, małe grzywny jak na wartości zegarków i kradzieży jakie zostały mu udowodnione przez zeznania świadka koronnego w Niemczech, niektóre ceny zegarków według KRIPO sięgały 240-300 tys euro !!! dostał *przepraszam pisze z pamięci....... 10 lat na 5 w zawieszeniu ....gdzie wiadomo ,że w Polskim prawie zawiesza się wyroki do lat trzech i nie w takich poważnych sprawach. to już jest dziwne. Ciekawy aspektem w tej sprawie zegarków jest tzw. Informacja ,że na terenie Koszalina istniała tzw. Firma detektywistyczna ,która miała za zadanie odzyskiwać kradzione zegarki i oddawać jej firmie ubezpieczeniowej w Niemczech za 30% wartości….wartości której w Polskich realiach nie osiągnęli by na rynku paserskim. Padają twierdzenia ,że następne kradzieże były robione na zlecenie ludzi z PO powiązanych z tą firma i byłego służb PRL …i było to bardzo dobre źródło dochodu ..wątek do sprawdzenia, typowania firmy także następnie szef tzw. Hummer Bandy jak mawiali Niemieccy Śledczy o Pawle Organiszczaku wyjeżdża do Warszawy - informacje od dziennikarzy ówczesnej RZECZPOSPOLITEJ min. pana Piotra Nisztora - tam podobno zasiada w paru spółkach i kręcił tzw. Lody z włoską mafią !!! Zakłada firmę Conchetta , razem z Włochem Salvatore Adamo ..on jest wice prezesem a Włoch prezesem i zajmuje się ponownie przemytem papierosów ....fajki przemycał spokojnie - aż do czasu kiedy przyjechali do Warszawy karabinierzy i aresztowali Włocha jako głównego przedstawiciela kamory na Polskę - informacje o firmie są w KRS oraz informacje o zatrzymaniu dostępne w mediach. -Tajemnicza akcja CBŚ; włoska camorra w stolicy - pisał o tym Onet - firma Conchetta Spółka - ten włoski Gangster jest tam w rejestrze jako prezes a Organiszczak jako wiceprezes tej włoskiej firmy przykrywki mimo całej sytuacji z włoską policją Organiszczak dalej jest kryty - był kryty cały czas przez prokuratora apelacyjnego Andrzeja Błaszczyka i jego powiązania z funkcjonariuszami WSI – podkreślam byłego prokuratora wojskowego PRLw stanie wojennym z lotnej brygady - mimo ,że Organiszczak był wice prezesem on jest poza dochodzeniem w sprawie przemytu …ponownie ma doskonałe plecy. Jego żona, doskonała znajoma Stanisława Gawłowskiego do lutego 2013 Olka-Aleksandra Organiszczak była postawiona przez Stasia Gawłowskiego słynnego z Afery Meliorantów, Afery gruntów przy Wodnej Dolinie w Koszalinie – 21 hektarów z 500 tys ..a po możliwym od-rolnieniu ziemi przez zależny od Gawłowskiego ratusz w Koszalinie już wartości 60-milionów złotych- typowe strzały zycia to domena tego układu, a także innych afer, które tylko gabinetowo wychodziły na wierzch ..jak Afery zatrudniania dziwek z agencji towarzyskiej w ANR w Koszalinie na stanowiskach kierowniczych , w celach towarzyskich do pełnej dyspozycyjności dla kolegi Gawłowskiego i jego kumpla Plocke –podobnego wice min w Resorcie RolnictwaJ - to także bardzo ciekawy temat ,znane są fakty ich udziału w lobowaniu na rzecz Kulczyka. zatem Ola Organisczak jako szefowa funduszy na Ochronę Środowiska w zachodniopomorskim - a wiadomo ,że tam kasa płynie z UE szerokim strumieniem, była bardzo ważnym elementem pozyskiwania kasy dla tzw. środowiska PO PO w funduszach na Ochrone Środowiska miało złotą żyłę. Swojego czasu gazeta Fakt , chciała opublikować zdjęcia ..sex zdjęcia Gawłowskiego i Oli Organiszczak....info od pana Nisztora, niestety Gawłowski się dogadał .. z dziennikarzami FAKT-u jak mawiali w Warszawie zapłacił jak za niezły wiatrak. –elektrownie wiatrową. aby zdjęcia nie wyszły. …to taka aluzja do jego działalności te wiatraki to efekt posiadania tzw. Firm powiązanych z energią Siłowników wiatrowych ..gdzie także sprawa jest bardzo dziwna i nie jasna jeśli chodzi o znikający kapitał.. słynne znikające 5 milionów w firmie Gawłowskiego ..zmieniło się na 500 tys…. zapewne trzeba było oddać kolegom kasę lub podzielić się. Sporo informacji dość ważnych w sprawie zegarków i powiązań korupcyjnych, może mieć tzw. materiał sex taśm u Sowy dla niezorientowanych to może bez znaczenia , ale przy zrozumieniu zależności i spraw jakie łączyły tych ludzi zaczyna być to ciekawy wątek...
  • @rymark 14:47:35
    Do pana prezydenta Andrzeja Dudy pasuje jak ulał staropolskie powiedzenie "daj kurze grzędę to wyżej siędzie" aż przykro patrzeć co uczynił milionom Polaków. PK i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnia kulisy batalii o uczciwe sądy i dodaje: prezydent Andrzej Duda musi wybrać: historyczna wielkość albo groteska. To jest już historycznie wielka groteska. "Groteska" to zbyt subtelne określenie. To, co zrobił prezydent Polski to zdrada. Wszystkich Polaków, a szczególnie tych którzy pokładali w nim nadzieję i mieli pewność co do jego uczciwości wobec swych wyborców. Prezydent Andrzej Duda wybrał - Kornhauser, Polin, i utrzymanie magdalenkowego układu. Książęca nadzwyczajna kasta poryczała się ze śmiechu, wsparcia prezydenta z PiSu to się nie spodziewali. Ale to jak dziś już widać kolejny Marcinkiewicz i Sikorski. To wszystko zaczyna wyglądać jak kolejna Magdalenka. A ten stolik trzeba wywrócić kopniakiem, zdrajców wsadzić, a nie zapraszać jako gości do wieczornych wiadomości TVP. Teraz potrzebna jest najbardziej odwaga. Bo walka jest o istnienie Polski. Walka z eurokomunizmem, aby geopolitycznie unicestwić Polskę. Prezydent Andrzej Duda niech walczy o Trójmorze, to na dziś jego rola. Pan prof. Jerzy Robert Nowak w swoim "Alfabecie" otwiera oczy Polakom na wiele dziwnych spraw. O prezydencie Andrzeju Dudzie są 3 odcinki. Bardzo ciekawe. Polecam. Szkoda, panie ministrze, że pan zaufał takiemu człowiekowi. Dzięki panu wszedł on na salony. Adolfowi Hitlerowi potrzebna była jedna noc żeby złamać prezydenta Czech, Adolfinie Merkel wystarczyło 45 min. rozmowy przez telefon by złamać prezydenta Dudę..Zastanawiając się nad motywami prezydenta, bierze pod uwagę także naciski Zachodu, coraz więcej znaków zapytania pojawia się wokół rozmowy telefonicznej, jaką prezydent Duda przeprowadził z kanclerz Angelą Merkel. Początkowo spekulacje dotyczące wpływu tej rozmowy na późniejsze decyzje prezydenta brzmiały niewiarygodnie, nasuwa podejrzenia, że Andrzej Duda w istocie został poddany bardzo silnej presji ze strony zagranicy. Ponoć gdyby nie prezydenckie weto, "zagraniczni mocodawcy " opozycji mieliby szansę uzasadnienia dla swej interwencji niszczącej państwo polskie. To nie są błahe sprawy. Ponoć Prezydent ma bardziej poważne i dokładne dane na ten temat niż większość z nas.

