Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
58 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

List Otwarty do Pana Prezydenta

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Próby przejęcia kontroli nad władzą sądowniczą przez aktualną większość sejmową - z uzasadnieniem, że sejmowa większość ma prawo kontroli nad sądownictwem wydają się nam ewidentnym naruszeniem zasady trójpodziału władzy - art. 10 Konstytucji.

Nysa dnia 16 lipca 2017 r.


Pan
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej


Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Zachęceni Pańskim 3-Majowym wystąpieniem i zapowiedzią prac nad zmianą Konstytucji, ja i moi koledzy - posłowie z Poselskiego Zespołu na rzecz Nowej Konstytucji - zwróciliśmy się do Pana z ofertą współpracy w tym szlachetnym i potrzebnym Polsce dziele.

Niestety dotąd nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi choć minęło 2 miesiące.
Rozumiemy, że Pan Prezydent był mocno zajęty sprawami międzynarodowymi w tym wizytą Prezydenta USA.

Nieśmiało zatem przypominamy o Pańskiej zapowiedzi obywatelskiego działania w kwestii Konstytucji i naszym akcesie. Uważamy bowiem, że Pańska obecność i aktywność na polu zmian ustrojowych jest wręcz niezbędna zwłaszcza wobec sytuacji politycznej jaka wytwarza się na skutek propozycji kolejnych zmian w wymiarze sprawiedliwości przedstawianych przez sejmową większość i Ministra Sprawiedliwości pana Zbigniewa Ziobrę.

Zaznaczamy – Panie Prezydencie - że od lat zajmując się pomocą osobom poszkodowanym przez polskie sądy i prokuraturę mamy bardzo negatywne zdanie na temat stanu tych instytucji i jesteśmy gorącymi zwolennikami głębokich zmian w ich funkcjonowaniu.

W 2016 r. zorganizowaliśmy jako Poselski Zespół n/rz Nowej Konstytucji dwie obywatelskie konferencje w Sejmie, dla osób poszkodowanych przez sądy i prokuraturę, w których to konferencjach uczestniczyło ponad 1200 osób.

Jednym z efektów było opracowanie i przyjęcie przez Poselski Zespół wstępnego projektu nowej ustawy o ustroju sądów powszechnych. Zarówno projekt ustawy, jak i dwa raporty zawierające opis przypadków sądowych i prokuratorskich patologii zostały przekazane na ręce Ministra Ziobry.
Niestety – musimy to z żalem stwierdzić – nie wywołały żadnego trwałego efektu.

Co więcej – prokuratura , która została podporządkowana bezpośrednio Panu Ministrowi Ziobrze co – nawiasem mówiąc – popieraliśmy w głosowaniu sejmowym – działa podobnie jak poprzednio. W żaden sposób nie widzimy zmian ze strony prokuratury w podejściu do zgłaszanych przez nas, w ramach licznych interwencji poselskich przypadków i chęci ich rzetelnego rozpatrzenia. Otrzymujemy jak za starych czasów, szablonowe, powierzchowne odpowiedzi które polegają na formalnym wyliczeniu pism jakie obywatel otrzymał i stwierdzeniu, że wszystko ze strony prokuratury i jej funkcjonariuszy jest w porządku. Tymczasem nikt merytorycznie nie bada zgłaszanych problemów. Takich przykładów możemy podać wiele.

Piszę o tym, żeby unaocznić tezę iż trzeba ostrożnie podchodzić do zgłaszanych przez obecną większość sejmową propozycji zmian ustawowych albowiem wychodząc ze słusznego stwierdzenia iż głębokie zmiany w sądownictwie są potrzebne – konkretny kształt proponowanych ustaw wcale nie musi prowadzić do prawdziwych zmian funkcjonowania instytucji, a zatem niekoniecznie zasługiwać może na określenie „reforma wymiaru sprawiedliwości” .

Niestety – Panie Prezydencie – przy całym naszym krytycyzmie wobec obecnego stanu polskich sądów, w zgłaszanych przez Pana Ministra Sprawiedliwości i rząd propozycjach ustaw widzimy przede wszystkim zamiar podporządkowania obecnej ekipie rządzącej instytucji wymiaru sprawiedliwości pod pozorem ich zreformowania.

