Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
75 postów 0 komentarzy

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Czy padnie rozkaz?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patrzę na zjawiska w Sejmie i utwierdzam się w przekonaniu, że należy pilnie zmienić ordynację wyborczą i wprowadzić wybór posłów w JOW żeby wyzwolić posłów z roli „żołnierzy” i rzeczywiście przywrócić rolę Reprezentantów Narodu.

 Czy padnie rozkaz? I kiedy

Grupa posłów tzw. opozycji - okupujących salę sejmową zachowuje się dosyć niepoważnie – każdy to widzi.
No bo i jak...- mają się zachowywać posłowie w Sejmie?

Na co dzień - obowiązki nie wymagają od nich zbytniego myślenia, tylko opanowania kilku prostych czynności.
„Daj głos - naciśnij przycisk - podnieść rękę!”
Guziki są trzy : zielony; czerwony i żółty, więc wielkiego trudu nie sprawia zrozumienie, który należy nacisnąć zwłaszcza, że każda partia sadza w pierwszej ławce swojego „pokazywacza”, który ostentacyjnie podnosi rękę w górę wtedy, kiedy należy głosować - pokazując pozostałym „żołnierzom” - jak się mają zachować.

Oczywiście każdy klub rozdaje swoje „ściągi” przed posiedzeniem, ale w tym akurat nie ma nic złego, bo nie każda ustawa przechodzi przez wszystkie komisje i posłowie, w komisjach, których ustawa nie przechodziła drugiego czytania maja prawo nie orientować się we wszystkich szczegółach.

W ogóle nie ma nic złego w tym, że są jakieś partie i jakieś ustalenia. Problem polega tylko na tym - kto na prawdę podejmuje decyzję jak w danej sprawie głosować i czy pojedynczy poseł ma w ogóle coś do powiedzenia?

Sprawa dotyczy nie tylko tego czy głos pojedynczego posła z opozycji czy nawet całej grupy posłów jest w ogóle brany pod uwagę?

Ostatnio słyszałem wypowiedź posła Bielana (obecnie europosła), który stwierdził: że nie ma w tym nic dziwnego, że posłowie opozycji nie mają nic do powiedzenia, że ich głos się nie liczy.

Ba! Można by od biedy się z tym zgodzić, ale co mają do powiedzenia posłowie partii rządzącej? Wiele razy zdarzyło się, że po cichu wyrażają zupełnie inną opinię niż ich partia i klub, a zapytani dlaczego nie protestują na klubie odpowiadają zawsze tak samo - : „wiesz, my jesteśmy żołnierze!”

„Żołnierze” to znaczy osoby, które podlegają rozkazom z góry, płynącym od kierownictwa. Ale od kogo? Kierownictwa klubu, kierownictwa partii czy może jeszcze, jakiegoś innego leżącego całkiem gdzieś indziej kierownictwa? W takim scentralizowanym, nieprzejrzystym systemie podejmowania decyzji bardzo łatwo jest ludźmi manipulować stąd potem najdziwniejsze decyzje, za którymi nie wiadomo kto stoi.

Ale i z tym pół biedy. Najbardziej niepokojące, ba nawet powiedziałbym nie do przyjęcia jest to, że poseł, który wg Konstytucji jest „Reprezentantem Narodu” i „nie wiążą go instrukcje wyborców” (art. 104 Konstytucji).
Jednocześnie jest czyimś „żołnierzem” - czyli nawet nie instrukcjom, ale wręcz rozkazom czyimś podlega?

Czyim?

Kto uzyskał taką władzę nad wszystkimi posłami „żołnierzami” poszczególnych partii? Gdzie ta władza ma swoje źródło i kto ją limituje, kontroluje itp.?

Otóż - władza partyjnych liderów nad posłami - wyrosła na patologicznym, partyjnym systemie wyborczym zwanym (dla przekory chyba) systemem proporcjonalnym.

Polega ten system wyboru posłów na tym, że w istocie o tym czy ktoś ma prawo kandydować i jakie ma szanse - decyduje lider partii i jego najbliższe otoczenie. Jak Jarosław Kaczyński w otoczeniu „prezydium” zadecyduje, że np. Ludwik Dorn zostanie posłem, to wpisze go na pierwsze miejsce na liście i Dorn posłem, ministrem czy nawet marszałkiem sejmu zostanie. Jak prezes uznał, że Dorn już się „naposłował”, to Naród musiał wybrać sobie innego reprezentanta. I szlus!

Podobnie jest i w innych partiach – w PO, Nowoczesnej - a i u antypartyjnego Kukiza takoż.
Jak wodzu powie „nie” - to z reprezentowania Narodu nici.

No i czy można się dziwić, że posłowie, którzy chcieliby utrzymać mandat na drugą kadencję zabiegają o dobre relacje z prezesami i nie mają odwagi nawet pomyśleć o tym, że mogliby mieć własne zdanie.