    Ps..Nie dla tępaków ten WYKŁAD..Warto odsłuchać na YTube Michalkiewicza: "O czym pan prezydent rozmawiał z sędzią SN Gersdorf? - Stanisław Michalkiewicz" fragment spotkania w Gdyni z 28.07.2017. Czołem Wielkiej Polsce.

    Także polecam na YTube dzisiejsze 2 video pt Telewizja Republika - PPT CZ.1 i CZ.2 - W.Gadowski, M.Król, M Lodowski 2017-07-29. Czołem Wielkiej Polsce. Popieramy Pana, PK i ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobro!
  • @rymark 14:47:35
    Pomimo prezydenckiego weta dla dwóch z trzech ustaw, zaufanie do Andrzeja Dudy jest niższe niż przed rozpoczęciem protestów. Co ważne dla samego prezydenta utracił on zaufanie części wyborców PiS, którzy wcześniej prawie bezgranicznie ufali prezydentowi. Co ciekawe zmniejszyło się też zaufanie do głowy państwa w elektoratach PO i Nowoczesnej. Prezydent zyskuje tylko wśród niezdecydowanych i wyborców Kukiz’15, ale nie wyrównuje to strat związanych z utratą zaufania wyborców PiS. Prezydent traci także wśród niegłosujących

    Michalkiewicz kontrowersyjny komentarz po wecie prezydenta D.Dudy 27.07.2017
    https://www.youtube.com/watch?v=2xfuZttiRVA

    Bardzo ciekawy komentarz po wecie Prezydenta A. Dudy 24.07.2017

    https://www.youtube.com/watch?v=0lQ-yQ4sRyw

    Informacje Telewizji Republika 27 07 2017

    https://www.youtube.com/watch?v=OJs430B8s6E&t=399s
  • @rymark 14:47:35
    Polska konstytucja powojenna była tworzona przez zbrodniczych chazarokomuchów i przez Moskwę jako republika ZSSR, a ta z 1997r. tworzona za i przez pomiot chazarskiego zbrodniarza i bandyty Stolzmana vel Kwaśniewskiego jest nielegalna gdyż przy okrągłym stole zbrodnicze chazarskie ubeki dogadali się ze zdrajcami z zażydzonej Solidarności co było i jest do tej pory powolnym rozbiorem Polski. Należy przywrócić Konstytucję z 1935r gdyż jest to Konstytucja II Rzeczpospolitej. Rozwiązać obecny knesejm i knesenat zrobić nowe wybory według Konstytucji z 1935 w których mogliby startować tylko Polacy prawdziwi z potwierdzonym rodowodem do 5 pokolenia. Wtedy zażądać od Niemiec reparacji wojennych w wysokości 25 bln dolarów za szkody wyrządzone Polsce podczas II Wojny Światowej. Polska poniosła największe straty podczas II Wojny Światowej. Wszystkie państwa upomniały się i nadal niektóre się upominają o reparacje. Zespól śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego zdążył wyliczyć straty samej Warszawy. A przekupni zdrajcy Polski do tej pory się nie upominali, jedynie Jarosław Kaczyński ostatnio zaczął o tym mówi głośno.
  • @rymark 14:47:35
    środa, 19 lipca 2017
    Duda szantażuje PiS. (Kukułcze jajko prezydenta)
    Ostrzegałem od dawna, iż skrajny mięczak prezydent A. Duda może okazać się zawalidrogą w realizacji reform PiS. I stało się - ultimatum Dudy z 18 lipca pod adresem PiS może bardzo mocno osłabić skuteczność. realizacji najważniejszej reformy rządu Dobrej Zmiany- gruntownych zmian w sądownictwie. Zgłoszone przez prezydenta Andrzeja Dudę poprawki do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przede wszystkim zmieniają tryb jej wyboru: sędziowie będą wybierani przez trzy piąte ustawowego składu Sejmu w obecności co najmniej połowy posłów. „Żeby nie było takich podejrzeń, że to jest skok jednej partii na Krajową Radę Sądownictwa, żeby uwolnić te kwestie od bieżących sporów partyjnych” - powiedział rzecznik prezydenta. Krzysztof Łapiński. Aby wzmocnić swój nacisk na PiS w tej sprawie prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli nie zostaną wprowadzone proponowane przez niego zmiany do ustawy o KRS. Co więcej prezydent Duda zażądał zwiększenia jego kompetencji kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro w odniesieniu do zmian w Sadzie Najwyższym.
    W niespodziewanym ultymatywnym wobec PiS wystąpieniu prezydenta Dudy widziano przede wszystkim chęć umocnienia własnego Ego przez prezydenta Dudę i pozyskania poparcia przynajmniej części elektoratu opozycji przez wyraźne ustępstwo wobec niej, zakładające uzależnienie reform od uzyskania poparcia trzech piątych posłów Sejmu. Wiadomo jak trudne będzie uzyskanie poparcia tego typu dla PiS przy obecnym składzie Sejmu. Będzie to wyraźnie zmuszało PiS do ustępstw wobec opozycji przy dokonywaniu zmian. Ta niewytłumaczalna ustępliwa postawa Dudy skrajnie odbiegała od jakże twardego wystąpienia sejmowego premier B. Szydło w sprawie potrzeby gruntownych reform w sadownictwie.. Ale to ona zawsze zachowuje się jak twardy mężczyzna w odróżnieniu od mięczaka Dudy.
    Szczególnie ostro skrytykował ultimatum Dudy wobec PiS znany politolog i historyk dr Jerzy Targalski w programie TVP Info „Minęła dwudziesta” w dniu 18 lutego 2017 r. Targalski stwierdził, że patrzy na inicjatywę prezydenta w trzech płaszczyznach. –„ Po pierwsze jest to sabotaż pod pretekstem demokracji. Można wprowadzać zasadę wyboru KRS trzema piątymi głosów, ale nie w Sejmie, w którym reprezentowana jest targowica, która walczy o interesy dawnego układu, który żerował na Polsce, ale także zagranicy, konkretnie interesy niemieckie” – mówił. Dodał, że w praktyce oznacza to, że w sądownictwie nic się nie zmieni. – Będzie to miało to będzie miało katastrofalne skutki dla PiS-u, bo będzie odebrane przez przeciętnego wyborcę jako coś ukartowanego, że PiS nie jest zdolny do przeprowadzenia zmian, bo miał ich dokonać , nie pudrowania, ale zmiany systemu”. Zdaniem Targalskiego: „propozycja prezydenta uderza w jego środowisko politycznym To bardzo poważny cios ze strony prezydenta dla PiS-u, bo odbije się to w wyborach samorządowych, ale to także bardzo poważny cios i w rząd, i w prezesa Jarosława Kaczyńskiego. – Myślę, że prezydent dał pokaz infantylnego stosunku do polityki. . Naoglądał się „Ucha prezesa” i daje sobą manipulować. Skutki tego poniesie rząd i Polska”.
    Z kolei b. wiceprezes partii „Ruch Narodowy”, polityk i publicysta Marian Kowalski z Telewizji „Idź pod prąd” powiedział, że „ gdyby dzisiejsza opozycja miała na uwadze dobro Polaków, to gest prezydenta uznałby za prodemokratyczny. – Ta opozycja będzie robić awanturę o każdą sprawę. Uważam, że prezydent postąpił bardzo źle i dał paliwo polityczne wrogom Polski”.
    Powszechna krytyka ultymatywnych żądań prezydenta A. Dudy