Przejęcie bezpośredniej kontroli przez Ministra Sprawiedliwości nad dyrektorami sądów, nad mianowaniem prezesów, mianowanie przez sejmową (w istocie jednopartyjną) większość 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa – przyniesie oczywisty skutek w postaci podporządkowania i uzależnienia istotnych elementów wymiaru sprawiedliwości od ministra i rządu.

Od początku obecnej kadencji powtarzamy iż władza sądownicza –zgodnie z art. 4 Konstytucji – powinna zostać poddana kontroli Narodu. Przyczynę obecnego kryzysu sądownictwa widzimy właśnie w braku wybieralności sędziów przez Naród, braku jakiejkolwiek kontroli ze strony obywateli nad „trzecią władzą”.

Jednak próby przejęcia kontroli nad władzą sądowniczą przez aktualną większość sejmową czy Ministra z uzasadnieniem, że właśnie sejmowa większość jako wybrana przez obywateli ma prawo dowolnie ustawić bieżącą kontrolę nad sądownictwem wydają się nam ewidentnym naruszeniem zasady trójpodziału władzy zapisanego jako zasada ustrojowa w art. 10 Konstytucji.

Trójpodział i równowaga trzech władz zostanie w ten sposób naruszona na rzecz przewagi władzy ustawodawczej i wykonawczej. Pomijam już fakt że po kolejnych wyborach ta supremacja kolejnego ministra nad sądami i prokuraturą, a Sejmu nad Krajową Radą Sądownictwa – stanowiąca potężny instrument kontroli, dostanie się w ręce innych polityków – co nawet przy docenieniu szlachetnych intencji jakie deklaruje obecny minister i rząd – sprawia iż na te rozwiązania należy patrzeć sceptycznie.

Ale ważne jest także i to, że nawet szlachetne intencje nie mogą stanowić o ocenie poszczególnych rozwiązań ustrojowych, a z takimi mamy w istocie do czynienia. Kto bowiem będzie sądził rządzących jeśli uzyskają oni wpływ na władzę sądowniczą, która powinna cieszyć się autonomią.

Dziś cieszy się autonomią od jakiegokolwiek wpływu społeczeństwa – co jest źródłem patologii i bezwzględnie należy tę „niezależność sędziów od Narodu” zlikwidować. Jednak propozycje Pana Ministra Sprawiedliwości i Rządu idą w kierunku likwidacji czy ograniczenia autonomii sądów przez wprowadzenie kontroli politycznej rządu nad sądami. Z takimi rozwiązaniami, które nie są żadną „reformą wymiaru sprawiedliwości”, nie wolno – dla dobra Państwa Polskiego - się zgodzić.

Na uwagę zasługuje także sposób w jaki rządząca większość i Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza zmiany. Odbywa się to bez żadnej debaty publicznej, projekty ustaw są przygotowywane (żeby nie powiedzieć pichcone) w zaciszu ministerialnych gabinetów, potem zgłaszane często jako poselskie projekty ustaw chociaż żadnymi poselskimi projektami nie są. Często zgłaszane są nagle – tak jak ostatni projekt o zmianach w Sądzie Najwyższym.

Panie Prezydencie! Proszę wybaczyć ale tego rodzaju tryb postępowania w ważnych, ustrojowych przecież kwestiach, stawia pod znakiem zapytania dobre intencje autorów proponowanych zmian ale także ich społeczne i polityczne kwalifikacje.

Kwestie dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości są zagadnieniami o charakterze ustrojowym. Fakt, że PiS uzyskał większość w Sejmie i Senacie nie oznacza, że może bez szerokiej debaty, bez zgody obywateli, ba – nawet bez ich rzetelnego poinformowania co do istoty spraw – wprowadzać zmiany ustrojowe kierując się wyraźnie bieżącym interesem politycznym. Jest to w istocie psucie państwa gdyż redukuje pojęcie „dobra wspólnego” – do kategorii „interesu partii”. Nie można zgodzić się na takie traktowanie Sejmu, a nawet opozycji choćby i „totalnej”, ale także traktowanie przedmiotowe obywateli, których całkowicie pomija się w debacie publicznej nad tymi ważnymi kwestiami.