Patrzę na te i inne zjawiska w Sejmie i utwierdzam się w przekonaniu, że należy pilnie zmienić ordynację wyborczą i wprowadzić wybór posłów w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych żeby wyzwolić ich z roli „żołnierzy” i rzeczywiście przywrócić rolę Reprezentantów Narodu.

Tylko czy „żołnierze” będą mieli odwagę to uczynić?

Albo inaczej – czy ich rozkazodawcy wydadzą podobny rozkaz? I kiedy ???

A jak nie to co? 

Czy to znaczy że Reprezentanci Narodu będą do odstrzału???  - Dlatego, ze nie reprezentują Bossa?


Janusz Sanocki

KOMENTARZE

  • Autor
    wklejam swój komentarz z innej notki na ten temat:

    ...pamiętam przełom i koniec lat 90tych od strony dynamicznego i dość nieskrępowanego rozwoju gospodarczego - radośnie uczestnicząc w tym ze wszech miar pozytywnym procesie, myślałem sobie wtedy, że oto dzięki rozwojowi naturalnych procesów rynkowych powstaje nowa rzeczywista klasa średnia i że dzięki temu nie będziemy już wkrótce zmuszani do wybierania wśród polityków wywodzących się z minionej epoki.
    Oto lada chwila, lada rok, dwa będą już nowi prawdziwi liderzy - spośród nich będziemy mogli my - Suweren - wybierać swoje władze.

    Wkrótce potem Balcerowicz schłodził gospodarkę...koszty tej zbrodni ponosimy do dziś. Dzięki tej operacji skręcony został kark rodzącej się middle class, utrzymana została władza postkomunistycznych elit. Wciąż musimy spośród nich wybierać, bo nie mamy innego wyboru.
    Mają władzę, mają dostęp i parasol mediów, mają środki krajowe i zagraniczne, mają na koniec dostęp do sterowania strukturami siłowymi i wymiaru sprawiedliwości.

    Dlatego - i dlatego o tym postanowiłem w tym komentarzu napisać - w obecnym stanie rzeczy pokładanie jakichkolwiek nadziei w JOWach jest w najlepszym razie ogromną naiwnością. W innym razie, jak w przypadku Kukiza - jest niezłym chwytem reklamowym, dzięki któremu można dopchać się do władzy i poszerzyć spektrum sił skutecznie mącącym ludziom w głowach.
    To jest droga do nikąd - nikt spoza układu wybrańców nie przepchnie się przez sito chociażby mediów, czy tak globalnych jak lokalnych układów interesów - układów istniejących od dziesiątków lat - i przygotowanych do takiego starcia.

    Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie atakuję Pana personalnie - tylko składam swój głos "ad rem" - w sprawie publicznej.

    By JOWy miały sens, potrzebna jest wcześniejsza istotna przebudowa rzeczywistości polityczno-gospodarczo-prawnej odgórnie. Przez światłe propaństwowe długofalowe działanie partii rządzącej. W tym powszechną lustrację połączoną z radykalnymi działaniami karno-skarbowymi. Czy PIS to zrobi? Nie wiem, ale niewiele na to wskazuje, więc raczej nie. Więc pozostaje jedna jeszcze droga - rewolucja na ulicy i głowy zdrajców na sztachetach.
    Sęk w tym, że władza jest na to przygotowana - my nie. Więc wynik starcia wydaje się z góry przesądzony - zresztą postawa i świadomość polityczna narodu każe dalece wątpić w realność jakiegoś większego buntu. Nie po to poświęcano lata na dezintegrację relacji międzyludzkich... teraz właściwie wystarczy wyłączyć internet... i sieć komórkową.
    Nie ma już nawet budek telefonicznych...
  • Panie Pośle Kochany...
    tak na marginesie,
    Panie Pośle Kochany...

    zaintrygowało mnie motto Pańskiego bloga: "Okiem Suwerena" - tak Pan napisał...

    zastanawiam się co to znaczy - czy to, że przemawia Pan w imieniu Suwerena? -

    - czy raczej - a DOBITNIE świadczyłaby o tym ilość Pańskich komentarzy na blogu - a więc intensywność Pańskich relacji z wyborcami -

    - sam Pan siebie uznał za Suwerena - wybił się Pan (swoim zdaniem) na suwerenność - szkoda tylko, że za nasze pieniądze