    Godny uwagi jest fakt, że ultimatum Dudy spotkało się z powszechna krytyką w internecie. Oto kilka charakterystycznych głosów:
    Szymon Wasal
    Chief executive officer w firmie Własna działalność gospodarcza
    Pierwszy raz od czasów wyborów Andrzej Duda mnie zawiódł. Bardzo mocno mnie zawiódł.
    Dekomunizacja w sądach będzie postępować bardzo wolno, o ile w ogóle, bo prezydent chciał się przypodobać elektoratowi opozycji, która w podzięce za jego czyn wykrzykuje teraz przed pałacem „będziesz siedział”. Z Kukizem i PSL będzie bardzo ciężko dojść do porozumienia przy głosowaniu a bez 3/5 głosów ani rusz.
    Bartlett, Illinois
    Czy prezydent dostał wytyczne z Brukseli i się ześwinil ?
    ł Konstytucję
    Wrocław
    To dziwne, że prezydent, którego lubię, robi tak bulwersujące rzeczy. Mam nadzieję, że to jakaś gra.
    Mariusz Anczarski
    Prezydent A. Duda przed podjęciem tej niespodziewanej inicjatywy przeprowadził rozmowę telefoniczną z liberalno-lewicowymi ośrodkami decyzyjnymi w Niemczech i USA. Widocznie reprezentuje interesy nie tylko Polaków.
    Edward Lacosta
    Kaczor nie dasz rady z tymi Polskimi reformami to p .Duda ma większość, jego następnym ruchem będą nowe wybory Jest mi wstyd za takiego prezydenta
    Maciej Wiak
    Glosowałem na Dudę ,po tym co zrobił jest u mnie spalony. Jaro zrobił z niego prezydenta a on tak
    dziękuje PiS. Niedługo wybory, co budyń (podkr.-JRN) zrobi bez PiS. Przez jego 3\5 zmiany w sądownictwie będą zablokowane. Będzie obstrukcja. Czekam na ruch Jaro jako stratega.

    Zwiększenie kompetencji prezydenta Dudy kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro

    Prezydencki minister Krzysztof Szczerski stwierdził, że: „Poprawki do ustawy o SN zwiększą kompetencje Prezydenta RP”. Z kolei rzecznik prezydenta Krzysztof Lapinski zaakcentował, że prezydent zgłosił pewne swoje poprawki czy uwagi do ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak już wiemy, posłowie PiS zgłoszą to jako poprawki - zostaną wzmocnione kompetencje prezydenta kosztem wzbudzających kontrowersje kompetencji ministra sprawiedliwości” - mówił Łapiński. Jak podkreślił, nie będzie już tak, jak straszyła opozycja, że minister sprawiedliwości, będzie decydował o obsadzie stanowisk w Sądzie Najwyższym. Dodał :„Na przykład nie będzie tego zapisu, że jeżeli prezes Sadu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku, to pełniącym obowiązki będzie osoba wskazana przez ministra sprawiedliwości; to będzie osoba wskazana przez prezydenta”.

    To Duda, a nie minister Ziobro będzie decydował o tym, kogo z sędziów Sądu Najwyższego zostawi się, a kogo pośle na spoczynek. To rozwiązanie wskazuje na małostkowość działań Dudy, wyraźnie zawistnego o szczególnie akcentowaną ostatnio rolę ministra Zbigniewa Ziobry w reformowaniu wymiaru sprawiedliwości. Małostkowość ta jest tym bardziej szokująca, że to właśnie minister sprawiedliwości Z. Ziobro w 2005 r. wyciągnął nieznanego przedtem Dudę dosłownie z niebytu i dał mu jego pierwsze w życiu znaczące stanowisko - wiceministra sprawiedliwości./ Pan Duda jakoś nie lubi o tym wspominać, bo wdzięczność w ogóle nie należy do jego największych zalet.

    Forsowanie zapisu o większych kompetencjach w odniesieniu do Sądu Najwyższego dla prezydenta Dudy kosztem ministra Ziobro wywołało osobne krytyczne komentarze. Np. Mariusz Anczarski napisał w internecie: „Tylko oddanie reformy wymiaru sprawiedliwości ministrowi Z. Ziobrze będzie dawało szansę na prawdziwą i skuteczną jej realizację. Prezydent A. Duda odsłonił się już swoją propozycją wyboru członków KRS 3/5 głosów, co w praktyce uniemożliwi skuteczną naprawę wymiaru sprawiedliwości. Jeśli teraz będzie decydował o tym, jaki będzie regulamin Sądu Najwyższego w drodze rozporządzenia zamiast ministra sprawiedliwości i o tym, kto spośród sędziów pozostanie w SN po uchwaleniu nowej ustawy to będzie oznaczać paraliż reformy i kosmetyczne zmiany. Widoczne stało się że prezydent A. Duda nie działa w interesie Polaków, którzy go wybrali. Wpływy obcych państw są aż nadto widoczne w tym przypadku, a P.A.D. im ulega”.

    Zgadzam się z tym komentarzem. I nie chodzi tu tylko o ewentualną zależność mięczakowatego prezydenta A. Dudy od wpływów obcych państwa. W świetle dotychczasowych praktyk działania prezydenta A .Dudy obawiam się, że jego decyzje personalne będą nazbyt subiektywne i stronnicze, uderzając w radykalizm reform sądowniczych. Dość przypomnieć jego głupią, niczym nie wytłumaczalną kumoterską decyzję powołania w skład tak ważnej instytucji jak KRRiT ojca byłej sympatii córki prezydenta Kingi - Andrzeja Sabatowskiego. Osobnik ten znany był zawsze jako liberał, który na dodatek skompromitował się jako pełnomocnik do spraw etyki Hajdarowicza, gdy ten usuwał red. P. Lisickiego i licznych innych dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”. (Jako pierwszy bardzo ostro skrytykował bezrozumną decyzję Dudy w sprawie Sabatowskiego znakomity publicysta Witold Gadowski)

    Niejednokrotnie wskazywano na dość fatalny wybór doradców do Narodowej Ray Rozwoju przy Prezydencie A .Dudzie. Znalazł się wśród nich skrajny karierowicz i b. agent kontrwywiadu Adam Daniel Rotfeld (później sam ustąpił) i liczni ekonomiści o poglądach balcerowczowskich (m.in. szef doradców ekonomicznych prezydentów A. Kwaśniewskiego i B. Komorowskiego prof. Witold Orłowski. Dość fatalnie wygląda stan kancelarii prezydenckiej Dudy, w której ciągle dochodziło do różnych zgrzytów i rezygnacji (ostatnio rezygnacji najlepszego profesjonalisty w tej kancelarii red. Magierowskiego). Długo można wyliczać nieszczęsne błędy polityki odznaczeniowej Dudy, choćby przyznanie orderów Orła Białego dla faryzeusza i roszczeniowca wobec Polski Szewacha Weissa, czy dla kardynała Stanisława Dziwisza, który niczym szczególnym sobie nie zasłużył, poza wsadzeniem A. Kwaśniewskiego do papamobile.

