Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
58 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Przeciw tzw. „dekomunizacji” - List otwarty

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Domagam się rewizji stanowiska Prezesa IPN w sprawie Ryszarda Dziopaka. Instytut Pamięci Narodowej oraz tzw. polityka „dekomunizacyjna” przynosi społeczne konflikty, fałszuje przeszłość i buduje nową formą – odpornej na historyczną prawdę.

Janusz Sanocki Przeciw tzw. „dekomunizacji”
                                                                                                             Dr Jarosław Szarek
                                                                                                             Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

Szanowny Panie Prezesie!

W dniu 12 kwietnia br. zwróciłem się do Pana z interwencją ws. opinii katowickiego Oddziału IPN, w której to IPN oprotestował nadanie przez Radę Miejską Bielska-Białej jednemu z rond w tym mieście, imienia Ryszarda Dziopaka.
Na skutek stanowiska IPN wojewoda Śląski anulował uchwałę Rady Miejskiej w tej sprawie.

Ryszard Dziopak był ekonomistą, jako dyrektor Fabryki Samochodów Małolitrażowych doprowadził do jej rozwoju, poprawił warunki pracy załogi, jego zasługą jest współpraca z włoskim Fiatem i rozwój produkcji polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Także z jego inicjatywy w Bielsku-Białej powstały osiedla mieszkaniowe służące mieszkańcom do dziś, a samo miasto rozwinęło się i rozrosło.

Tymczasem w Pańskiej odpowiedzi na moje pismo, podnosi Pan iż Ryszard Dziopak był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej –co jakoby miało przekreślać jego zasługi jako polskiego menedżera i budowniczego przemysłu i -wg Pańskiej opinii – miało stanowić delikt w świetle ustawy dekomunizacyjnej, a więc podstawę do wykreślenia imienia Ryszarda Dziopaka z historii, jako nosiciela bakcyla komunizmu.
Pańskie stanowisko podtrzymał Pan w piśmie z dnia 8 czerwca 2017 r.

Szanowny Panie Prezesie!

Z takim stanowiskiem nie tylko nie mogę się zgodzić, ale uznając je za wykładnię ustawy dekomunizacyjnej, zmieniłem swoje wcześniejsze stanowisko i – choć w kwietniu 2016 głosowałem za ustawą, to teraz, podczas ostatniej sesji Sejmu głosowałem przeciw jej nowelizacji. I jeśli będzie ku temu okazja zagłosuję za uchyleniem stawy dekomunizacyjnej w całości. W obecnym bowiem kształcie, w takiej interpretacji jaką nadaje jej Pan, kierowany przez Pana IPN - uważam ten akt prawny za oparty na fałszywych przesłankach i szkodliwy dla Polski i Polaków.
Przesłanki te są bowiem czytelne. Kierownictwo PiS wydaje się budować nową wersję historii Polski, w której wolna Polska rozpoczyna się od sformowania rządu Beaty Szydło, a wszystko co było wcześniej, to była okupacja lub zdrada.

Szczególnie okres PRL to – wg wykładni obecnie obowiązującej – był „okupacją” i jedynymi prawdziwymi patriotami byli „żołnierze wyklęci”, których spadkobiercami jak się mamy domyślić – są dzisiaj Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i inni politycy PiS. Tymczasem wszyscy inni, którzy w PRL żyli i pracowali, z konieczności dostosowując się do ówczesnych warunków są co najmniej podejrzani, a już każdy kto był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – to po prostu komunista i symbol ideologii komunistycznej.
Taka wersja historii Polski wprost wynika z decyzji IPN w sprawie Ryszarda Dziopaka i z Pańskich dwu pism, które otrzymałem w tej sprawie od Pana.

Tymczasem w sposób oczywisty dla każdego, kto stara się racjonalnie i uczciwie oceniać najnowszą naszą historię, taka jej wersja jest po prostu głęboko zakłamana i spreparowana na użytek bieżącej polityki.
A jak Panu jako historykowi doskonale wiadomo – „fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki”. Każdy uczciwy patriota – a za takiego się uważam – ma obowiązek przeciwko takiej fałszywej historii, a tym bardziej fałszywej polityce zaprotestować.