Dlatego zwracamy się do Pana Prezydenta o przejęcie inicjatywy w zakresie zmian w wymiarze sprawiedliwości i powstrzymanie - w formach na jakie zezwala Panu Konstytucja – ustawodawczej aktywności większości sejmowej w tym zakresie jako niebywale powierzchownej i zmierzającej do zastąpienia prawdziwych, głębokich reform w wymiarze sprawiedliwości, jakich jesteśmy zwolennikami, zmianami pozornymi i polegającymi na wprowadzeniu kontroli administracji rządowej nad sądami, zamiast słusznej i konstytucyjnie uzasadnionej w art. 4 - kontroli Narodu.

Z wyrazami należnego szacunku

Janusz Sanocki – Poseł na Sejm RP
Jerzy Jachnik – Poseł na Sejm RP

KOMENTARZE

  • @Autor
    Panie,o jakim trójpodziale władzy Pan piszesz.Ten cały trójpodział to jakiś kolejny syjonistyczny pomysł,który nigdy nie był realizowany.Wymyślono go dla prostaczków aby mydlić im oczy.Proszę wskazać mi okres w którym ten trójpodział działał w rzeczywistości.Cały czas od zakończenia wojny działały syndykaty które zawłaszczały Polskę,najpierw komunistyczny a potem komunistyczno-lewicowy-liberalny.

    W każdym normalnym państwie pracownik ma swojego pracodawcę.Nie może być tak,że każdy sobie rzepkę skrobie.Pracodawcą sędziego jest minister sprawiedliwości lub Premier rządu i to oni decydują o tym kogo zatrudniają.
    Przez wiele lat na zdrowym drzewie była większość owoców zgnitych i tą zgniliznę trzeba uprzątnąć,i tą czystkę ma wykonać minister sprawiedliwości czy wam się to podoba czy nie .Takie proregatywy nadał mu suweren i on je tylko wykonuje.

    PIS to nie moja bajka i nie chcę ich bronić bo jedna mafia zastąpiona zostanie drugą.Wymiar sprawiedliwości to w większości na stanowiskach kierowniczych mafia beznapletkowców.Ziobro dla niepoznaki wywali część z nich a na ich miejsce czekają już ich ziomale kochający Amerykę.I tylko tyle się zmieni

    Tutaj potrzebne jest radykalne działanie .Wszyscy won a na ich miejsce powinni przyjść ludzie pochodzenia polskiego.
  • Bez narodu niema demokracji.
    Lawa 12 sędziów przysięgłych może rozpocząć, początek demokracji w Polsce.
  • Jest jeszcze opozycja ...
    Wreszcie jakiś poważny głos w debacie.

    Faktycznie Urząd Prezydenta, jest obecnie lepszym miejscem do debaty Konstytucyjnej, niż skazany na kabaretową młóckę Sejm.
  • Ci posłowie kpią sobie z nas ? czy drogę do Izraela pytają ?
    Sanocki Jachnik piszą !
    [Fakt, że PiS uzyskał większość w Sejmie i Senacie nie oznacza, że może bez szerokiej debaty, bez zgody obywateli, ba – nawet bez ich rzetelnego poinformowania co do istoty spraw – wprowadzać zmiany ustrojowe ]

    PIS może i powinien realizować program wyborczy z którym szedł w wyborach ! umocowanie dostał w wyborach od społeczeństwa !!!!

    Internauci zapamiętajmy tych posłów Jachnika Sanockiego to nie są posłowie którym zależy na pomyślności Polski i Polaków !!!

    PIS MA OBOWIĄZEK REALIZOWAĆ PROGRAM Z KTÓRYM SZEDŁ W WYBORACH !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach .
  • @matterhorn 10:24:37
    ..nic dodać nic ująć..
  • ...
    Jedno jest pewne - Wielce Szanowny Pani Prezydent, a w rzeczywistości syjonistyczny zdrajca nawet nie przeczyta tego listu !

    SYJONISTYCZNY OKUPANT MA POLAKÓW W DUPIE...