    Obecny krok Dudy, wychodzący na przeciw postulatom opozycji każe przypomnieć o licznych wcześniejszych nieprzemyślanych przymilnych posunięciach Dudy w stron opozycji, o których już wcześniej pisałem. Najbardziej nonsensowne pod tym względem było jego wystąpienie z 10 kwietnia 2016 r., gdy prezydent Duda wystąpił z inicjatywą, aby środowiska rządzące i opozycja nawzajem sobie powybaczały przeszłość. Pytanie, co mają wybaczać obozowi patriotycznemu ludzie z SLD, PO, Nowoczesnej, KOD-u. Kaczyński jeszcze tego samego 10 kwietnia olstro polemizował z nieszczęsnym apelem A. Dudy.
    "Rodzina, ach rodzina..."
    Obawiam się, że miękkawy prezydent A. Duda ,tak trafnie charakteryzowany w „Uchu Prezesa” jako Adrian, prezydent popularnie zwany Duduś, nadmiernie ulega niekorzystnym wpływom swej najbliższej rodziny. Przypomnę tu, że ojciec A. Dudy Jan Andrzej Duda, skądinąd bardzo elegancki profesor Politechniki Krakowskiej, niejednokrotnie występował publicznie w sprawach politycznych, choć nie ma o nich ani dostatecznej wiedzy, ani kompetencji. Ostatnio wystąpił 24 czerwca 2017 r. w wywiadzie dla „SuperExpressu” wbrew jakże słusznej polityce obecnego rządu Zjednoczonej Prawicy za przyjęciem nielegalnych imigrantów w Polsce. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ojciec prezydenta przeszkadza takimi swoimi wystąpieniami polityce rządu.? Dwa lata temu, dosłownie w tydzień po wysunięciu przez J. Kaczyńskiego w krakowskim klubie Sokół kandydatury A. Dudy na prezydenta RP profesor Duda uczestniczył w spotkaniu ze mną w tym samym klubie. W odpowiedzi na mój ostry postulat rozliczenia wszystkich afer po 1989 r. profesor Duda mitygował, że tak nie można, trzeba dążyć do pojednania. Byłem przerażony taką postawą ojca naszego kandydata do prezydentury.

    Z kolei teść prezydenta A. Dudy poeta Julian Kornhauser jest żydowskim polakożercą, który „wsławił się” haniebnym oszczerczym wierszem o Kielcach w 1946 r., za który dotąd nie przeprosił kielczan. W zeszłym roku J. Kornhauser był jednym z sygnatariuszy listu do ministra kultury P. Glińskiego, atakującego politykę kulturalną PiS.

    Szwagroszczak Dudy Jakub Kornhauser jest też poetą, choć raczej niskiego lotu. W młodości był anarchistą , podebrał ojcu pieniądze i uciekł z domu. Ten zajadły leming i lewak, kiedyś zbierał podpisy dla Anny Grodzkiej! Uczestniczył w paru manifestacjach KOD-.u W czerwcu 2016 r. w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” publicznie zaatakował prezydenta Dudę za jego związki z PiSem,. Stwierdził, że Duda łamie konstytucję. – „To jest dla mnie jasne i przeciw temu protestuję. Nie zdziwię się, jeśli prezydent Duda stanie za to przed Trybunałem Stanu” .Wkrótce potem dostał od lewaków nagrodę W. Szymborskiej na sumę 100 tysięcy złotych. Na tym tle mądra żona prezydenta Agata przynajmniej milczy i nie ujawnia swych poglądów. Za to wraz z córką olały premierę filmu „Smoleńsk”, wybierając akurat tego dnia komedię żydowskiego reżysera Woody Allena. Szwagier Dudy Jakub Kornhauser ujawnił dziennikarzom, że „jego siostra wcale nie ma tak konserwatywnych poglądów, jak jej mąż”. Jakub Kornhauser uważa, że „Agata jest bardziej umiarkowana pod względem politycznym”. Sam A. Duda był jeszcze po 2000 r. działaczem antynarodowej Unii Wolności, kierowanej przez tak nędzną postać jak W. Frasyniuk. Trudno zrozumieć, co skłoniło Dudę do tak głupiego, wręcz beznadziejnego wyboru politycznego? Wszystko to jest jakieś pokręcone!
    Autor: Jerzy Robert Nowak o 20:19:00
  • @rymark 14:47:35
    Niektórzy piszą, że A. Dudzie woda sodowa uderzyła do głowy, bo poklepał go po plecach Trump. Jeśli to prawda, to znaczy, że Duda nie ma żadnych predyspozycji do pełnienia funkcji publicznych. Zwłaszcza, że np. Poroszenko pogonił go od formatu normandzkiego. Być może zachowanie D. wynika też z kompleksów. Inne tłumaczenie jest takie, że można wyjść z Unii Wolności, ale Unia Wolności nie wyjdzie z człowieka. To by się zgadzało - "politycy" UW, ale także PO itd są mentalnie niewolnikami wobec zagranicy (nawet wobec zagranicy ukraińskiej i litewskiej) i nienawidzą/boją się polskości. Smutny przykład Dudy każe uważniej przyjrzeć się innym politykom rządowym powiązanym z UW/PO/lewactwem, np. Gowinowi, Glińskiemu i przede wszystkim Morawieckiemu. Skoro D. potrafi się tak haniebnie zachować, to przestaje dziwić antypolska postawa wymienionych osób. Jeśli JK tego nie ogarnie, to rządy PiSu można uznać za zakończone: żadnych poważnych reform, serwilizm wobec zagranicy, propaganda sukcesu zamiast realnych zmian na lepsze. Przecież inne państwa to widzą - dlatego obecna Polska nie będzie żadnym przywódcą, ale raczej pośmiewiskiem. Jedyna nadzieja Europy jest w Orbanie, który nawet z Sorosem potrafi sobie poradzić. To wszystko jest przerażające i skłania też do zastanowienia, czy PiS wystawiając Dudę był nieświadom, czy raczej zrobił to z premedytacją i jest to gra na wyrolowanie Polaków.
    Mam wątpliwości, ponieważ na to teatralne "NIE NIE NIE podpiszę" Dudy, PiS powinien odpowiedzieć stanowczo, że nie ulegnie jawnemu szantażowi. Tak by zrobił każdy szanujący się Polak. Powinni też przypomnieć publicznie Dudzie, że nie był kandydatem niezależnym tylko z rekomendacji PiS i został wybrany przez Polaków na gwaranta przeprowadzenia "dobrej zmiany".
    Jeśli PAD by się stawiał, to PiS powinien wezwać go do złożenia dymisji i startowania jako niezależny kandydat.
    Jeśli PiS ulegnie tej grze, to będzie katastrofa, chyba że o to właśnie chodzi. Drugi P.Duda jako Bolek IV ubezwłasnowalnia Solidarność i robi z niej karykaturę związku zawodowego. Solidarność powinna dzisiaj być siłą nacisku na przyśpieszenie gruntownych zmian i rozliczeń.
    Wszystko to wygląda na kontrolowane przedstawienie, grę służb sowiecko szwabskich.