    chyba skrobnę o tym jaki felietonik, abo co...Panie Pośle Kochany....
  • w senacie mamy JOW i de facto 2 partie , w sejmie nie ma JOW
    i mamy 5 partii . Na co lekarstwem ma być JOW ? Ponieważ obecnie poseł nie powinien reprezentować swojego regionu, czyli w praktyce próbować wyrwać więcej dla swoich -JOW ma sens , ale jako jedek okręg ogólnopolski jak przy wyborach prezydenta. Wchodzą Ci , którzy dostaną najwięcej głosów w skali kraju. Nie przeszkadza to na pewno , aby wyrywali więcej dla "swojego" regionu, ale wreszcie jest szansa na wybór lepszych, niż z nadania partii.
  • Czy padnie rozkaz?
    Dziwne, poseł ma obowiązek słuchać rozkazów posiadając immunitet ???
  • @
    W dzisiejszej polskiej rzeczywistości wprowadzenie JOW-ów spowodowało by rozrost regionalnych mafii oraz "kolesiostwa" wspomaganego działalnością mafijną regionalnych biznesów. Powiedzmy sobie szczerze, na JOW-y nie przygotowane są dolne struktury państwa. Aby je wprowadzić powinna być przeprowadzona głęboka przemiana mentalna w wartościach i postrzeganiu własności prywatnej jak i społecznej państwa w szeregach największej czyli średniej klasy warstwy obywateli. Kto ma to zrobić? Skompromitowani rządzący i politycy? Polski Kler który nie jest polski? A może typy pokroju Michnika? W tym problemie jest pies pogrzebany. Mimo nadziei sytuacja na odnowę jest niemalże beznadziejna.
    Wiem tylko jedno, odnowa Polski i Narodu musi zacząć się oddolnie a nie odgórnie jak to wszyscy sugerują.
  • @Andrzej Tokarski 17:58:51
    Ostatnio modne słowa, panie marszałku kochany, panie pośle kochany:)

    Romantyzmem, może się da obudzić prawdziwą demokrację i tematami pisanymi na neon 24.pl: tematem zmiany ordynacji wyborczej, który jest połączony z tematem zmiany sumy senatorów i posłów, dalej z tematem zmiany ilości miejsc w obu parlamentach, kto ma napisać taką zmianę Konstytucji??
    Na początek musi nastąpić zmiana pojęcia JOW na okręgi bezpartyjnye.

    Aby zmiany się udały, tego ważnego procesu pilnować muszą żołnierze poborowi, zawodowcy egzaminu nie zdali:)
  • @goodness 19:32:00
    piernik z wiatrakiem ma więcej wspólnego jak wykonywanie rozkazów z immunitetem
  • @Stara Baba 19:41:22
    brednie, akurat jest odwrotnie. Zastanawia mnie tylko jedno, jak to możliwe, że są ludzie co nie rozumieją dlaczego 2+2=4 i mieszają, mieszają i dzielą każdy włos na czworo i dalej i znowu na czworo.
    Np. jakaś stara baba, pal sześć że stara ale z zwapnionym mózgiem nie rozumie, że to Ona sama przy JOWach uzyskałaby możliwość skutecznego kandydowania bez płaszczenia się przed jakimś kacykiem czy to z PiS,PO< SLD czy innej hydry. Nie rozumie, że nikogo nie musiałaby pytać o akceptację jej kandydatury, a byłoby to tylko wynikiem jej woli. Ona sama decydowałaby o kandydowaniu a od jej moralności zależałoby czy będzie tworzyć lokalną mafię, z tym że wyborcy po zorientowaniu się kopną w dupę babsztyla przy najbliższej okazji i wybiorą kogoś innego - i bardzo dobrze.
  • @Henryk Kreuz 20:59:34
    Zgadzam się z Panem, JOW musi być bezpartyjny.
  • @Henryk Kreuz 21:10:57
    Większych bredni w argumentacji pro JOW nie słyszałem. Przystawią ci piąchę do nocha i tyle będzie z twojej zasranej moralności. Będziesz głosował jak ci zagrają a jak nie... będą maltretować ci dzieciaka albo robotę będziesz szukał nawet i na "Alasce" bo nigdzie przyjąć cie nie zechcą. Dziecko, gdzie ty się chowałeś że takie fanaberie wypisujesz? Bajki "Z mchu i Paproci" proszę odłożyć na półkę bo już czas. Życie to nie bajka.
    Jedynym możliwym rozwiązaniem jest kompletna reorganizacja władzy samorządowej i gminnej aż do najwyższego szczebla państwowości. Reorganizacja na wzór dawnych naszych tradycji. Na tak stworzonej bazie możemy myśleć o czymś konkretnym. No ale ty nie masz nawet pojęcia o czym mówię bo jest to za bardzo skomplikowane.
  • @Stara Baba 22:13:12
    tak jest z idiotami, że nic nie rozumieją
  • @Henryk Kreuz 23:15:30
    No pewnie. Stare wygi nic nie rozumieją.
    Zachciało się chłopczykom nieprzygotowanych JOW-ow i myślą że rozumy pozjadali no i przede wszystkim to oni w JOW-ach będą rządzić.
    W JOW-ach brylować będą ludzie pokroju Solorz... wy duraki.
    No pewnie że świat się zaczął 30 lat temu a wcześniej to bezmózgie małpy po świecie chodziły i trzeba ich douczyć bo to sami idioci i na "niuansach" się nie znają.
  • Kolektywizacja chuligaństwa
    Sejm pokazuje, że wobec siły senioralnego wpływu międzynarodowych ośrodków na Polską klasę polityczną, obecny partyjno-kolektywny sposób wybierania posłów, nie daje im dostatecznego umocowania intelektualnego i moralnego w narodzie. Nie daje szans na ochronę Polskiej suwerenności.
    Ta gangrena kolektywizacji kultury życia publicznego, jest w części spadkiem po czasach komunizmu, stąd tak łatwo przyjmowana jest przez niegdysiejszych ideologów PZPR i ich liberalno-lewicowych sojuszników.