    TYLKO MASOWY RUCH OPORU MOŻE ZAKOŃCZYĆ OKUPACJĘ.
    JA OPTUJE ZA BIERNYM OPOREM.. ORBO
  • @matterhorn 10:24:37
    5*

    DK
  • A co w knesejmie robi imć Jachnik?
    Kilka lat temu, w trakcie zorganizowanej przez niego pikiety pod knesejmem, mówił mi, że on polityką się nie zajmuje, on chce tylko praworządności w IIIŻydo-RP.
  • @matterhorn 10:24:37
    ten kraj nadaje sie na przywrócenie stanu z przed 1918 roku
  • @Paulus Aquarius 10:52:00
    lepszy taki jak żaden, krową ktoś rządzić musi.
  • byle ciota bierze sie za pisanie listów
    a wszystko przez PRL, kiedyś ciemnota była nie piśmienna i było dobrze.
  • Ożywienie
    Ciekawe jak tam Pan Prezydent. W każdym razie na Neonie, mają Panowie Posłowie kilka odpowiedzi.
  • @matterhorn 10:24:37
    Tymi rękoma podpisuję się pod pańskim wywodem, od przewału magdalenkowego kręcą ludem jak karuzelą, a gole w między czasie wpadają do kosher bramki !!!
  • @matterhorn 10:24:37
    5*!
  • @lorenco 17:37:25
    Problem jest natury bardzo, że tak powiem, subtelnej.

    Zwykły Kowalski nie jest w stanie zrozumieć niuansów prawnych.

    Zwykły Kowalski nie wie, czy "wygaszanie" kadencji sędziów jest zgodne z konstytucją, czy nie. Wygaśnięcie a wygaszanie to to samo co zaśnięcie a zasypianie. Granica często płynna.

    Bo skąd ma wiedzieć? Autorytetów w tym kraju brak. Nikt mu nie powie.

    Faktem jest, że psucie prawa to sprawka daleko wcześniejsza, niż rządy PIS-u. Zaczęło się w 1945 r...... a być może już w 1926 r. z chwilą Zamachu Majowego. Nie wiem, czy chęć naprawy państwa może usprawiedliwiać bezsensowną śmierć kilkuset Polaków z rąk Polaków.

    Potem już było tylko gorzej.

    Zwykły Polak wie, że nie wolno zabijać księży i wrzucać ich zwłok do rzeki i nie potrzeba mu do tego żadnego prawa. Zwykły Polak w rzeczach elementarnych ma kompas moralny w sobie, wyrobiony z mlekiem matki.

    Zwykły Polak widzi PIS, który daje 500 + rodzinom z dziećmi.
    I jest to szczytne. A do tego niedyskryminujące i obiektywne. Zwykły Polak nie utożsamia się z sędziami, którzy tuszowali przewiny swej kasty w majestacie prawa.

    Natomiast każdy prawnik powinien być w stanie jednoznacznie ocenić, czy - jeżeli pewna regulacja (np. długość trwania kadencji sędziów Sądu Najwyższego) ma rangę konstytucyjną - to czy zmiana tej regulacji wymaga również rangi konstytucyjnej, czy też starczy ranga ustawowa.

    Jeśli - tak jak PIS mówi - faktycznie jesteśmy spętani prawem "niesuwerennym", które nas krępuje i uniemożliwia rozwój narodu, wówczas takie prawo można zrzucić. Ale trzeba mieć odwagę jego ODRZUCENIA. Nie można reformować udając, że wszystko jest OK.

    Powinien PIS dążyć do uzyskania większości konstytucyjnej. A on (tzw. kaczyzm, czyli paralegalne metody sprawowania władzy, jak twierdzi Frasyniuk i reszta) niby chce reformować, ale przypadkiem nie tak, by uzyskać większość konstytucyjną. Ciekawe, czemu????

    Bo to odpowiedzialność??? Bo wtedy nie będzie na co zrzucić odpowiedzialności??? System Okrągłego Stołu jest wygodny, dla opozycji oczywiście, bo umożliwia powiedzenie w każdej sytuacji: jesteśmy spętani niewygodnym systemem prawnym.