    Pasują tu cytaty z "Wielkiego Szu":
    "Kiedyś filozof zadał pytanie takie… jak na podstawie przedstawień można cokolwiek sądzić o tych, no… rzeczach? I wiesz, że trochę później zbudował na tym nową, wspaniałą filozofię?"
    "Szczęście? Hm, szczęście trzeba umieć sobie zorganizować!"

    Związek zawodowy Solidarność jest pośmiewiskiem. Ten faktyczny ruch społeczny, który obalił komunę, skutecznie obalił Jaruzelski. Za dużo w Polsce agentów rozbijaczy na prawicy. Ich interesem jest dopchanie swoich do koryta i zablokowanie zmian. I są w tym bardzo skuteczni. Naród dał legitymację PiSowi. Czy z niej skorzysta, czy chce i potrafi? Zobaczymy.
    Dr Targalski nieco więcej powiedział tutaj:

    http://www.fronda.pl/a/jerzy-targalski-dla-frondy-polski-sen-o-wielkosci-sie-konczy-bezpieka-i-niemcy-rozgrywaja-prezydenta,96926.html
  • @rymark 14:47:35
    Co oni wyrabiali przez osiem lat! Te dane, po rządach Platformy, porażają - w Europie nie było takiego przypadku. ..Luka podatkowa w 2015 roku była wielokrotnie większa niż w 2007 roku; wzrosła z 7,1 mld zł w 2007 r., do 50,4 mld zł w 2015 r. - poinformował dzisiaj Tomasz Strąk z Ministerstwa Finansów. Dodał, że w Unii Europejskiej nie ma takiego kraju, w którym luka ta wzrosła w tym okresie tak "imponująco".
    Podał, że skumulowany poziom luki w latach 2008-2015 wyniósł 262 mld zł.

    - W latach 2008-2015 w czterech przypadkach, dochody w danym roku budżetowym były niższe niż w roku poprzednim. Taka sytuacja miała miejsce w 2009 r., w 2012, 2013 r. i w 2015 r. - mówił dyrektor departamentu Poboru Podatków w Ministerstwie Finansów Tomasz Strąk.
    Zwrócił uwagę, że największy kwotowo wzrost dochodów z VAT zanotowano w 2011 r. Było to jednak spowodowane podwyższeniem stawek podatkowych, a nie uszczelnieniem systemu podatkowego.

    Dodał, że w latach 2008-2015 dochody z VAT wzrosły jedynie o 21 mld zł. "To niewielki wzrost w porównaniu ze wzrostem gospodarczym" - zaznaczył.

    Jak tłumaczył Strąk, w okresie 2008-2015 dochody z VAT wzrosły nominalnie o ok. 21-24 proc., natomiast PKB w tym samym czasie nominalnie wzrósł o 40 proc.

    "W tym samym czasie wzrosła kwota zwrotów w porównaniu do wpłat" - mówił. Dodał, że "trudno się dziwić, że efekt tego końcowy jest taki, że luka podatkowa w 2015 była 7,1 razy większa niż w roku 2007".

    "W 2008 r. relacja wpływ brutto (...) a zwroty kształtowała się na poziomie 35,9 proc. Natomiast w roku 2015 - 41,6 proc." - powiedział Strąk.
    Podkreślił, że skoro relacja wzrostów do wpłat wzrosła, to trudno się dziwić, że "imponująco" wzrosła luka podatkowa - z 7,1 mld zł w 2007 r., do 50,4 mld zł w 2015 r.

    "Jest to niezwykle imponujący wzrost. Nie ma takiego kraju Unii Europejskiej, w którym ta luka tak mocno wzrosła w tym okresie" - ocenił.

    Ps...Po to wsadzeni byli na najwyższe stołki tumany i matoły z PO i PSL na czele z Tuskiem i Komorowskim. Media miały rolę pudrowania, wyciszania, przemilczania i hodowania w Polakach iluzji zwanej zieloną wyspą..Ta forsa przeważnie szła do innych krajów, więc dlatego jest teraz takie ujadanie na polski rząd za granicą. Zgodnie z przepisami w swoich krajach nigdy by tam tyle nie zarobili. A naszym kolesiom też troszkę skapnęło. Wszystko zrobią, żeby było jak dawniej.
  • @rymark 12:47:32
    Zaczęło się wycie i obrona ubecji bo będą masowe samobójstwa i lądowanie w psychiatrykach. Proponuję chowanie w masowych dołach jak oni to robili.
    Lament w „Wyborczej”! Byli esbecy potrzebują pomocy psychologicznej. Z powodu emerytur. Redaktorzy z Czerskiej rozczulają się nad losem byłych esbeków. W dzisiejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” napisali, że osobom objętym ustawą dezubekizacyjną potrzebna jest pomoc psychologiczna. Powód? Przechodzą załamanie...Tzw. ustawa dezubekizacyjna obniża emerytury i renty za okres „służby na rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Od 1 października 2017 r. maksymalna emerytura dla tych osób nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie w ZUS (emerytura około 2 tys. zł, renta około 1,5 tys. zł, renta rodzinna około 1,7 tys. zł).

    W dzisiejszej „Wyborczej” zaczął się lament nad losem esbeków. Gazeta Michnika, która zawsze krytycznie odnosi się do zmian proponowanych przez rząd PiS, tym razem obwieściła, że byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa potrzebna jest pomoc psychologiczna.

    Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych chce zapewnić pomoc psychologiczną objętym ustawą dezubekizacja byłym funkcjonariuszom i ich rodzinom

    – czytamy w „GW”.