    Niestety po Referendum z września 2005 (tylko 8 proc uczestników) teraz w narodzie przygasła wiara w chęć Polaków do samostanowienia. W zdolność do życia w wolności i równości.
    Jeżeli Niepodległość, to tylko za orszakiem wodza !

    Stąd m.inn. w Internecie wysyp pomysłów na rozwiązanie fundamentalnej wady ustrojowej w demokracji, różnymi czarodziejstwami. Niestety, tu społeczeństwo sieci wiedzy póki co nie pomaga.

    Póki co, Polska traci czas.
    Świetnie, że przypomniał Pan koronny postulat Ruchu JOW, podjęty przez Pawła Kukiza. Bo tylko to może obronić Polskę przed zaprzaństwem.
  • @Stara Baba 00:16:54
    Piękna wymiana doświadczeń o ogóle zmiany konstytucji, posiada bardzo dużo czynności.

    W obecnym systemie zniszczonej równowagi, niemożliwe jest prawidłowe funkcjonowanie organizmu demokracji i JOW.

    Przed nami bardzo dużo czynności cywilnoprawnych do naprawy konstytucji.

    Prawo stosowania, nie może być sprzeczne z prawem natury, oraz wynikiem prostej matematyki 2+2=4

    Nieprzygotowane JOW-y to tylko następna pułapka z wabieniem Polaków o łatwym zwycięstwie, które zawsze kosztuje wielką tragedię jak: Powstanie Warszawskie, czy Solidarność.

    Do trzech razy sztuka. Nasza historia udowodniła - bez zrównoważonego matematycznie systemu demokracji, Naród zawsze wyląduje w rowie.
  • @goodness 09:13:14
    Grupa posłów tzw. opozycji - okupujących salę sejmową zachowuje się dosyć niepoważnie – każdy to widzi

    Pełna zgoda.
    Schetynie chyba pomylił się Sejm RP z zarządem koszykarskiego Śląska Wrocław lub z jego własną altanką działkową.

    Tam był królem, nie ulega żadnej wątpliwości.

    W Sejmie RP natomiast musi umieć adekwatnie oceniać sytuację, a nie byle pierdołę (widzimisię Kuchcińskiego, by wykluczyć Szczerbę) podnosić do rangi działania o znamionach naruszenia Absolutu.

    Dziś chyba nawet poseł Szczerba wie, że sytuacja z jego wykluczeniem wywołała niewspółmiernie dużą aferę....

    Tak naprawdę jest to konflikt dwóch postaw: demokraty Schetyny - twardej ręki Kuchcińskiego.

    Schetyna w roli obrońcy demokraty jest śmieszny nieco.

    Jest to konflikt:
    - postawy Schetyny (i akolitów), którzy stanęli murem za wplątanym przypadkowo w całą tą sytuację Bogu ducha winnym posłem Szczerbą, robiąc mu niedźwiedzią przysługę w ten sposób (zapewne nie chciał takiej sławy)
    - postawy Kuchcińskiego, który nieco zbyt gorliwie zamanifestował swą marszałkowską władzę nad mikrofonem.

    Za Kuchcińskim przemawia powaga jego funkcji.

    Przeciwko Schetynie to, że dla obrony racji szeregowego posła odważył się narazić na szwank powagę Sejmu, dekomponując przebieg obrad i rodząc największy kryzys parlamentarny od 1992 r. (od pamiętnego "lewego czerwcowego").

    A przekładając to na nasze: w imię jednego klapsa nie wolno rozbijać jedności rodziny, latać z byle pierdołą do Jugendamtu i pozbawiać łoćca praw rodzicielskich.

    Rozumie to i Petru, i Wł. Kosiniak-Kamysz, i Kukiz.

    Ale Schetyna jakoś tego nie pojmuje.

    Przypuszczam, że dziś cała opozycja jest świadoma tego, że Schetyna poniósł klęskę i idzie w zaparte. Próbują robić dobrą minę do złej gry i udawać, że trzymają z nim.... czy zdołają przekonać go, by dał polskiemu parlamentaryzmowi i PIS-owi jeszcze miesiąc czasu, jeszcze jeden kredyt zaufania? Trochę to śmieszne, że największą opozycyjną partią, firmowaną przez Donalda Tuska, rządzi dziś ktoś tak słabo potrafiący rozeznać się w realiach parlamentaryzmu, mimo tak długoletniego doświadczenia. Ktoś tak mało koncyliarny....