    Wg mnie, jeśli w konstytucji brak jest uprawnienia do skrócenia kadencji sędziów SN (bo jeśli Konstytucja stanowi, że kadencja sędziego SN może być skrócona ustawą, to co innego - szczerze mówiąc nawet nie wiem), wówczas każda ustawa mówiąca o "wygaszaniu" kadencji jest w sposób ewidentny sprzeczna z konstytucją i ta ewidentna, rażąca sprzeczność, powinna następować ex lege, ze skutkiem natychmiastowym.

    Z kadencjami sędziów TK mieszać zaczął Komorowski i wiemy, jak to się skończyło. Przegrał z żółtodziobem Dudą.

    Tak samo jest z UE: Dopóki w niej jesteśmy (a jesteśmy od lat 12 (choć wg pani Szydło pewnie znacznie dłużej, od lat 21-22), jesteśmy związani jej prawem w zakresie, w jakim jest ono zgodne z podpisanymi przez nasze władze traktatami.

    Jeśli nam się nie podoba, trzeba zrobić to tak, jak robi UK. Czyli całkiem oficjalnie zrobić rozwód z Europą. A jeśli większość Polaków chce UE, to nie ma co gardłować, że to utrata suwerenności itd. Rządzi większość, a nie elity.

    Kraj ten dopiero będzie cywilizowany, gdy wśród wszystkich sił politycznych będzie istniała zgodność co do określonych zjawisk (np. że można ustawą skrócić konstytucyjnie uregulowaną kwestię lub że jej nie można skrócić). Zresztą to nie są kwestie dla polityków: prawnicy byliby dopiero wtedy godni swego zawodu, gdyby wypracowali jednolite minimalne standardy wartości słowa, czyli że jeśli tak jest w Konstytucji, a brak jest delegacji konstytucyjnej do zmiany kadencji w drodze ustawy, to wiadomo, że żadnego skracania kadencji nie ma prawa być.

    I niech Kaczyński dąży, jeśli jest wizjonerem, do uzyskania większości konstytucyjnej. Dopiero wtedy będzie miał prawo zmieniać ten zgniły okrągłostołowy kompromis, który jednak - patrząc na to, co dzisiaj się dzieje w Polsce, i na to, co dzieje się np. w Niemczech - jakoś tam się sprawdza.

    Oczywiście rozumiem PiS: w ramach tego, co może, robi to, co mu się uda. Polityków rozliczamy ze skuteczności.

    Ale można być dobrym politykiem, a fatalnym organizatorem życia społecznego.

    Należy dążyć do Nowej Konstytucji. Ta dwudziestolatka jest jednoznacznie krępująca. Jak ciasny gorset.

    Nie twierdzę, że jest do wyrzucenia. Ale warto byłoby ją uzupełnić o regulacje AKTUALIZUJĄCE nasze doświadczenia po wejściu do UE. Np. wzmocnić pozycje organów krajowych wobec UE w tych kwestiach, które były przez UE nadużywane oraz zlikwidować suwerenność tam, gdzie prawo UE bardziej interesom obywatela służy, gdyż krajowe ma na celu tylko ochronę interesów kast.

    Przede wszystkim nie stworzyła AUTORYTETU, czyli organu potrafiącego rozstrzygać spory w sposób szybki, trafny, skuteczny i znajdujący uznanie. Gdyby TK najpierw szybko unieważnił nadaktywność ustawodawczą Komorowskiego, a potem przymusił Dudę do odebrania przyrzeczenia od tych legalnie zaprzysiężonych, Konstytucja pewnie by się ostała, jako regulator spraw najważniejszych. A niestety, Duda o to nie zadbał. Pal licho Kamińskiego (wg mnie miał prawo wyznaczenia innej praktyki w stosowaniu ułaskawienia - KRP nie stanowi tu żadnych ograniczeń). Ale to nieodebranie przyrzeczeń od tych, którzy - w mniemaniu TK zostali przez Komorowskiego skutecznie powołani, trochę jednak ciąży na wizerunku doktora prawa... Powinien Duda jednoznacznie przedstawić swa interpretację swych działań. Bo wygląda na to, że PiS wykorzystał pomyłkę PO i uderzył z podwójną mocą.
  • Prezydent Andrzeja D rzucił rękawicę prezesowi Jarosławowi K.
    zapowiadając drugie veto , jeżeli posłowie PiS nie uwzględnią jego decyzji...Kilka dni temu wspominałem , że Andrzej Duda przystąpił do fazy budowy nowej formacji politycznej ( http://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/2017/07/pierwsze-veto-prezydenta-andrzeja-d.html).