    Internauci odpowiednio skomentowali absurdalny pomysł... http://niezalezna.pl/200525-lament-w-wyborczej-byli-esbecy-potrzebuja-pomocy-psychologicznej-z-powodu-emerytur
  • @rymark 14:47:35
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/08/09/825/360/8fe9603b7317454e901c47df1ddb4af8.jpeg


    http://wpolityce.pl/polityka/352449-czerska-troszczy-sie-o-esbekow-po-obnizce-emerytur-maja-otrzymac-pomoc-psychologiczna-szkoda-ze-nie-mogly-na-to-liczyc-ich-ofiary
    Ps...Z całą życzliwością radzę córce aby zamiast biadolić zajęła się od października swoim ojcem.
  • @kula Lis 67 14:49:35
    Mi nie przeszkadza wklejaj do mnie ile chcesz, tym bardziej że dużo dobrego info dajesz, ale wiesz, trzymaj wagę...;) ja sobie nie mogę ulżyć bo mam sprawy w toku więc nie wypada...( ,,poz
  • @rymark 17:37:28
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/Maria-Kiszczak.jpg

    Nieruchomość po naczelnym bezpieczniaku PRL na celowniku radnego Ozdoby. Gwałtowna reakcja Marii Kiszczak. Jak pisaliśmy ostatnio na łamach Faktu i w Fakt24, Jacek Ozdoba, mokotowski radny PiS i współpracownik minister Anny Anders, zadeklarował, że dom Wojciecha Jaruzelskiego należy zwrócić przedwojennym właścicielom. Polityk przyznał w rozmowie z nami, że przygląda się także nieruchomości należącej do Czesława Kiszczaka. O komentarz w sprawie poprosiliśmy wdowę po generale. Wybudowaliśmy ten dom za pożyczkę bankową twierdzi Maria Kiszczak. Mokotowski radny twierdzi co innego. Wskazywał w rozmowie z Fakt24, że sprawa nieruchomości Jaruzelskich jest oczywista należy ją zwrócić przedwojennym właścicielom. Sprawa domu Czesława i Marii Kiszczaków jest bardziej skomplikowana. Z doniesień medialnych wynika, że willę wybudowało MSW, ale konkretów nie ma. Muszę sprawdzić dokumenty, dopiero będę mógł coś powiedzieć usłyszeliśmy od współpracownika Anny Marii Anders. Co na to wdowa po byłym szefie MSWiA? Maria Kiszczak nie wiedziała o zapowiedziach Jacka Ozdoby. Gdy poprosiliśmy ją o komentarz, zareagowała nerwowo. Można się przyglądać sprawie naszego domu do woli. Myśmy sami go wybudowali za pożyczkę bankową! – rzuciła do słuchawki wyraźnie wzburzona. Źródło: Fakt.24
  • @rymark 14:47:35
    SĄDY-PROKURATURA – MIAŻDŻĄCE PORÓWNANIA Z UE
    Parafrazując Słonimskiego – „Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jak by się pozornie wydawało, jest znacznie gorsza”.
    Polak płaci na sądy cztery, a na prokuraturę, dziesięć razy więcej niż Duńczyk.

    Niewydolność naszego Wymiaru Sprawiedliwości sami zainteresowani tłumaczą zbyt dużą ilością spraw w sądach i prokuraturach oraz niedoinwestowaniem tego resortu. Nie jest to prawdą. Pokazują to statystyki porównawcze Unii Europejskiej.

    „Pracowita” prokuratura

    W 2008 roku było w Polsce 6281 prokuratorów, pierwsze miejsce w UE (1). Za nami Niemcy 5084 i Anglia 2868. Jeśli chodzi o wynagrodzenie prokuratorów najwyższego szczebla, to wynosi ono statystycznie 5.9 średniej pensji, a biorąc pod uwagę, że składki na ubezpieczenia społeczne płaci za nich Ministerstwo Sprawiedliwości, w rzeczywistości 6.7 średniej pensji. W stosunku do średnich zarobków, zarobki prokuratorów dawnego bloku wschodniego są najwyższe w stosunku do średnich pensji. Zastanawiająca prawidłowość dotycząca również sędziów. Do polskich prokuratur wpłynęło w 2008 roku 1125 tys. spraw, co daje 2949 spraw na 100 tys. mieszkańców, 15 miejsc w UE. Przed nami Włochy 5486, Francja 7978 i Dania 10774. W przeliczeni na jednego prokuratora, w Polsce przypada 179 spraw, 19 miejsce, przed nami Anglia 397, Niemcy 967 i Francja 2674 – piętnaście razy więcej spraw niż u nas! Teraz zrozumiałe są uwagi prawników mówiących o „pracowitości” prokuratorów.

    Niewydolne sądy

    W roku 2008 wpłynęło ogółem 1709 tys. spraw procesowych, 4481 spraw na 100. tys. mieszkańców – dopiero dziesiąta pozycja w UE. Prowadzi Luksemburg 10688. Co istotne, na jednego sędziego przypadało 173 sprawy, 12 miejsce. Przed nami m.in. Francja 493 i Włochy 712. Tak więc nasi sędziowie w odróżnieniu od większości ich Europejskich kolegów, mieli nawet czterokrotnie mniej spraw! W Polsce w roku 2008 było 9890 sędziów (w roku 1989 było ich 5165). Na każdego sędziego przypadało 3856 mieszkańców, we Francji 10988, Anglii 28622 i Irlandii 30497. Wynagrodzenie sędziego Sądu Najwyższego stanowi 5.9 średnich pensji, jednak tak jak u prokuratorów, realne zarobki wynoszą 6.7 średnich pensji. Sytuuje ich to na piątej pozycji w Europie. Wynagrodzenie Polskich sędziów SN jest najwyższe w porównaniu do pozostałych byłych krajów bloku wschodniego. Mamy najwięcej sędziów, 26 na 100 tys. mieszkańców, Niemcy 24.4, Francja 9.1. „Mitem okazuje się wyjątkowo duże obciążenie pracą polskich sędziów i prokuratorów. Biorąc pod uwagę liczebność pierwszoinstancyjnych spraw procesowych, stosowane współczynniki w odniesieniu do naszego kraju należą do najniższych w całej Unii. Nie jest więc zgodna z prawdą – nader często formułowana – opinia, wedle której główną przyczyną niewydolności polskiego wymiaru sprawiedliwości jest nadmierna liczba spraw.”. (1).

    Adwokaci

    Adwokatów i radców prawnych mamy 27623. Na jednego adwokata i radcę przypada w Polsce 1396 mieszkańców – 21 miejsce, w Niemczech 597, Anglii 354, i Grecji 285, czyli prawie pięć razy mniej. Te liczby koreluję z niskimi wydatkami na obronę prawną obywateli. Jeśli chodzi o notariuszy to w Polsce przypada na jednego z nich 20383 mieszkańców, 14 miejsce, a na jednego komornika 58852 mieszkańców, 23 miejsce. Przytoczone liczby świadczą dobitnie o tym, że liczą się tylko interesy członków korporacji prawniczych a nie dobro obywatela.