Otóż jak Panu wiadomo w PRL-u znaleźliśmy się bez własnej woli. Jednak państwo to – po pierwszym okresie terroru i zewnętrznego zniewolenia tj. po roku 1956 – ewoluowało, ograniczając powoli metody terroru politycznego, doprowadzając do powolnego , ale jednak stałego demokratyzowania mechanizmów politycznych. To dzięki tej ewolucji możliwe było przetrwanie kościoła katolickiego, prywatnego rolnictwa i marginesu prywatnej własności. To także dzięki powolnej ewolucji systemu możliwe stało się - w połowie lat 70. – powstanie opozycji demokratycznej, a następnie powstanie masowego ruchu Solidarności i w efekcie doprowadzenie do „okrągłego stołu” i zakończenia okresu PRL w roku 1989.

Trzeba jasno powiedzieć, że bez uczestnictwa w tym procesie demontażu samych członków PZPR proces ten nie byłby po prostu możliwy. Kiedy w stanie wojennym siedziałem w więzieniu w Grodkowie siedzieli ze mną inżynierowie z wrocławskiej fabryki Elwro, członkowie PZPR internowani za działalność w tzw. „strukturach poziomych” tej partii. Zostali zamknięci w więzieniach za działalność w PZPR i nie zapomnę widoku z więziennego korytarza z marca 1982, kiedy do mszy św. służył Jerzy Jankowski – delegat na IX nadzwyczajny zjazd PZPR. Nie zapomnę też, momentu - kiedy ja i moja cela zaśpiewaliśmy „Pieśń Konfederatów Barskich” Juliusza Słowackiego - ten służący do mszy, delegat na IX Zjazd członek PZPR miał w oczach łzy. Dzisiaj wg Pańskiej interpretacji musiałby być uznany za zdrajcę i nosiciela ideologii komunistycznej.

Takich postaw było zdecydowanie więcej, zaryzykuje twierdzenie że wręcz były one masowe i że w końcówce lat 70. I w latach 80. w żaden komunizm nikt już w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (być może z wyjątkiem Jaruzelskiego) nie wierzył. Po prostu struktura ta trwała siłą inercji i siłą międzynarodowego układu, opartego o potęgę ZSRR, którego Polacy (na szczęście) nie podejmowali się rozwalać wywołując kolejne powstanie i któremu nie mogły oczywiście zaszkodzić rozpaczliwe i z góry skazane na klęskę działania nielicznych żołnierzy wyklętych.

Tymczasem większość Polaków jakoś musiała w PRL funkcjonować - wychowywać dzieci, pracować, budować domy itd. I doskonale Pan przecież pamięta, że chodziliśmy do szkół, w których nauczano nas polskiej literatury, polskiej historii, że w okresie PRL polska kultura przeżywała rozkwit. Do dziś wspominamy choćby takie kulturalne inicjatywy jak choćby „Piwnica pod Baranami”, spektakle w Teatrze Starym, Kabaret Starszych Panów i wiele, wiele innych.

Pamiętamy też, że w okresie PRL rozwijana była polska nauka, budowany był polski przemysł (tak radośnie rozprzedawany potem przez tzw. „liberałów”), że powstawały mieszkania dla wchodzącego w życie „wyżu demograficznego”, że zagospodarowaliśmy jako Naród – Ziemie Zachodnie. Jeśli to wszystko co działo się w Polsce po roku 1956, a zwłaszcza w latach 70. I 80. to była „okupacja” to ja się pytam jak określić prawdziwą okupację – ot choćby znaną nam z lat 1939-45 okupację niemiecką?

Panie Prezesie! Nie piszę apoteozy PRL, jako opozycjonista z tamtych lat, jako więzień polityczny, który w więzieniach PRL spędził półtora roku, doskonale wiem jakie były mankamenty tamtego okresu i oczywiście potępiam komunizm, który uważam za jedno z największych nieszczęść i zło. Jednak nie mogę zgodzić się na instrumentalne traktowanie dziś przeszłości, przedstawianie jej w jednoznacznie czarno-białych kolorach zgodnie z zapotrzebowaniem propagandowym obecnej władzy.

Sprzeciwiam się zatem używaniu wobec okresu PRL określenia „okupacja” i traktowania wszystkich, którzy uczestniczyli w ówczesnych strukturach władzy jako wprost „komunistów”. Po pierwsze dlatego, że jest to zwyczajne kłamstwo i tworzenie fałszywej wersji historii, która ma odpowiadać na polityczne zapotrzebowanie obecnej władzy.