    " Wymiar sprawiedliwości wymaga w naszym kraju zmian. Sędziowie nie są najważniejszą kastą - powiedział w swoim wystąpieniu Andrzej Duda. - Zgłosiłem dzisiaj do marszałka Sejmu ustawę zmieniającą ustawę o KRS. Składa się z dwóch przepisów, gdzie jest jasno powiedziane, że Sejm będzie wybierał nowych członków większością 3/5 - dodał prezydent.

    - Powtarzam jeszcze raz - nie podpiszę tej ustawy o Sądzie Najwyższym, nad którą w tej chwili pracują w Sejmie, dopóki moja, ta maleńka ustawa, której projekt dzisiaj złożyłem w Sejmie nie zostanie uchwalona i nie znajdzie się na moim biurku - oświadczył prezydent.

    Prezydent wygłosił oświadczenie przed spotkaniem z Markiem Kuchcińskim i Senatu Stanisławem Karczewskim.

    Dzisiejsze ultimatum zmusza polityków PiS do przemyślenia własnej strategi politycznej.
    Wybiorą Dudę-prezydenta czy Kaczyńskiego-posła?

    Nie mogą już nazywać Andrzeja D. "notariuszem".
    Moim zdaniem prezydent RP będzie "czyścicielem" stajni okrągłostołowej...


    Za rok wybory samorządowe...

    Andrzej Duda już rozpoczął kampanię
  • @Zbigniew Jacniacki 18:39:53
    Paradoksalnie Duda może wygrać walkę o drugą kadencję nie odbierając przyrzeczenia, jeśli oprze się o dywagacje Giertycha:

    "Konstytucja RP mówi, że sędziów TK wybiera Sejm na 9 lat kadencji i nic nie wspomina o tym, że przed podjęciem prac w TK powinni być zaprzysiężeni przez prezydenta. Po wyborze przez Sejm sędziowie TK są nieusuwalni, mogą założyć togi i wejść w skład sędziowski TK bez zaprzysiężenia przed prezydentem. Jak ten "prezydent" nie chce od nich przyjęcia zaprzysiężenia, no to nie. Zaprzysiężenie sędziów TK to zwykła uroczystość i ceremonia, której może nie być".

    Czyli, w opinii Giertycha, działanie Dudy (nieodebranie przyrzeczenia, a potem scedowanie uprawnień decyzyjnych w TK na panią Przyłebską) nadal jest legalne. Skoro to tylko formalność, to może robić, co chce.