    Jak wyjść z twarzą?

    Jest jedno wyjście - niezaognianie sytuacji, lecz stwierdzenie, że interes wyższego rzędu (dobro RP i powaga Sejmu) wymagają rezygnacji z słuszności w niniejszej sprawie mniejszego kalibru.

    Nikt z Polaków nie oceni tego jako słabość.
    Obstawanie przy własnej bezkompromisowości tylko zbłaźni Schetynę w oczach Polaków.
  • @Stara Baba 00:16:54
    Z JOW chodzi głównie o to, aby każdy kto czuje się na siłach mógł sam zadecydować o swoim kandydowaniu (obecnie to szefowie partii decydują i wskazują kto w Polsce może być kandydatem, na jakiej pozycji tj. gwarantującej sukces bycia wybranym). Zatem woJOWnicy nie chcą tej możliwości dla siebie, a chcą odblokować tzw. scenę polityczną dla każdego uprawnionego, a reszta znaczy skuteczny udział zależy od zdobycia większej ilości głosów (jak w sporcie, np. na 100 m wygrywa ten który dobiegnie pierwszy).
  • @Henryk Kreuz 10:25:34...Z JOW chodzi głównie o to, aby każdy kto czuje się na siłach mógł sam zadecydować o swoim kandydowaniu.
    Jeżeli chodzi o kandydowanie , to rzeczywiście łatwiej można będzie zobaczyć własne nazwisko na listach do głosowania...

    Ale decydujące zadanie, czyli zdobycie wystarczającej liczby głosów będzie realizowane tak jak w dotychczasowych ordynacjach,czyli skorelowane z środkami masowego przekonywania ( lokalne grupy nacisku lub interesów, kas na przekupstwo, media, ambona...itd)

    Kandydat (ci) bez środków masowego przekonywania następnego dnia po wyborach zobaczą swoje wyniki...Jednocyfrowe procenty...A może nawet mniej...

    I na kogo zrzucą winę , że wyborcy nie zachwycili się ich kandydaturami?

    Pozostanie im tylko jedno wytłumaczenie.
    Głupota elektoratu....
  • @Zbigniew Jacniacki 11:37:28
    Nie zgadzam się z taką wizją działania JOW. Zależność jest taka, że im mniejszy okręg wyborczy (oczywiście w granicach rozsądku, aby nie tworzyć sejmu z tysięcy posłów, ponieważ w JOW każdy okręg wyborczy to jeden poseł) tym łatwiej jest kandydatowi dotrzeć do wyborców a wyborcom poznać kandydata tzn. wpływ wszelkiego rodzaju środków masowego komunikowania jest mniejszy i na odwrót, im okręg wyborczy jest większy tym ten wpływ jest większy.
    Np. okupant Iraku nie będąc pewnym "właściwego" głosowania okupowanej ludności narzucił "demokratyczną" ordynację wyborczą z jednym okręgiem wyborczym (całe terytorium państwa) z około 5 tysiącami kandydatów, aby ludność mająca wybierać nie miała najmniejszej szansy poznać tych na których mieli głosować, aby jedynym źródłem wiedzy o kandydatach mogła być propaganda mass mediów pod ich kontrolą. Ta właśnie manipulacja gwarantowała okupantowi pozbawienie Irakijczyków wpływu na wybór rzeczywistych swoich przedstawicieli. Ten sam mechanizm stosowany jest w Polsce, tylko mniej bezczelnie.
  • ...
    racjonalny system
    http://www.wolnyswiat.pl/racjonalnyrzad/
  • @Redaktor1966 12:10:18
    Przecież nie ma żadnego konstytucyjnego obowiązku reprezentowania Bossa. Tak samo jak nie ma obowiązku pracy.

    Jest wynikający z honoru nakaz złożenia mandatu z chwilą, gdy rezygnujemy z partii. Ale nie ma ani konstytucyjnego, ani ustawowego obowiązku postępowania w sposób honorowy, o czym doskonale wie europoseł Ujazdowski i dlatego tworzy "nowe rozumienie honoru".

    Boss jest bossem dlatego, że inni uważają go za Bossa. Że chcą być jego żołnierzami i realizować jego wolę polityczną. Że z jakichś względów to jego strategia jest charyzmatyczna, a nie jego przeciwników.

    Tak jest wszędzie, w PO, u Kukiza, u w PiS. U Angeli, Putina czy Castro.

    Oczywiście istnieją etapy przejściowe (np. wyłanianie lidera opozycji spomiędzy Kijowskiego, Schetyny, Petru, Kukiza i WKK (ci dwaj ostatni praktycznie zrzekli się udziału w tym konkursie piękności, pierwszy sam się skompromitował i odpadł w przedbiegach, trzeci nadal jeszcze walczy), ale każdy etap przejściowy ma to do siebie, że przechodzi. Jak katar, po 7 dniach. Tutaj (od 16 grudnia) kryzys trwa nieco dłużej, ale już krzyczą z prawej i lewej na Schetynescu, że hipohondryk.