W efekcie mamy tak absurdalne decyzje jak decyzja ws. Ryszarda Dziopaka, którego wpisuje się w wizerunek i symbol nosiciela ideologii komunistycznej, a który był po prostu członkiem ówczesnej partii rządzącej.

Nie znałem Ryszarda Dziopaka osobiście, ale znałem wielu ludzi, którzy w PRL zapisywali się do PZPR chcąc realizować swoje ambicje zawodowe, wykorzystywać swoje wykształcenie i kompetencje. W gospodarce centralnie sterowanej nie było innej możliwości uzyskania środków na inwestycje, na budowę fabryki czy osiedli jak poprzez wpływ na centralne organy PZPR. Gdzie więc Ryszard Dziopak i jemu podobni działacze gospodarczy mieli się zapisać? PiS-u wszak jeszcze wówczas nie było.

Biorąc powyższe argumenty pod uwagę domagam się zrewidowania Pańskiego stanowiska w sprawie Ryszarda Dziopaka, ale także zrewidowania stanowiska ws. tak zwanej „dekomunizacji”. W obecnym kształcie i przy tak rozszerzającej interpretacji, jaką prezentuje kierowany przez Pana Instytut Pamięci Narodowej polityka tzw. „dekomunizacyjna” przynosi społeczne konflikty, fałszuje przeszłość i buduje nową formą – odpornej na historyczną prawdę – ideologii, która choć sama posługuje się hasłami antykomunistycznymi, jednak wykazuje wiele podobieństw do tego z czym walczy.

Z poważaniem

Janusz Sanocki
Poseł Niezrzeszony

Nysa 24 czerwca 2017 r.

 

KOMENTARZE

  • Zdekomunizować PiS!
    Jak dekomunizacja to dekomunizacja.
    Należałoby więc usunąć ze wszystkich stanowisk w instytucjach państwowych wszystkich tych którzy kiedykolwiek należeli do organizacji PRL-owskich (zaczynając od PZPR-u a na PCK kończąc) . Myślę, że w PiS-ie znajdziemy wiele osób które w przeszłości należały do takich organizacji. Należy więc usunąć ich z Sejmu, Senatu, rządu itd. Jeśli kara nie będzie wystarczająco surowa to być może należałoby się zastanowić czy nie powinno się ich pozbawić polskiego obywatelstwa.
  • Słuszna racja
    Kończąc studia we wrześniu 1980 roku, już jako członek (współzałożyciel) NZS mojej Akademii Ekonomicznej, napisałem podanie o wcześniejsze przyjęcie do obowiązkowej dla absolwentów wyższych uczelni służby wojskowej. Zrobiłem to dobrze pamiętając, że największe zasługi dla II Niepodległości wnieśli ci moi wujowie, którzy zdobyli żołnierskie szlify w armii zaborczej.

    W konsekwencji dziejowych okoliczności, pierwsze trzy miesiące stanu wojennego przeżyłem w mundurze podchorążego Ludowego Wojska Polskiego. Więc teraz czeka mnie pewnie odebranie praw emerytalnych i karty tramwajowej.
  • Uznani za patriotów
    .
    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/

    nie tylko stworzyli IPN ale też ustalają wykładnię, co jest patriotyczne a co nie, w tym „komunistyczne”. Można mieć niejakie wątpliwości, czy te grupy uznane za patriotów istotnie tak mało uczyniły aby zniszczyć dorobek społeczeństwa PRL.

    „wolna Polska rozpoczyna się od sformowania rządu Beaty Szydło, a wszystko co było wcześniej, to była okupacja lub zdrada. … okres PRL to – wg wykładni obecnie obowiązującej – był „okupacją” i jedynymi prawdziwymi patriotami byli „żołnierze wyklęci” ”, należy dodać, że także ukraiński banderyzm stoi ostatnio wysoko w cenie u tych polskich patriotów.