    Niegzreczne to, ale cóż. Nadal legalne.
    Niegrzeczna odpowiedź na nieeleganckie działanie Komorowskiego.
    (Ważne że Tusk nie odmówił wyboru i podjął funkcję)/
  • @matterhorn 10:24:37 Dokładnie ...a ...
    ..Premier to tylko i aż pierwszy z ministrów administracji Prezydenta
    Chore jest wszystko inne
    W mętnej wodzie grube ryby łowi się
  • Sanocki po twym chamskim wystąpieniu w Sejmie
    odkryłeś się kim byłeś, jesteś i pozostaniesz, kogo poparłeś alkoholiku jak Gersdorf. Powinieneś zdać mandat poselski, ponieważ my Polacy nie mamy zamiaru takiego chama i łachudry utrzymywać.
  • @maharaja
    [Cytat: Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami! ]> Właściwie dobrze, że Prezes Kaczyński dal się sprowokować i w końcu z tej trybuny zostało powiedziane to co już dawno być powinno! . Możemy my prawi Polacy popierający zmiany i opcję ZERO tak w prokuraturach jak i sądach począwszy od SN kończąc na rejonowych, teraz mieć niemal absolutną pewność, że wojna między prawicą a obozem III RP czyli totalną opozycją czyli zdrajcami wejdzie w kolejną i ostateczną już fazę. Doprowadzony do ostateczności Jarosław Kaczyński utwierdził się wczoraj w przekonaniu, że nie istnieje żadna droga pośrodku, a jedyną szansą na dokończenie reformy państwa jest całkowita marginalizacja totalnej opozycji. Obym się mylił, ale dziś wszystko wskazuje na to, że w tej wojnie nie będzie brania jeńców. Do prezesa Kaczyńskiego apel nas wszystkich Polaków, którzy kochają Polskę. Jeńców nie brać na tej wojnie. Panie Prezesie, co by się nie działo to do przodu i to z podniesionym czołem. Nie pozwolimy gnoić ani Pana ani śp. Prezydenta!!! Jarosław Kaczyński musi wziąć opozycję twardo za pysk! Już dawno mówiłem i pisałem, że z taką chamską, bandycką, złodziejską opozycja nie można wchodzić w dysputy. Pozamykać bandziorów, zdrajców, etc..tak postąpiłby marszałek Józef Piłsudski. Mamy przeciw nim masę dowodów! Nowa Bereza w chlewniach Muczne Bieszczady na nich czeka. Teraz będzie trudno bo Prezydent opowiedział się za łajdakami i sprzedawczykami! Od postawy PiS i Prezesa zależy czyja będzie Polska. Warto sobie przypomnieć Nocną Zmianę, by uświadomić sobie grozę sytuacji. A przestrzegałem wielokrotnie, ze pobłażliwość rozzuchwala. Ponieważ tak kończy się pobłażanie i lekceważenie przez PiS podejmowania działań prawno karnych wobec bandytów nazywających się totalną opozycją. Czy PiS tego nie widzi. To jest wojna przeciwko Polsce i narodowi polskiemu. Albo obronimy się albo zginiemy. Odbierać immunitety przestępcom poselskim i sędziowskim, zasądzać kary i wyrzucać z Sejmu i z korporacji sędziowskiej. Czy PiS nie widzi, że ich inspiruje do działania i finansuje faszystowsko lewacka UE z faszystami germańskimi na czele. Jak długo jeszcze rząd PiS będzie tolerował szarpanie i niszczenie Polski przez faszystowską lewacką goebelsowską KE. Czas się ocknąć, zewrzeć szeregi i podjąć kontruderzenie. Muszą zacząć się Polski i prawych Polaków bać.
  • @kula Lis 67 17:46:38
    This is Michal Boni Secret Collaborator during Comunism. He collaborated with oppresse services.
    Now he reports to UE for his own country

    https://pbs.twimg.com/media/DFFst7fXUAE62VE.jpg
  • @Husky 17:53:56
    czy można czynić zarzuty JK z powodu próby paralegalnego przejęcia całkowitej władzy? Otóż nie.

    Polityk jest po to, by w możliwie szerokim zakresie zrealizować wolę suwerena.

    Konstytucja jest po to, by na jej podstawie bronić instytucji państwa przed nadużyciami.

    Jeśli polityka porównamy do lekarza, a Konstytucję do regulaminu NFZ, to wyobraźmy sobie taką sytuację:

    Lekarz leczy pacjenta. Lek jest, ale drogi.
    Lekarz robi wszystko, by ten lek uzyskać.

    Od zablokowania leczenia nie jest lekarz, lecz odpowiednia osoba z ramienia NFZ.

    Nienawiść polityków do Kaczyńskiego porównałbym właśnie do nienawiści dyrektora NFZ wobec lekarza, który doskonale zna wszelkie niuanse kosztorysów i regulaminów NFZ i potrafi z ich wyciągnąć wszystko. Dla dobra pacjenta. Wskutek czego na premię na koniec roku im nic nie zostanie.

    Żadne inne porównanie mi się nie nasuwa.

    A jeśli lekarz podejmuje pozakulisowe działania w celu obsadzenia NFZ swoimi ludźmi? Samo w sobie takie lobbowanie nie jest bezprawne. O ile nie narusza bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31