    Gdyby dziś protestujący posłowie PO byli pewni, że zdobędą sławę, uznanie (to patykiem po wodzie pisane) oraz (to przede wszystkim!) mandat za 3,5 roku, od razu opuściliby Schetynę. Jestem pewien. Nie mam najmniejszych złudzeń. Szczerba pierwszy.

    Bo - nie oszukujmy się - zdecydowanej większości z nich chodzi o to, by mieć te 10 tys. miesięcznie i splendor, jaki wiąże się ze statusem parlamentarzysty.

    Z drugiej strony można od nich wymagać też odpowiedniej postawy: odpowiedzialności za interes pracodawcy, który im te 10 0000 pLN co miesiąc wypłaca, z aprobatą reszty narodu. A naród widzi, kto się błaźni, zaprotestowywując się na śmierć i realizując wolę polityczną Schetyny i wybiera tych (np. niedocenioną parlamentarzystkę Kidawę-Błońską), którzy działają racjonalnie i odpowiedzialnie, a nie idących w zaparte awanturników politycznych, zainteresowanych tylko apanażami i rozróbą w celu budowania własnej pozycji.

    Na miejscu Kuchcińskiego działałbym ostro i stanowczo:
    - jednoznaczna deklaracja opuszczenia sali plenarnej Sejmu przez PO, wyartykułowana ustami GS, połączona z brakiem pogróżek o ponownej okupacji mównicy
    - przesunięcie terminu rozpoczęcia o czas uzgodniony w ramach Konwentu Seniorów (a nie arbitralnie uzgodniony przez Kuchcińskiego)
    - wszystko inne (czy cd. 33, czy nowe 34, z reasumpcją głosowania włącznie) do negocjacji

    Bo że PiS ma dobrą wolę, to oczywiste - pokazały to fakty: dziś dziennikarzami otwarta została galeria.... a Kuchciński wcale nie forsował siłowych rozwiązań.
  • @Henryk Kreuz 11:56:05....Nie zgadzam się z taką wizją działania JOW...
    Mój komentarz nie jest oparty na "wizji" , ale na praktyce.

    Każdy ma możliwość obserwowania jak np. wyborów wójtów.
    Modelowy przykład ordynacji większościowej...
    Gmin wiejskich jest 1555...
    Okręgi nie są duże....
    Kilka tysięcy wyborców...
    A i tak wygrywa kandydat mający to , co wcześniej nazwałem środkami masowego przekonywania.
    W tym komentarzu zrobię rozwinięcie : mający środki masowego przekonywania, przekupywania i obiecania.
    W polskiej rzeczywistości wystarcza układ z proboszczem.
  • @maharaja 10:21:38
    Każdy może twierdzić że jest królem Midasem, tylko takich twierdzeń nie można udowodnić. Tak samo twierdzeń twardych demokratów że trójka daje równowagę.

    Jak wyjść z twarzą człowieka, ze strefy zwierzęcej w której liczby parzyste i nieparzyste pełnią jedną funkcję uboju?

    Prawda.
    Jest tylko jedno wyjście - niezaognianie sytuacji, lecz stwierdzenie że interes wyższego rzędu (dobro RP i powaga Sejmu) wymagają rezygnacji ze spraw niższego kalibru.
    PIS chyba zaczął naprawiać, dlatego sztuczne wojenki i partyjne kłótnie o przysłowiową kość, tylko przeszkadzają Polakom wejść na wyższy rzędny poziom kultury:))
  • @Katana 13:37:24...A po co ktoś miałby zabijać Polaków?...
    To jest mój komentarz na tezę Zoriona """....Jeżeli Polacy się nie ockną mogą umierać...""""

    Na temat JOW-ów napisałem, że zmiana ordynacji jest tylko zmianą "wystroju teatru politycznego". Zgłoszenie kandydatury bez posiadania środków masowego przekupywania będzie tak samo bezowocne , jak w warunkach obecnie obowiązującej.

    Oczywiście dopuszczam, że mogę się mylić...
    Niestety teoretyczne wizje za JOW-ami nie są dla mnie przekonywujące.

    Życzę sukcesów.
  • @Katana 14:43:49.... Nie wnikam......
    Nie wnikasz, to po co się wypowiadasz ?
    Wątku o wizerunkach w kościołach w kontekście JOW-ów nie rozumiem.

    Na pytanie być czy mieć udzieliłem sobie już dawno odpowiedzi.
    Zamiast "czy" jest " i".
  • @Stara Baba 22:13:12
    ,,Jedynym możliwym rozwiązaniem jest kompletna reorganizacja władzy samorządowej i gminnej aż do najwyższego szczebla państwowości. Reorganizacja na wzór dawnych naszych tradycji. Na tak stworzonej bazie możemy myśleć o czymś konkretnym."