    Koszty wymiaru sprawiedliwości

    Polski wymiar sprawiedliwości pochłania 1.82 % budżetu państwa, potem – co znamienne – kolejno sześć byłych państw bloku wschodniego, następnie Portugalia 0.67%, Włochy 0.56%, Anglia 0.22%, oraz Dania i Irlandia po 0.19%. Na nasz wymiar sprawiedliwości wydajemy blisko dziesięć razy więcej niż Anglia, Holandia, Dania czy Irlandia! Każdy Polak na sądownictwo płaci 0.4% PKB co stanowi najwyższy odsetek w Unii! Węgry wydają 0.3%, Czechy i Włochy 0.2%. Najmniej 0.1% PKB wydają Anglia, Dania, Finlandia, Irlandia i Szwecja. Na nasz wymiar sprawiedliwości wydajemy cztery razy więcej z naszych kieszeni niż w krajach skandynawskich i anglosaskich. Na prokuraturę w stosunku do PKB na osobę, wydajemy 0.10%, Szwecja 0.04%, Finlandia 0.02%, Dania 0.01%. Każdy z nas płaci na prokuraturę dziesięć razy więcej niż Duńczyk! Jednak jest dziedzina, gdzie zostajemy daleko w tyle za innymi krajami. Dotyczy to wydatków państwa na pomoc prawną obywatelom. Polska wydaję na nią 0.034% budżetu, natomiast Litwa 0.054%, Szwecja 0.098% a Anglia 0.292%, prawie dziewięć razy więcej! Proporcje wydatków w Polsce są następujące: sądownictwo 77.2%, prokuratura 21.4%, pomoc prawną 1.4%. W Anglii te proporcję wynoszą: sądownictwo 35.2%, prokuratura 18.9% i pomoc prawna 45.9%. Anglicy w budżecie wymiaru sprawiedliwości przeznaczają na pomoc prawną 33 razy więcej środków niż Polska! Ta dramatyczna różnica wyraża jednoznacznie stosunek Państwa do Obywatela. Anglia to kraj który dba o obywatela, a Polska to państwo które obywatela lekceważy!

    Niespotykane przywileje

    Dla pełni obrazu wymiaru sprawiedliwości, konieczne jest omówienie przywilejów, jakimi cieszą się sędziowie i prokuratorzy. Oprócz wysokich uposażeń, piąte miejsce w tabeli Unii, sędziowie i prokuratorzy otrzymują różnego rodzaju bonusy.
    Takim bonusem i to dużym, jest fakt, że sędziowie i prokuratorzy nie płacą składek na ubezpieczenia społeczne, co sprawia, że ich płace realne są o 14% wyższe, czego statystyki nie wykazują. Inne przywileje kadry prokuratorsko-sędziowskiej to nienormowany, de facto czas pracy, chorobowe w wysokości 100% uposażenia, dłuższe urlopy, niskooprocentowane kredyty mieszkaniowe, zwrot kosztów dojazdów do pracy, oraz niezmiernie korzystny, odrębny system emerytalny zwany „stanem spoczynku” w którym sędzia czy prokurator otrzymuje 75% ostatniej pensji, automatycznie waloryzowanej. System „stanu spoczynku” został wprowadzony nie w czasach PRL-u, a w 1998 roku. Przygotowany był w 1997 r. przez ostatniego Ministra Rządu SLD Kubickiego. Ta grupa urzędników państwowych ma również inne pozapłacowe przywileje, jak immunitet, który w krajach Unii Europejskiej stanowi raczej wyjątek a nie regułę. W większości krajów Unii sędziowie nie mają immunitetu, mają normowany czas pracy. Ponadto polskiego sędziego czy prokuratora nie można usunąć lub przenieść! Tego przywileju nie posiadają ich koledzy z UE. Zwiększa to w istotny sposób bezpieczeństwo i prestiż pracy oraz atrakcyjność tych zawodów. Te przywileje powodują paraliż organizacyjny i zmniejszają sprawności i wydajności całego wymiaru sprawiedliwości! Tak więc mamy do czynienia z grupą zawodową cieszącą się ogromnymi przywilejami. Natomiast wyniki ich pracy odbiegają znacznie in minus od porównywalnych grup w innych państwach Unii. Poza tym, sędziowie i prokuratorzy nie podlegają żadnej realnej kontroli demokratycznego Państwa. Więcej na ten temat można znaleźć w tekstach i tabelach na portalu www.forum-z.cba.pl.

    Wnioski wyciągnijcie sami

    Na zakończenie, zamiast ocen i wniosków, opinie naukowców z Instytutu Nauk Prawnych.(1)

    „Pod względem liczebności kadry sędziowsko-prokuratorskiej stanowimy w Unii Europejskiej prawdziwe mocarstwo.”, „Polskie sądownictwo jawi się zatem niby beczka bez dna.”, „Biorąc pod uwagę tak liczny korpus sędziowsko-prokuratorski, powinniśmy mieć bodaj najsprawniejszy wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej. Jest on jednak nadal nieefektywny.” Pozostawiam bez odpowiedzi pytanie o przyczyny tego stanu? Warto tu również przytoczyć opinię sędziego w stanie spoczynku, który zapytany o to, jak naprawić ten niewydolny i skorumpowany system powiedział „proszę pana, tego się nie da naprawić, to trzeba zburzyć i zbudować od nowa”. Mam nadzieję, że wnioski wyciągną czytelnicy sami i że wśród czytelników znajdą się nasze najwyższe Władze Państwowe.
    Autor: Michał Ziębiński
    (1). „Wymiar Sprawiedliwości w Unii Europejskiej”. Beata Gruszczyńska, Roman Kulma, Marek Marczewski, Andrzej Siemaszko. Redakcja naukowa Andrzej Siemaszko. Oficyna Naukowa, Warszawa, 2011. Prof. dr hab. Andrzej Siemaszko jest Dyrektorem Instytutu Nauk Prawnych. Zarówno przytoczone dane jak, informacje tekstowe i cytaty pochodzą z tego opracowania.

    Ps..W Polsce sędziowie, prokuratorzy to mafia, klika państwo w państwie, święte krowy a jednak są równi i równiejsi. Polska prokuratura i polscy sędziowie powinni brać przykład z Wymiaru Sprawiedliwości prokuratorów i sędziów w USA. Podaję przykład z USA: płace sędziów Sądu Najwyższego od 1789 roku. Przy okazji ostatnich debat o Trybunale Konstytucyjnym populistyczni politycy podnosili wysokość wynagrodzeń sędziów TK jako argument na rzecz zmiany w ustawie, która miałaby ich zmuszać do "większej wydajności". Dowodzono: "tyle zarabiają, a tak mało robią". Przypomnę tu, że według informacji Biura TK kwotowo sędzia TK zarabia miesięcznie brutto 22.439,80 zł, czyli rocznie 269 277,60 (brutto), przy średniej płacy w Polsce 50 568 rocznie (brutto).
    Porównajmy to z płacą brutto przed opodatkowaniem sędziego Sądu(i proszę nie przeliczać dolarów na złote, tylko brać wartość nabywczą waluty w danym kraju czyli 1:1!) Najwyższego USA, która w 2014 roku wyniosła, jak podaje portal SN USA 255 500 dolarów, przy średniej płacy netto w amerykańskiej gospodarce 45 600 dolarów (rocznie). Jako ciekawostkę pokazujemy zarobki sędziego SN USA od 1789 roku: Data Płaca sędziego
    23.09.1789 $4,000
    1.01.1819 $5,000
    3.03.1855 $6,500
    1.07.1871 $8,500
    4.03.1873 $10,500
    1.03.1903 $13,000
    1.06.1911 $15,000
    1.01.1927 $20,500
    1.08.1946 $25,500
    1.03.1955 $35,500
    1.07.1964 $40,00
    1.03.1969 $62,500
    1.10.1975 $65,600
    1.10.1976 $68,800
    1.03.1977 $75,000
    1.10.1979 $84,700
    1.10.1980 $92,400
    1.10.1981 $96,800
    1.10.1982 $100,700
    1.01.1984 $104,700
    1.01.1985 $108,400
    1.01.1987 $111,700
    1.03.1987 $115,000
    1.02.1990 $124,000
    1.01.1991 $160,600
    1.01.1992 $166,200
    1.01.1993 $171,500
    1.01.1998 $175,400
    1.01.2000 $181,400
    1.01.2001 $186,300
    1.01.2002 $192,600
    1.01.2003 $198,600
    1.01.2004 $203,000
    1.01.2005 $208,100
    1.01.2006 $212,100
    1.01.2008 $217,400
    1.01.2009 $223,500
    1.01.2014 $255,500 Zarobki adwokatów, radców, sędziów, prokuratorów - raport 2017
    http://www.rp.pl/Uslugi-ceny-zarobki/301169953-Zarobki-adwokatow-radcow-sedziow-prokuratorow---raport-2017.html#ap-1