    „To także dzięki powolnej ewolucji systemu możliwe stało się - w połowie lat 70. – powstanie opozycji demokratycznej, a następnie powstanie masowego ruchu Solidarności ”, tak zręcznie sterowanego przez siły prawdziwej demokracji,

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    których pomniki można znaleźć prawie wszędzie na świecie, przed laty :

    - https://pl.wikipedia.org/wiki/Hiroszima

    a i dziś:

    - https://www.google.de/search?q=syrian+bombing&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwjygN2Axd3UAhVBKVAKHWhnCisQsAQIVw&biw=1119&bih=660

    Jak wiemy n.p. „PiS może tylko ...”

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/09/pis-moze-tylko-przy-udziale-usa.html

    co przecie jest wyrazem najwyższego patriotyzmu, co jeszcze podkreśla udział na Majdanie

    - http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/444999,kaczynski-jedzacy-zupe-robi-furore-na-majdanie-zdjecie.html

    ręka w rękę z banderowcami i inną swołoczą.

    „większość Polaków jakoś musiała w PRL funkcjonować - wychowywać dzieci, pracować, budować domy itd. I doskonale Pan przecież pamięta, że chodziliśmy do szkół, w których nauczano nas polskiej literatury, polskiej historii, że w okresie PRL polska kultura przeżywała rozkwit”, no, nie tylko kultura, trzeba bowiem zauważyć, że przynajmniej dwa pokolenia Polaków funkcjonowały nieźle i wybudowały tę nową Polskę, którą dopiero zaradności pana Sorosa i jego parobka Balcerowicza udało się „sprywatyzować”, tzn. bez mała cały ten majątek przepuścić, przy okazji zadłużono kraj (tzn. Polaków) na ok. 350 miliardów dol. No, to nie wiem czym różni się taki patriotyzm od pospolitej dywersji gospodarczej i politycznej ?

    Po tzw. „transformacji ustrojowej”, to hasło określa zjawiska opisane w poprzednim akapicie, całe bandy nowych „komsomolców” znowu opluwały dzieło dwóch generacji PRLu i te pokolenia, że to wszystko czego dokonały, tak cenne dla pana Sorosa i jemu podobnych bandytów finansowych, to było po prostu g...o. Podobną technikę zastosowano w ościennym NRD po przechwyceniu tego kraju przez administrację RFN.

    Jakoś nikt nie chce dostrzec, że w tzw. Wolnej Polsce jest nasz kraj okupowany przez obce wojska, a zmieniające się tzw. rządy polskie nie mają w gruncie rzeczy żadnej legitymacji do reprezentowania większości Polaków, są po prostu inscenizacją sił zewnętrznych

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    Niewątpliwą zasługą Janusza Sanockiego jest podważenie oficjalnej wykładni historii Polski po II Wojnie, przed nami jednak daleka droga do obalenia dzisiejszego terroryzmu historycznego, którego instrumentem stał się obok gadzinówek także IPN. Wiele z tych instrumentów są obsadzone przez wyszkolone kadry nowych „komsomolców”, którzy jedynie przez szarganie pamięci ludzi, którzy wnieśli poważny wkład do tego, co stanowi nasz dzisiejszy dorobek, mogą uzasadnić swą rację bytu.
  • U mnie na wsi jest chyba jeszcze ulica Sprzymierzonych,
    za niedługo ma to być ulica jakiegoś klechy !

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA

    Łupu cupu i po sądach

    Polakom nie są potrzebne sądy PO ani nie są potrzebne sądy PIS. Nam są potrzebne sądy uczciwe. Sędzia winien być ukoronowaniem kariery prawnika a sędziów powinni wybierać obywatele. Ważna jest nie tylko wiedza prawnicza - ale walory etyczne kandydata czytaj więcej

  • POLITYKA

    List Otwarty do Pana Prezydenta

    Próby przejęcia kontroli nad władzą sądowniczą przez aktualną większość sejmową - z uzasadnieniem, że sejmowa większość ma prawo kontroli nad sądownictwem wydają się nam ewidentnym naruszeniem zasady trójpodziału władzy - art. 10 Konstytucji. czytaj więcej

  • POLITYKA

    Trump, obrona cywilizacji, niemieckie kłopoty

    Donald Trump przedstawił w Warszawie wizję polityki zupełnie inną niż tę którą przedstawiają przywódcy europejscy. Prezydent USA wiele razy odniósł się do pojęcia „naszej cywilizacji” i do konieczności jej obrony. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31