    JOWy to zmiana wyłącznie kosmetyczna, która i tak nieuchronnie prowadzi do dwupartyjności, czyli stanu na dzień dzisiejszy.
    Brawo, Stara Baba! Nie bez kozery istnieją kultury, które cenią dojrzałą mądrość starych ludzi, w tym, a nawet nade wszystko, kobiet - czyli tak zwanych starych bab (nawet takich, które tylko udają, że są babami). :))
  • jeśli prawdą jest że w JOW
    "każdy kto czuje się na siłach mógł sam zadecydować o swoim kandydowaniu" to oznacza gigantyczną ilość straconych głosów, tzn % straconych byłby znacznie wyższy niż obecnie . Oczywiście tylko przez max 3 pierwsze głosowania. Później większość po prostu nie pójdzie do urn i wzróci stare, czyli 2 -3 ugrupowania, które mają siłę przekonywania. Powtarzam - JOW ma nieco sensu przy jednym okręgu ogólnopolskim . Każdy ma 1-2 głosy i wygrywają najlepsi ( w rozumieniu mechanizmów demokracji ) .
  • @ "kto na prawdę podejmuje decyzję jak w danej sprawie głosować i...
    ...czy pojedynczy poseł ma w ogóle coś do powiedzenia?."

    "Nasi" poslowie glosujac wg jakiegos "odgornego" polecenia, potencjalnie biora udzial w przestepstwie. Jaka wage maja szkodliwe dla Polski ustawy "przeglosowane" na rzadanie wrogich Polsce interesow przez parlament, ktory angazuje sie w dzialanosc przestepcza?
  • @Marqus 21:30:55
    w ogóle nie wiesz o co chodzi
  • @Zbigniew Jacniacki 12:40:29
    a kto zabrania szanownemu Panu obiecać więcej i jeszcze dotrzymać obietnicy co będzie gwarantowało powodzenie przy następnych wyborach?
    Ważne jest aby potencjalny kandydat nie musiał prosić się jakiegoś kacyka czy może kandydować, ponieważ wtedy istnieje możliwość, że taki przestanie liczyć się z jakimś kacykiem a zacznie liczyć ze swoimi wyborcami. Dzisiaj każdy chyba widzi, że kacyk jest najważniejszy i z nim się liczą, ponieważ to od niego zależy ich ponowny wybór.
  • @Lotna 19:31:24
    Reorganizacja jest konieczna aby mogła oddychać Demokracja.
    JOW to drugorzędna sprawa.

    Demokrację Troi, może uratować reorganizacja z 3 na 4 władzę.

    Tej reorganizacji potrzebuje domena Demokracji w celu działania prawdziwej równowagi królowej nauk, a nie równowagi liczby nieparzystej wg. krasomówcw.
  • @Henryk Kreuz 23:11:05
    zawsze możesz mnie oświecić, a Twoje porównanie "jednego JOW na kraj" do Iraku jest zupełnie bez sensu . W czasach internetu kandydata z drugiego końca PL możemy znać lepiej niż sąsiada. Zresztą dokładnie w Krakowie mamy taką sytuację , że Majchrowski ma wady , ale nikt nie jest w stanie dostać podobnej ilości głosów dzięki rozproszeniu. Nie interesuje mnie głosowanie "na sąsiada" , bo chcę aby sejm zajmował się polityką a nie gospodarką, czyli wyrywaniem z budżetu dla swojego okręgu. Do działań lokalnych są gminy czy powiaty.
  • Sanocki.
    Gdybyśmy mieli Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, to mogłaby być wprowadzona instytucja odwołania posła i myślę, że wielu posłów, z jednej i z drugiej strony, mogłoby zostać przez obywateli odwołanych Jeden z najgłupszych i najbardziej niebezpiecznych pomysłów prawnych. Gdybyśmy mieli jednomandatowe okręgi wyborcze to w parlamencie byłoby jeszcze więcej hołoty. Gdybyśmy mieli JOW-y, Sanocki, to tante Makrela do spółki z Sorosem zafundowaliby nam posłów o jakich się wam nie śniło, bo stać ich. Już dzisiaj widać, co robi PO dla DDR.
  • @Marqus 08:17:51
    jeden okręg wyborczy na kraj to 6-10 tysięcy kandydatów - spis kandydatów to książka telefoniczna - z których wyborca miałby świadomie wyłonić swoich reprezentantów! Niemożliwe i dlatego takie wybory są tylko pozorne, tylko udają wybory. Internet nie ma tu nic do rzeczy.
    Okręg wyborczy ma być na tyle mały, by wyborca i wybierany mieli szansę się poznać.
    Co do Majchrowskiego to skoro uczciwe pokonuje innych tzn. jest wszystko ok, bo na tym to polega.
    JOW tylko daje możliwość wyłonienia rzeczywistych przywódców, a nie jak dotychczas miernot podstawianych na listy wyborcze przez mafię okrągłostołową.
  • @Henryk Kreuz 11:05:32
    Warto w przyszłości dyskutować o prawidłowym funkcjonowaniu JOW.