    Ps...Uśmiać się z tego artykułu tylko można. W przypadku adwokatów to rozumiem, że ujawnili to, co zgłaszają w deklaracjach podatkowych? Poza tym, panie autor, adwokat nie "otrzymuje pensji", bo to nie pracownik. Jak można mówić o pensjach Brutto w przypadku sędziów. Przecież oni mają zupełnie inne podatki niż pozostali ludzie. Jak chcecie podawać to przynajmniej jaka by była pensja brutto zwykłego pracownika gdyby miał tyle dostawać netto. Dziwne te dane: przecież prokuratorzy i sędziowie mają takie same stawki wynagrodzenia, a podane w artykule wynagrodzenia adwokatów i radców opierają się pewnie tylko o dane, które oficjalnie ujawniają i od których odprowadzają podatki, z całą pewnością nie odzwierciedlają faktycznych dochodów. Jakby ktoś miał wątpliwości - ranking uwzględnia wyłącznie przychody zgłoszone do opodatkowania. Sędziowie i prokuratorzy, jako budżetówka, mają w rankingu podaną faktyczną wysokość swych zarobków, zaś przedstawiciele korporacji - tylko tę część, którą nabili na kasie fiskalnej...
  • @rymark
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/08/12/825/360/237c24cdc9654e999fe3afdfe8cde284.jpeg

    Sędzia porównał Kaczyńskiego do Hitlera. Jest wyrok. Zgadnijcie, jaki? Sędziowski sąd dyscyplinarny umorzył postępowanie wobec sędziego Cezarego Skwary, który porównał Jarosława Kaczyńskiego do Adolfa Hitlera. Sąd Apelacyjny w Lublinie powołał się na „znikomą społeczną szkodliwość” czynu – ustaliła PAP w źródłach zbliżonych do sprawy. „Czyn obwinionego, jakkolwiek zasługujący na całkowitą dezaprobatę i w swej wymowie naganny (…), charakteryzuje się znikomym stopniem społecznej szkodliwości” – napisał SA w uzasadnieniu wyroku. „Sam fakt nagłośnienia sprawy i prowadzenia postępowania dyscyplinarnego stanowił dlań (sędziego – PAP) kolosalną dolegliwość” – dodano. Od wyroku sądu dyscyplinarnego I instancji można się odwołać do Sądu Najwyższego. Prawo takie ma m.in. minister sprawiedliwości, sędziowski rzecznik dyscyplinarny oraz obwiniony sędzia.

    Sprawa zaczęła się we wrześniu 2016 r. od wypowiedzi posła PiS Marka Suskiego, że Jarosław Kaczyński (prezes PiS) nie ożenił się, „bo służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwiać jakiejś kobiety, którą by pozostawiał służąc Polsce”. W reakcji sędzia Skwara z Sądu Okręgowego w Warszawie, na Twitterze warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Iustitia, zamieścił post: „Niczym Fuehrer. Też wszystko poświęcił dla narodu. Ein Volk, ein Reich, ein Fuehrer. To nawet nie jest już zabawne”. Umarzając postępowanie SA zaznaczył, że w przypadku porównań w kontekście Adolfa Hitlera „wymagana jest bardzo pogłębiona ostrożność i wstrzemięźliwość”. „Przeciętny obywatel nie dysponuje zaawansowaną wiedzą historyczną na temat doktryny Josepha Goebbelsa – tak jak obwiniony, który podał, że jest pasjonatem historii II wojny światowej, przeczytał wiele książek z tej dziedziny, w tym +Dzienniki+ Josepha Goebbelsa” – głosi uzasadnienie.

    Za okoliczność łagodzącą SA uznał przeprosiny Skwary.

    Według SA, „relatywnie niewielka” była też liczba osób śledzących wpisy na Twitterze warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Iustitia.

    Sędziowskie procesy dyscyplinarne od dawna są jawne. W I instancji orzekają sądy apelacyjne, a w drugiej – SN, którego decyzja jest ostateczna. Sąd dyscyplinarny może wymierzyć kary: upomnienia, nagany, obniżenia wynagrodzenia zasadniczego o 5–20 proc. na czas od sześciu miesięcy do dwóch lat, usunięcia z zajmowanej funkcji, przeniesienia na inne miejsce służbowe lub usunięcia z zawodu.

    Ps..Krótko: ten sędzia to gudłaj! Po mordzie i uszach widać, że to chazarski tępy miot, potomek sowieckich "oswobodzicieli", którzy walnie przyczynili się do "odbudowy" naszych strat w ludności zresztą podobnie jak orzekający w wyroku...Widać, że sąd się ulitował nad głupkiem Skwarą. Żal mi tych, którzy będą mieli do czynienia z tym głupkiem jako sędzią. Panie PK i ministrze Ziobro więcej stanowczości i konkretnych szybkich działań ....Polska jest nasza Polaków a nie jakiegoś żydokomunistycznego - sowieckiego miotu !!! Normalnie cholery można dostać, ponieważ człowiek który spalił kukłę zbrodniarza, złodzieja i oszusta z dwoma zaocznymi wyrokami KS w Malezji i na Filipinach żyda Sorosa we Wrocławiu został ukarany a "baran" ( nie obrażając -zwierzęcia) który nawołuje do nienawiści -mała szkodliwość....Swoi się trzymają. Pierdolona kasta. Czyli w sądzie mogę śmiało sędziemu powiedzieć ty bolszewiku bo większość z nich to bolszewicy wiadomej nacji !!! Strach pomyśleć, że takie skwarki decydują o wymiarze sprawiedliwości w PL! Później są taaakie absurdalne wyroki jakich świat nie widział! Oczyścić to bagno żydokomunistyczne. Obserwowałem pewnego sędziego i jego sukcesy zawodowe, prywatne i było smutne co stwierdziłem, sędziowie w większości to kasta nie mająca nić wspólnego z powołaniem jakie wykonuje. Dno tak moralne jak i zawodowe! PiS -alleluja i do przodu -rozpierdolić tę "specjalną klikę "-- społeczeństwo czeka na stanowcze działania !!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031