    Dziś taka dyskusja traci sens, bo w konstytucji liczba 3 ustawowo nakazuje teoretyczną równowagę dla teoretycznego państwa:)
  • @Henryk Kreuz 11:05:32
    [JOW tylko daje możliwość wyłonienia rzeczywistych przywódców]? czyżby? także takich jak złodziej, bandyta Stokłosa, który opłacał poparcie pętem kaszanki i jabolem...etc..etc..
  • Sanocki.
    Co do tego, co się będzie działo z osobami, które będąc parlamentarzystami - uczestniczyły w łamaniu prawa karnego, trzeba będzie podjąć decyzję. Wszyscy Polacy są równi wobec prawa i wobec wszystkich prawo musi być egzekwowane - zapowiedział Jarosław Kaczyński. A organizacje, które są finansowane z zagranicy, muszą się zarejestrować jako obce agentury i nie mają prawa prowadzić działalności politycznej, w szczególności: uczestniczyć w wyborach. Partie polityczne, które są finansowane z zewnątrz, ulegają delegalizacji i muszą zwrócić wszystkie dotacje, jakie otrzymały na swoją działalność.
  • Sanocki.
    Przed chwilą poseł Dworczyk oznajmił w TVP Info, że PO, Nowoczesna zostaną pozbawieni apanaży, czyli pensji posła i pieniędzy na biura ponieważ uważają budżet za nielegalny, więc nie mogą pobierać pieniędzy z czegoś co według nich jest nielegalne.
  • @@@!
    Podpisz petycję:
    http://www.citizengo.org/pl/37148-petycja-o-odebranie-koncesji-stacji-telewizyjnej-tvn-i-tvn24-zwracam-sie-do-krrit-o-odebranie?m=5&tcid=31178360
  • @Henryk Kreuz 11:05:32
    tak czy inaczej JOW grozi zalaniem parlamentu "celebrytami" i odmieńcami jak Biedroń czy Grodzkie. Jeśli na prezydenta startuje ok 8 osób , można przyjąć , że do parlamentu byłoby podobnie. Może nawet mniej bo kampania indywidualna kosztuje sporo. Na karcie trzeba wpisać numer danego kandydata , więc nie trzeba wszystkich wypisywać. Głosowanie przez internet jeszcze łatwiejsze. Ja po prostu chcę mieć na kogo głosować , bo obecnie wybór jest teoretyczny. Z drugiej strony należy znieść próg wyborczy , który jest niezgodny z Konstytucją. Zabrać przywileje dla koalicji i wtedy też można głosować na konkretnego człowieka .
  • @Marqus 15:11:03
    Konkretnego człowieka z konkretną odpowiedzialnością, inaczej może być śrubokręt zamiast berła:)
  • @Katana 19:41:13
    Po owocach można poznać konkretnego człowieka, i całą jego odpowiedzialność za pracę.

    Art 104 daje posłom, brak odpowiedzialności, ale jest możliwość osobistego deklarowania odpowiedzialności, ubezpieczenia jej w firmie ubezpieczeniowej, lub deklarowanie ograniczonej odpowiedzialności.

    Immunitet posiada wolną wolę, oby w dobrej wierze ludzie zaufania publicznego z niej korzystali.
    Pozdrawiam
  • Sanocki to do ciebie.
    JOW czyli układ zabetonowany w gminach. JOW zabetonował sitwy w gminach. Kukiz 15 jak i ty Sanocki oraz reszta apologetów JOWów, nie ma pojęcia, że JOW w Sejmie to chaos. Ten co mówi o JOW kompletnie nie zna się na polityce. By wprowadzić JOW należy wprowadzić 100 innych zaostrzeń. Tego w Polsce poprzez REWOLUCJĘ nie da się zrobić. Ludzie z Kukiz 15 mają blade pojęcie o negatywnych skutkach JOW. Równy dostęp i równe środki na kampanię wyborczą to są wolne wybory !! Najbogatsze gminy w Polsce poprzez JOW / który obowiązuje w gminach/a nawet Senacie, mają teraz 90% radnych. Jeśli ludzie Kukiza myślą, że PO i PSL po to wprowadziły w gminach JOW by przegrać to jest naiwny. PSL/ZSL jest ugrupowaniem, które w Polsce najwięcej lat jest przy władzy w gminach, powiatach, Sejmikach i w Sejmie. JOW na dziś w Polsce to czysta utopia. Trzeba odciąć ludzi PSL/ZSL i neokomunistów od liczenia głosów i organizacji wyborów. Francja i Wlk Brytania odcięła ludzi burmistrza od liczenia głosów. http://www.uwazamrze.pl/artykul/1015184/kto-liczy-glosy

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930